Jestem facetem w średnim wieku, lubię wszystko Kieślowskiego, Tarkowskiego, von Triera..., za serialami nie przepadam, tzn, raz na 10 odcinków przypadkiem podglądnę Klan i wszystko wiem o co kaman. A tu nieoczekiwanie Brzydula mnie wciągnęła bez reszty, pierwszy serial, którym się ekscytuje od czasu mego dzieciństwa czyli Niewolnicy Izarły.
Serial uważam za totalną rewelacje, nie oglądałem południowoamerykańskich i amerykańskich wersji, ale sądzę, że do naszej wersji im daleko. Scenarzysta wymiata, teksty Violi są skarbnica neologizmów, złotych myśli i bystrych przeinaczeń powiedzeń, przysłów. Pani Socha, normalnie prima sort, tak realistycznie skomponowanej postaci dawno w filmie nie widziałem, dodam, że znam osobiście kobietę, która tak samo się zachowuje a nawet ubiera, oczywiście nie wzorując się na serialowej Violi(serialu chyba nie ogląda), pozostali aktorzy dobrani perfekcyjnie, bez wyjątku, zajebiście zdolni, jeszcze nieznani. Ja tylko Braciaka kojarzyłem z Edi, też super, rozumiem, że taki serialowy Jacykow, też brawa dla twórców, że potrafią w narodową percepcję trafić, pozostali prosto po studiach złowieni. Akcja, zaskakująca, trudno przewidzieć co będzie w następnym odcinku, oczywiście wiadomo jaki będzie koniec: Marek+Ula, poszczególne wątki tez do przewidzenia: Pshemko wróci na pewno do firmy, ale akcja poszczególnych odcinków jest nieprzewidywalna, duży plus. Podsumowując: mógłbym dłużej laurkę pisać, ale bez sensu, dla mnie rewelka, pierwszy serial, który mnie wciągnął. Dowcipny, inteligentny, z dobrym scenariuszem i wyśmienita gra aktorów młodego pokolenia. Cieszy, bo myślałem, że dziś już do PWST biorą tylko modeli i modelki, co nic nie graja tylko się uśmiechają.
Pozdrawiam fanów serialu. Nie bójcie nic, Ula będzie z Markiem on się w niej naprawdę zakocha, będzie ładna, Paulina będzie z Lwem. a potem pewnie drugi sezon, bo ponoć serial ma dużą oglądalność. Hej.
Nic dodać nic ująć :D Całkowicie się zgadzam :D Teksty są rozwalające, Viola i Phemko rozkładają mnie na łopatki, Ula i Marek wywołują dreszczyk. Im więcej odcinków oglądam tym bardziej się wkręcam :D A zaczęło się całkiem przypadkowo, oglądając jeden odcinek, później następny i zostałam wkręcona!
Dawaj Ula, Dawaj!!!