Biuro

2005
Biuro
8,7 44 631
ocen
8,7 10 44631
26 697
chce zobaczyć
8,2 5
ocen krytyków
{"rate":8.2,"count":5}
{"type":"film","id":202887,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/The+Office-2005-202887/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Biuro
  • Maxter21 ocenił(a) ten serial na: 10

    Bije na głowę waszych friendsów, poznawanie matki czy inne teorie wybuchu.
    Żarty czasami lecą tak szybko, że trzeba stopować serial, powstała nawet strona internetowa z objaśnieniem wszystkich gagów, dużo odniesień do kina, polityki, czy amerykańskiej popkultury. Poziom żenady i niezręczności wręcz wylewa się z ekranu, za pomocą bezkonkurencyjnego scenariusza (scenarzyści to pieprzeni geniusze) oraz ŚWIETNIE rozpisanych bohaterów, z których każdy jest niesłychanie charakterystyczny. Pewna scena w ostatnim odcinku wywołuje łzy po 9-sezonowym śledzeniu pracowników biura.

    Niektóre fragmenty to czyste złoto, można oglądać je w nieskończoność, wystarczy zobaczyć ile mają wyświetleń na YouTube.

    10/10 bez wahania.

  • Ashsword ocenił(a) ten serial na: 9

    Maxter21 mogę prosić o link do strony?

  • Maxter21 ocenił(a) ten serial na: 10

    Ashsword Nie mogę tu podać linka, wpisz Dunderpedia w Google.

  • Maxter21 Jak widać różne są gusta, ja jestem w trakcie oglądania tego serialu i potwornie mnie on nudzi, czego oglądając "Przyjaciół" nie doświadczyłam ;)

  • Michau_Cyrulk ocenił(a) ten serial na: 10

    Myonica Na którym jesteś sezonie?

  • RipRoy ocenił(a) ten serial na: 9

    Myonica Wszystkich, co negatywnie wypowiadają się o tym serialu, powinno się deportować. Gdzieś, gdzie nie mam internetu i oczywiście innych ludzi, żeby nikogo nie wkurzali.

  • Frontsider ocenił(a) ten serial na: 8

    RipRoy Wyluzuj typie XD

  • RipRoy ocenił(a) ten serial na: 9

    Frontsider W życiu, można ruchać psy, zdradzać żony i kraść miliony, ale jakąś granicę przyzwoitości trzeba mieć...

  • Frontsider ocenił(a) ten serial na: 8

    RipRoy W życiu można mieć też różne gusta, tak myślę. Chociaż dla mnie serial był bardzo dobry.

  • antsierot ocenił(a) ten serial na: 8

    Myonica Mam w 100 proc to samo!

  • Mike Torch ocenił(a) ten serial na: 9

    Maxter21 Próbuję się zebrać w garść po odejściu wiadomo kogo. Nie sądziłem, że można aż tak zżyć się z bohaterami serialu.

  • krzysiekchorzow ocenił(a) ten serial na: 9

    Maxter21 Hmm bez przesady, że tak miażdży Przyjaciół albo Teorię.
    To porównywalnie świetne seriale choć Office mocno się różni więc nie musi wszystkim pasować. Ja osobiście jestem zachwycony wszystkimi tymi produkcjami.
    To są te seriale, na które nie chcący natkniesz się, a potem już nie możesz przełączyć mimo, że znasz je na pamięć :-)

  • Maxter21 A gdzie jest, Allo Allo lub Świat Według Bundych.

  • kaioken26 ocenił(a) ten serial na: 6

    Maxter21 Community lepsze

  • Maxter21 ocenił(a) ten serial na: 10

    kaioken26 Kiedyś sprawdzę.

  • Maxter21 Czy znajdzie się tu chociaż jedna osoba, która uważa, że serial jest niesamowicie irytujący, a nie śmieszny? Biurowe śmieszki przerysowane do granic absurdu, a najgorszy główny bohater. :) Wysiadłam po pierwszym sezonie. Jedyne co, to było mi okrutnie szkoda tych pracowników biura...

  • masztaf98 ocenił(a) ten serial na: 10

    vinyl Jeśli chodzi o początkowy sezon, to mogę się zgodzić, że jest irytujący, gdyż jest zrzynką brytyjskiej wersji tego serialu i dlatego w większości w ogóle nie bawi, brytyjski humor i kreacja Steva Carrella mnie również wkurzały, od 2. sezonu porzucili kopiowanie Brytów i zaczyna się prawdziwa jazda, także gorąco zachęcam do spróbowania tej właściwej części serialu.

  • M_COL ocenił(a) ten serial na: 10

    vinyl No w pierwszym może tak, ale później właśnie to się zmieniło i im dalej w las tym lepiej. Polecam jednak spróbować obejrzeć dalsze odcinki. ;)

  • vinyl Miałem dokładnie tak samo po 2 uważam nic się w tej kwestii wiec porzuciłem serial, niesety również nie byłem w stanie

  • buterfly znieść zachowania głównego bohatera.

  • zmechu ocenił(a) ten serial na: 9

    Maxter21 Office, office, office, wszyscy o tym Office. Obejrzałem parę pierwszych - i bryndza. Festiwal żenady, żarty przy których nie wiadomo gdzie oczy schować, zerowa empatia, szef który utrudnia wszystko i pracownicy którzy najlepiej pracują jak nie ma szefa. Niekompetencja, nuda, suchary i naśladowanie Hitlera.

    Ale, kurde, to jest boskie!!! Na ten serial trzeba się nastawić mentalnie. To nie jest serial z kolejnymi gagami, kolejnym slapstickiem, facetem przebranym za babę czy śmiechem podkładanym z offu, żeby było wiadomo kiedy trzeba się śmiać. Pierwsze wrażenie może być negatywne, bo tu nie ma śmichów-chichów, tylko totalna jazda bez trzymanki.

    Pierwszy odcinek - średnia 7,2/10. Obejrzałem... co, jakie 7,2?! Skąd taka wysoka średnia?! Ale po zakończeniu pierwszego sezonu obejrzałem jeszcze raz i ... kurde, dlaczego tylko 7,2!!! :-) Przecież to było wywalone w kosmos!

    Co więcej, sezon drugi już nie jest taki odpałowy, i trochę chciało by się więcej hardcore :-) Ale dopiero sezon 3 uświadomił pewną rzecz. Bo wyszło na to, że o wiele ciekawsza jest praca w takim staroświeckim biurze, z totalnie oderwanym od rzeczywistości szefem, wśród miksu indywidualności, pracowników robiących sobie jaja, wkręcających innych i żyjących jak w dysfunkcyjnej rodzinie - niż praca w super oddziale, gdzie masz typowego szefa, widok z wieżowca, ale zamiast patrzenia na fajną dziewczynę i kombinowania jaki numer wyciąć kumplowi to patrzysz na wielki monitor i myślisz o wypełnianiu słupków w arkuszu.

    I oczywiście Pam, Tim i Michael, ale moim ulubieńcem jest... kadrowiec Toby. Ten zawsze nieobecny wzrok, totalne wywalenie na wszystko i zawsze do bólu rzeczowe argumenty i nazywanie spraw po imieniu. Oraz Ryan - "tymczasowiec" który patrzy na wszystko z boku jakby był obserwatorem z zewnątrz i za każdym razem to co widzi przerasta jego najśmielsze  przewidywania.

  • mikej44 ocenił(a) ten serial na: 9

    Maxter21 Oj postawiłbym na równi z Teorią Wielkiego Podrywu, ale Przyjaciele dla mnie to porażka, humor jak z polskich kabaretów, nie śmieszy wcale...