Rozumiem, że Nanno chciała się zemścić i że serial operuje przerysowaną moralną karą, ale potraktowanie depresji i samookaleczania jako przewinienia bohaterki wobec innych jest trochę nie w porządku. Ujawnienie takiej informacji publicznie jest oczywiście krzywdzące, ale nie jest to sytuacja porównywalna z przemocą...