coś niepełna jest ta "pełna obsada"... żeby zabrakło odtwórcy głównej roli, ehhh. A serial bardzo dobry, szkoda że przeszedł bez większego echa... (czego dowodem jest brak jakichkolwiek powtórek od czasu, kiedy lata temu TVN uraczyło nas tym świetnym i niestety jedynym sezonem :((( )
Jak widzę mało kto go oglądał i pamięta! A mi zapadła w pamięć genialna rola niekonwencjonalnego doktorka Fitza,którego wykreował świetny Robert Pastorelli! Szkoda,ze na jednym sezonie się skończyło!