1. Eva zamieszkała w pensjonacie Justy, która była ukochaną Julia. Eva zaczęła pracowac w domu rodziny Arismendi i zajmowała się Juliem.
2. Deborah jest matką Evy i Alicii i jednocześnie wielką przyjaciółką Marceli.
Te zbiegi okoliczności mnie dobijają. Na dodatek to jak Eva wpadła na Deborę gdy uciekała przed policją albo to, że Daniel zauważył Evę gdy wsiadała do taksówki z ciotką.
Następnie...Giorgio poznaje Marisol jednocześnie zna on Fransisca.
Wg mnie to nawet nie są absurdy. Jakoś mi to nie przeszkadza. Mnie najbardziej razi głupota prota, czy protki..;/
Tak może nie powinnam nazywać temat absurdami, ale raczej dziwnymi zbiegami okoliczności. W sumie bez nich telka nie trzymałaby się kupy, a tak jest ciekawa i wszyscy bohateroie sa ze soba powiązani.
3. Leonardo potrąca akurat ojca Evy, potem ją zatrudnia.
4. Dla Leonarda pracuje Tony, którego dziewczyną jest Alicia, która jest siostra Evy ;)
Tak, dziwne zbiegi okoliczność, z tym się zgodzę, ale czasem nawet to się zdarza :) Miałam kilka takich sytuacji :D Sama nie mogłam uwierzyć, że taki dziwny zbieg okoliczności mnie spotkał.
Mnie dziwi, choćby przyjaźń Deborah z Marcelą.
A absurdem był dla mnie ślub Marisol i Francisco..;/
I absurdalne jest to, że Eva wciąż wierzy Leonardo, a Daniel Lilianie..;/
Wiem, że jeszcze nic nie było z Lilianą, ale ja jak wchodzę na filmweb, to już nie zwracam uwagi, czy napisałam spoiler, czy nie, bo ja tutaj spoilery czytam bardzo często, więc już się tym nie przejmuję.
hahaha... ^_^ przepraszam, ale bawicie mnie! Mówicie tak jakbyście nie wiedziały, że to sentepłente (czyt. wenezuelska telenowela). Te seriale można nieoficjalnie zaliczyć do podgatunku fantastyki ze względu na koligacje (gdzie brat męża okazuje się ojcem szwagra pasierba) i na przypadki (które nie istnieją, bo brat żony musi wejść gdy mąż całuje się z kochanką, gdyż para zakochanych może być szczęśliwa dopiero w ostatnich odcinkach)... to tak w skrócie ;P
Dokładnie o tym wiemy, ale gdyby się do wszystkiego stosować, to bez sensu byłby każdy temat poruszany na temat telenowel.
Po prostu ja lubie to roztrząsać, smieszy mnie to, ale uwielbiam telenowele i nic tego nie zmieni.
Tak w ogole to nie tylko tu jest taki temat :)
Ale to nie jest wenezuelska telenowela :P
Eva Luna w tej kwestii wcale nie jest taka pogmatwana. Poza tym wg mnie jest bardzo dobrze zrealizowana i ma ciekawe wątki :)
Teraz szczególnie poziom się podniósł.
Przez tego głupiego Leonarda Alicia zacznie walczyć z Evą.
A najlepsza para serialu Victoria i Tony ;) nie sądziłam, że taka damulka bedzie miała zamiar pójść z szoferem do łóżka. W zamian za zabicie Evy, ale to tylko pretekst, każdy wie, ze ma ochotę :D
MI się zawsze podobała :) Początkowe odcinki uwielbiam :)
Przez tego głupiego Leo Eva może popełnić głupstwa..;/ i wziąć z nim ten idiotyczny ślub.. Już okłamała Daniela w kwestii dziecka.. Czekam na odcinek, w którym Daniel dowie się, że jest ojcem Pablita :D
Victoria i Tony żadna parą nie będą, to będzie raczej jednorazowy skok w bok. Poza tym teraz jak Victoria wie, że jest bezpłodna, to może sypiać z kim popadnie..
Ta menda Liliana tylko się pojawiła, a już mnie denerwuje. "mój aniele" ;)
Wiem, ze parą nie będą, ale sam fakt, że się spikną w łóżku jest bardzo zabawny :D
cocco03, tak Liliana też mnie denerwuje jak nie wiem. A z tym aniołem to totalnie przegięła. Wkurzające jest też, że Daniel taki obojętny to nie jest..;/:( Ale zachowuje dystans...
Tak, idealnie pasuje do niej to określenie. Ona mnie irytuje od samego początku..;/
Kiedy rozmawiali w trójkę, Eva , Daniel i "rozlazła" to aż mnie mdliło. Liliana stanęła jak modelka i robiła głupie miny, Danielowi na to jak na lato, bo widzi, że Eva jest starsznie zazdrosna ;)
Mnie też mdliło i byłam nieźle wkurzona, a to tylko telka :D Z drugiej strony Daniel teraz sądzi, że Eva sypiała z Leo, gdy była z nim i mówiła mu, że go kocha, więc jego postawa może być tym podyktowana. Ale jeszcze jakiś tam dystans wobec Liliany zachowuje...
Mnie niemiłosiernie irytowała Ivana z STD. Jeju, nawet trundo to opisać jak bardzo.
A dzisiaj "rozlazła" Liliana niezły tekst zapodała Evie, że ona z kochankami spotyka się po pracy! Co za zuchwałość. I jeszcze wprosiła się na kolację z Danielem późno w nocy....!
Tak, też tak uważam. Przecież gdyby tak nie było, Leo nie stwierdziłby, że po tym wieczorze znienawidzi Daniela i zgodzi się na ślub z nim..;/
Też byłam ciekawa, ale ja wiem, ale nic nie zdradzę :) Mam nadzieję, że w trakcie rozmowy nie napisze jakiegoś spoilera ;)
OK ;) postaram się nic na ten temat nie pisać, ja uważam, że wtedy jest większe zaskoczenie jak się nie wie, co się wydarzy :)
Dokładnie, a czasem tak korci, że nie można wytrzymać. Z LQNPA sporo dowiedziałam się o wiele za wcześnie, ale wtedy chciałam. Jeśli chodzi o "Evę..." to nic nie czytam dodatkowo oprócz ŚS.
Ja jak CME oglądałam to nawet ŚS nie czytałam :) I z tego powodu chciałabym lepiej znać hiszpański, abym więcej w oryginale oglądała, bo wtedy o spoilery bardzo trudno.
OK, ja postaram się nie pisać spoilerów, ale z Magazynierem pisałam troch spoilerów, to uważaj na tę naszą rozmowę ;)
Sorkiiiiiiiii :(
Zawsze jakiś plus :)
A co powiesz o dzisiejszym odcinku? Eva zgodziła się na ślub..;/ I dużo się działo :)
Była strasznie zazdrosna o Daniela, choć starała się nie pokazywać, ale średnio jej wyszło ;) a Liliana od razu przystąpiła do działania, ten pocałunek ....bezczelna baba. Victoria zaszalała z Brunem, ale chyba ma troche wyrzuty sumienia.
Julio sie pojawił, ale Justa jest z don Ricardo. O wiele za późno się ponownie spotkali. Biedny ten Julio, dobrze, ze ma Evę :)
A Marisol i Francisco? Matko! oni chyba do siebie wrócą, cos strasznego, ale chyba lepiej, żeby byli razem niż znowu kombinowali z kimś innym. Szkoda tylko Jackie, taka fajna z niej dziewczyna. Mam nadzieję, ze znajda jej jakieś ciacho :D
Tak, Eva jak to powiedział Daniel trzęsła się z zazdrości , czy wściekłości :D Biedna Eva, bo uważa, że Daniel sypia z Lilianą... A Liliana jak w toalecie Evie odpowiedziała, że niby prześpi się z Danielem! Ale ten pocałunek to szczyt szczytów! Daniel musi być naprawdę głupi i naiwny, że jeszcze z nią gada. Przecież to niby przyjaciółka jego żony, więc powinna jednak szanować jej męża... A Eva jak zobaczyła, całujących się Lilianę z Danielem, to aż się popłakała...:( A później zgodziła się na ten durny ślub! Jak ja nie znoszę L-e-a!!!!!!!!!!!
Też byłam zaskoczona, że Franek i Marisol jednak postanowili dać sobie szansę... I nie wiem, o co Giorgio miał pretensje, przecież MArisol też go oszukiwała.. Ah, szkoda mi Jacky, bo ona naprawdę kocha tego idiotę Fanka....;/
I Marcela dowiedziała się, że Deborah jest matką Evy i Alicii..;? Ciekawe, co z tą wiedzą zrobi:?