Dostajemy obraz relacji w trzech etapach życia i w jej stopniu rozwoju: wczesnej młodocianej, dojrzałej dorosłej i wczesnej starczej. Całość spleciona technologicznym łożem prokrustowym, jako technologiczny entuzjasta – doceniłem.
Pierwszy serial który oglądałem, w którym nieporadność i lekka głupota – w skrócie...
Spoko się to oglądało, muzyka skomponowana przez brata Billie Eilish jest znakomitą. Cudowny akcent Carey, Oscar klasa. Młodsza para bywała irytująca ale przymykam oko na ich co kilku minutowe wyznania. Sezon 1 na pewno bardziej zapamiętam ale 2 do obejrzenia jak najbardziej.
Nie umywa się do pierwszego sezonu. Zawiodłam się na całej linii. Nie mam pojęcia po co kręcić taki badziew. Strata czasu.
Dobry, jak ktoś zauważył świeży w treści o co łatwo nie jest bo wszystko już było... Natomiast słownictwo w katastrofalnej ilości. Gdyby wypikać wulgaryzmy byłby jeden gwizd. Szkoda ,nie dałem rady. Jak ktoś nie toleruje ciągłych przekleństw to tak tylko informuję.
Tej młodej do Love z You? Przecież równie dobrze ktoś mógłby mi powiedzieć, że to Love w wersji AI i ja bym uwierzyła.
W większości fajna obsada która wie co ma robić... Interesujący scenariusz i umiejscowienie.Dużo się dzieje. W podkaście aktorzy i reżyser mówią że dobrze się bawili, dogadywali. Czyli wszystko zaskoczyło.
Niektórzy uważają to za jeden z najlepszych seriali 2023?
Zaczęło sie całkiem nieźle, ale im dalej, tym serial robi sie coraz durniejszy. Na początku wydaje się, że będzie o czymś, a dostajemy w 90% trwania serialu głupkowatą komedie z raczej kiepskimi dialogami. Jakiekolwiek rozterki, dylematy i przemyślenia...
prawie farsa, gdzie każda ze stron będzie robić drugiej coraz gorsze rzeczy, tymczasem dostajemy nudną melodramę o życiu prywatnym pewnej bizneswoman i budowlańca gdzie większość czasu poświecono problemom prywatnym czy finansowym...
Główny bohater ma trochę pecha, ale też potrafi spieprzyć to i owo... Głównych bohaterów zżera zemsta ,złość...i nie odpuszczają . Serial dobrze się ogląda choć szału nie ma ;)
Produkcja ta może być oklaskiwana jedynie przez niewyrobionego widza, który zadowala się byle czym. Są bowiem też tacy którym smakuje kromka chleba z masłem i posypana cukrem. To jest najlepsza analogia jaką znajduję dla tego potworka.