Futurama - nietuzinkowe przygody w nietuzinkowej Przyszłości. Do 45 odcinka (SPOILER)!

Futurama to charakterystyczny, mający w sobie nutkę ironii w stosunku do technologii przyszłości i zagadnień futurystycznych, ale i posiadający, co paradoksalne, wiele dość specyficznych i ciekawych przykładów ukazujących funkcjonowanie Ludzkości w 3000r. i później, serial. Fry'a, który wpadł do komory hibernacyjnej w Sylwestra 1999r. i obudził się 1000 lat później w "Nowym Nowym Jorku" pośród członków "Planet Express" przedstawiać nie trzeba. To samo tyczy się pozostałej części ekipy; kto nie zna potrafiącego obrócić wszystko w żart robota, Bendera, który raczej uczy się naśladować ludzkie zachowania, bo taki ma zaimplikowany kod źródłowy, bądź profesora Farnswortha czy jednookiej cyklopki Leeli.
Każda z tych postaci reprezentuje kogoś z naszego rzeczywistego świata. I tak, ostatnio "Futurama" pochłonęła mnie w zupełności. Dość uważnie przypomniałem sobie pierwsze 45 odcinków. Moją uwagę przykuły epizody: nr 43 -"Time Keeps on Slipping" (Skoki - i to dosłownie) czasoprzestrzeni, Harlem Globetrotters pomagający ratować Wszechświat przed implozją Czasu)
oraz nr 44 "I Dated a Robot" (Randki ludzi z robotami spowodowałyby konsekwentne wyparcie więzi społecznej i relacji z człowiekiem. Pomysł na Surogata i Avatar: całkiem, całkiem).

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    Ostatnio odwiedzone
    wyczyść historię