7,6 25 993
oceny
7,6 10 25993
10 687
chce zobaczyć
{"rate":8.0,"count":1}
{"type":"film","id":488486,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Castle-2009-488486/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Castle
  • d6993489 ocenił(a) ten serial na: 10

    kto tez uwaza ze byla rewelacyjna ?

  • lost_way ocenił(a) ten serial na: 8

    d6993489 Wbiła mnie w krzesło i jęczę, że chcę kolejny odcinek. Jak można w taki sposób rozpoczynać sezon i ludzi wprawiać w zniecierpliwienie sięgające zenitu?!
    Mam nadzieję, że "Castle" w dalszym ciągu utrzyma poziom.

  • anex56 ocenił(a) ten serial na: 10

    lost_way Też byłam zachwycona i... przerażona! :D

  • Herushingu ocenił(a) ten serial na: 7

    d6993489 Masz racje, z tym, że zaczyna mnie irytować ciągłe wałkowanie tego samego... znów okaże się, że za śmiercią matki Beckett stoi ktoś inny? Jeszcze potężniejszy, i groźniejszy? Nie zrozum mnie źle odcinek przyjemnie się ogląda, ale im dalej, tym więcej dziwnych rzeczy się tam dzieje...

  • Herushingu Znasz może stronę gdzie mogę ten odcinek już obejrzeć z polskimi albo angielskimi napisami?

  • anex56 ocenił(a) ten serial na: 10

    Ola_Kordek Ja znam :) kinoman tv ale nie da się linku wkleić

  • d6993489 Zna ktoś może stronę gdzie mogę ten odcinek już obejrzeć z polskimi albo angielskimi napisami?

  • natix3255 ocenił(a) ten serial na: 9

    Ola_Kordek kinoman ale po angielsku

  • loui_ ocenił(a) ten serial na: 8

    d6993489 Mam na dzieję, że nie wrócą do wątku śmierci Joanny Beckett, bo to jest już nudne. Mam nadzieję, że też nie będzie już więcej tego polowania na Beckett. To jest już nudne. Chociaż wydaje mi się, że ona zniknęła, bo ktoś ją ochrania (wywnioskowałam z jej stania w oknie...)

  • loui_ ocenił(a) ten serial na: 8

    loui_ Nadzieję*

  • pitixpl ocenił(a) ten serial na: 8

    d6993489 Nie spodziewałem się, że ten sezon zacznie się aż tak mocno. Wow. Ten jeden odcinek był ciekawszy niż połowa takiego 6 sezonu.

  • olik124 ocenił(a) ten serial na: 6

    d6993489 Szczerze mówiąc 7 sezon mnie mocno zawiódł, dlatego do tego premierowego odcinka podchodziłam w stylu "meh zobacze czy dalej tak ciągną". No ale powiem szczerze, że pozytywnie mnie zaskoczył, mam jednak nadzieję, że jako "rozwiązanie" tej całej sytuacji z Beckett nie dadzą nam jakiegoś odgrzewanego kotleta znowu :P No i podoba mi się, że dali więcej Alexis, myślę że się jeszcze nie raz wykaże i w sumie fajny rodzinny biznes mogliby założyć z tym P.I :D

  • olik124 ocenił(a) ten serial na: 6

    olik124 edit: okej, 2 odcinek bardzo mnie rozczarował, zwłaszcza końcówka... poważnie?

  • d6993489 A mnie nie spodobały się pierwsze dwa odcinki. Praktycznie zero klimatu i humoru, jakie znamy z poprzednich sezonów. :/ Mam nadzieję, że dalej będzie lepiej.

  • molcia1990 ocenił(a) ten serial na: 10

    CzerwonyKaktus Jako wierna fanka jestem zawsze związana z serialem. Ale ostatnie dwa odcinki tak mnie wkurzyły, że mam ochotę przestać go oglądać... Zero dreszczy. Dobra jest akcja ale brak wątku... I co zaczynamy zabawę w kotka i myszkę od nowa kiedy proci się rozchodzą?! Litości...

  • CzerwonyKaktus Mam dokładnie te same odczucia.

  • Reeven ocenił(a) ten serial na: 6

    d6993489 Nie podobało mi się. Szczególnie zakończenie. Chyba tak rozwiązali kiepską atmosferę na planie.

  • pitixpl ocenił(a) ten serial na: 8

    d6993489 Dobra, obejrzałem 3 odcinki i kompletnie zmieniam swoje zdanie, które miałem po epizodzie nr 1. Strasznie się to ogląda, bo momentami człowiekowi zaczyna chcieć się płakać ze śmiechu patrząc na to jak scenarzyści rozplanowali ten sezon. Najbardziej bekowa akcja to robienie z Beckett drugiego Rambo. Litości, oni już naprawdę przeginają. Najpierw leci do pralni szyć ranę, uprzednio wcześniej polaną wódką, w następnym odcinku masakruje jednym kopnięciem informatyka, który trzyma jej worek treningowy. Następna kwestia to cały pomysł na ten sezon, po kiego grzyba przez cały 6 sezon raczyli nas tylko i wyłącznie tematem ich wspólnego ślubu oraz słodkimi historyjkami (pod koniec prawie każdego odcinka) jak to Castle oraz Kate bardzo do siebie pasują i są wręcz dla siebie stworzeni, żeby teraz ich znowu rozdzielić. No ileż można, błagam. Nie mam bladego pojęcia kto wymyślił tego wspólnika Brackena z CIA, ale muszę powiedzieć, że ta osoba nieźle odpłynęła. Strasznie kiepski pomysł. No i na koniec postać Alexis. Nowa pani detektyw. Wspólnie z tatą rozwiązuje nowe zagadki kryminalne. Pomysł tak samo słaby jak wprowadzenie do jej życia tego całego Pi'a, Ale tutaj akurat się nie dziwię, sam nie wiem co może zaoferować jej bohaterka w tym serialu. Podsumowując, jest źle, ale i tak to będę oglądać. XD

  • BestBeast ocenił(a) ten serial na: 8

    pitixpl Połknąłem ten serial (wszystkie odcinki) w ciągu ostatnich 2 tygodni...
    Już po kilku dniach przestałem oczekiwać czegoś poważnego - po Ninjach, podróżnikach w czasie, alternatywnej rzeczywistości - powiedzmy sobie szczerze - to jest serial komediowy w którym wszystko jest możliwe ;)
    Można powiedzieć: kakafonia sprzecznych treści (np: czy Castle został pisarzem bo kupił wypracowanie, czy przez spotkanie z mordercą w dzieciństwie, czy dzięki pomocy kolegi, którego potem do więzienia wsadził? etc...)

    Na szczęście gówna para jest na tyle czarująca, że głupawe historyjki za bardzo nie przeszkadzają :)

    Podobny romans, tylko bardziej na poważnie, mamy w Bones - i przyznam, że tamten mi się trochę bardziej podoba. Oba seriale są jednak trochę za długie.

    Pani kapitan dobiega już prawie do 40-ki... kiedy ona chce tę trójkę dzieci urodzić? :D
    No i mogłaby trochę więcej jeść - bo straszliwie chuda jest... w przeciwieństwie do męża, któremu się troszkę przytyło od czasów Firefly...

    Natomiast Alexis? Mi się podoba jako postać (jako dziewczyna mniej - no ale to gusta są) - powiedziałbym jedyna postać w tym serialu (od samego początku) która może pretendować do nazwy "adult" - pozostałe postacie to dzieci bawiące się w dorosłych ;)

  • olik124 ocenił(a) ten serial na: 6

    pitixpl Zgadzam się od początku do końca :D Najbardziej mnie zdenerwowało to typowe "muszę od niego odejść ... dla jego bezpieczeństwa!" Wiadomo jak to się skończy, pół sezonu będzie za nią latał aż w końcu szok!! Mogą razem to rozwiązać.
    Czasem przykro to się ogląda bo uwielbiałam kiedyś ten serial... Ale to co teraz tam tworzą to brak słów czasem :P

  • mccool ocenił(a) ten serial na: 8

    olik124 Pomysł z rozdzieleniem głównych bohaterów jest tak głupi, że aż ręce opadają. Kate odchodzi od Ricka dzięki temu stanie się „niewidzialny” dla tego tajemniczego przeciwnika i nie będzie mógł być wykorzystany przeciwko Kate i będzie bezpieczny. Pozostaje tylko śmiać się z takiego rozwiązania. Przez takie kwiatki scenarzystów główna bohaterka wychodzi na kompletną idiotkę. Jedyny pozytyw dla mnie w tym sezonie to większe wykorzystanie Alexis. Jej wspólne sceny z Rickiem to dobry element komediowy.

  • olik124 ocenił(a) ten serial na: 6

    mccool Prawda, kiedyś nie przepadałam za Alexis, ale teraz zmieniam zdanie z każdym odcinkiem. Czasem wydaje mi się, że jest tam ze wszystkich najbardziej ogarnięta życiowo :/

  • olik124 ocenił(a) ten serial na: 6

    pitixpl Zgadzam się od początku do końca :D Najbardziej mnie zdenerwowało to typowe "muszę od niego odejść ... dla jego bezpieczeństwa!" Wiadomo jak to się skończy, pół sezonu będzie za nią latał aż w końcu szok!! Mogą razem to rozwiązać.
    Czasem przykro to się ogląda bo uwielbiałam kiedyś ten serial... Ale to co teraz tam tworzą to brak słów czasem :P

  • olik124 No właśnie, bo na pewno jak od niego odejdzie, to ten bardzo-zły-człowiek-stojący-za-wszystkim przestanie mu zagrażać. Śmiech na sali, skoro Kate faktycznie ma do czynienia z kimś tak niebezpiecznym, to przecież "pan niebezpieczny" mógłby w jednej chwili zabić Ricka, Alexis, Marthę i cały posterunek, bez względu na to, czy Kate się od Castle'a wyprowadzi czy nie. Poza tym Kate w roli "samotnego mściciela" może i by była interesująca, ale parę sezonów temu, teraz mam wrażenie, że wątek zabójstwa jej matki już wszystkim się przejadł. Ujęli i zamknęli sprawcę? Tak. Więc po co teraz na siłę odgrzewają tego kotleta? Ona będzie ścigała mordercę, Rick będzie ścigał ją i skończy się dokładnie tak jak tu piszecie - razem to rozwiążą, a w międzyczasie będą się spotykać gdzieś na kilka sekund, żeby wyznać sobie miłość przy kolejnym dramatycznym "nie szukaj mnie, to niebezpieczne". Szkoda tylko, że rozpracowaliśmy cały sezon po pierwszych dwóch odcinkach.

  • d6993489 Zgadzam się z każdą wypowiedzią.
    I to chyba nawet nie jest już ani kryminał ani komedia tylko naciągany dramat przez duże D. Nie będę się już powtarzać po innych, dodam tylko, że ten serial dosłownie przewrócił moje życie do góry nogami, i nawet jeśli wymyślą najgorszą durnotę i tak to będę oglądać. Przecież trzeba mieć jakiś sentyment do ulubionego serialu.
    Muszę przyznać tylko, że kiedyś bardzo lubiłam Alexis, potem ją znienawidziłam, kiedy umawiała się z PI, i przez to, że było jej coraz mniej. A teraz? 8 sezon. O kurde ile jej! Najpierw nie potrafiłam przetrawić tego spalonego kotleta, (@Cudzoziemka87 - rozwaliło mnie to XD) że Alexis jako idealna pani detektyw lepsza nawet od tatusiami wgl, ale po kilku odcinkach jest coraz lepiej.
    Prawda jest taka, że tylko dzięki jej towarzystwu z Rickiem w tym sezonie jest jakaś komedia.
    I jak tu zostało poetycko stwierdzone przez Cudzkoziemka87, szkoda, że nawet nie minęło 5-6 odc a już rozpracowalismy ten sezon. Mimo wszystko, wieżę w jego epickość i tego, że Kate ogarnie dupę, zrozumie, że robi z siebie idiotkę, myśląc, że ochroni Castle'a przed tym gościem i wróci do niego. Bo przecież wszyscy wiemy, że oni najlepiej i najskuteczniej pracują razem. A im szybciej skończy się ten wątek tym lepiej. Może powrócą do zniknięcia Ricka, a może coś innego wymyślą. Wiem jedno. Jak oni przez cały sezon będą ciagnąć ten jeden cholerny wątek i na siłę robić z niej "samotnego mściciela" z informatykiem u boku, to możemy się spodziewać, że będzie to ostatni sezon. Oby było inaczej.

  • magdapuck ocenił(a) ten serial na: 9

    Vika16 Plus jest taki, że 7 odcinek nosi nazwę " Mr & Mrs Castle"

  • fredaser ocenił(a) ten serial na: 7

    magdapuck Prawda ;)

  • magdapuck A minus taki,że ten odcinek dopiero 16.11 :(

  • d6993489 ocenił(a) ten serial na: 10

    danio442 true story, bro. xD

  • Alee ocenił(a) ten serial na: 9

    d6993489 Ech, po świetnym pierwszym odcinku, nadszedł drugi, w którym było wszystkiego po trochu a w rezultacie nie było nic. Bracken, macocha Castle'a, chyba tylko ducha Tysona brakowało do kompletu. Chcieli zakończyć możliwy dalszy ciąg wątku senatora przy okazji grubszej awantury, wyszło nieszczególnie. Zamiast żony Jacksona, myślałam raczej o jakiejś żywiołowej przyrodniej siostrze- trochę starszej od Alexis, ale przed 30-tką, w sam raz, żeby wprowadzić trochę zamieszania w życiu Castle'a. Co do całej sprawy to tak dobrze się zapowiadało w pierwszym odcinku a rozwiązanie... seriously? Kate wpisała coś w wyszukiwarkę w prokuraturze 2 lata wcześniej i teraz ginie kilkoro ludzi a ona sama jest ścigana? Ten super wpływowy Locksat jest tak super wpływowy, że jak się natrafi na jego ślad (swoją drogą skoro są jakiekolwiek ślady to chyba nie jest taki tajny) to wydaje się na siebie wyrok śmierci a bez problemu można go powiązać z Vulcanem Simmonsem i finansowaniem kampanii wyborczej powszechnie znanego senatora, który był taki mocny, że nie bał się nikogo, ale brał kasę od gościa, który bez problemu zabija go w więzieniu? Absurd goni absurd, aż do zakończenia, w którym Kate po wszystkim co przeszła porzuca miłość swojego życia, żeby gonić za kolejnym króliczkiem. Jeśli Stana i Nathan nie są w stanie razem pracować to trzeba było zakończyć serial i wszyscy byliby szczęśliwsi. Dlaczego mi to zrobiliście? Dlaczego zniszczyliście mój ulubiony serial i jeszcze dożynacie go w męczarniach? Byłabym zapomniała o tekście odcinka- właśnie mój kolega zabił gościa, który chciał zabić mnie, spotkałam sie z mężem, któremu nie powiedziałam, że zniknę, bo chcą mnie zabić a on ma jakieś dziwne pretensje i fochy na co ja mu mówię: "Shut up and kiss me" a on ochoczo się stosuje.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 9

    Alee Stana i Nathan nie chcą ze sobą pracować ??
    Castle to mój ulubiony serial, ale nie wiem czy warto nakręcać kolejne sezony skoro już na początku ósmego słabo im idzie ....

  • per333 ocenił(a) ten serial na: 5

    Alee A Stana i Nathan nie chcą razem pracować? Skąd ta informacja? Nie śledzę portali plotkarskich, ale ciekaw jestem jak im się układają relacje po 8 latach wspólnej pracy...

  • pitixpl ocenił(a) ten serial na: 8

    d6993489 Odcinek o imigrantach zniszczył system. XDD

  • pitixpl takiej propagandy dawno nie widziałem, i jeszcze to "You make America great"