Jest to jeden z tych seriali które za gówniarza oglądałem z zapartym tchem i chciałem też latać taką maszyną. Minęło sporo latek a ja nadal lubie obejrzeć ten seria, tyle że już nie mam złudzeń - nigdy nie polece Airwolfem:( Ale ogólnie bardziej podobały mi sie odcinki z Janem Michaelem Vincentem i Ernestem Borgnine.