W ostatnim odcinku (12x06) do Grey Sloan przybył Nathan, w jego rolę wciela się Martin Henderson. Sposób w jaki pojawił się w szpitalu, jest raczej zaskakujący. Pewnie większość fanów spodziewała się innego rozwiązania. Postać ta przed sezonem została okrzyknięta następcą Dereka. Wydawało się, że od początku nowy chirurg zakręci się obok Meredith, a tymczasem 'nowy' okazuje się znajomym po fachu April i Owena.
Przed sezonem Shonda Rhimes sama powiedziała, że nie wie co jeszcze zrobić z tą postacią i zapowiedziała pojawienie się Martina w 6. odcinku. Tak też się stało. Wiemy, że aktor dołączył do stałej obsady, więc zostanie w Seattle na dłużej.
Jakie pierwsze wrażenie zrobił na was aktor? Jak widzicie jego dalsze losy w serialu?
/ Dudi, greysanatomy.fora.pl