Stannis nie powrócił - setki tysięcy jego wiernych poddanych już wyraziło swoją opinię o finale:
https://www.imdb.com/title/tt6027920/?ref_=tt_ep_nx
5.2. :)
Moje uwagi
- W Westeros wprowadzono wolną elekcję, która ma być remedium na kłopoty dręczące monarchię...
Ktoś w ogóle ze scenarzystów wiedział czym jest Wolna Elekcja i jakie problemy stwarza? Monarchię absolutną częściowo zastąpiono czymś, co będzie rodzić konflikty przy każdej sukcesji. W najlżejszej formie skończy się jedynie na wielkim kupczeniu... ale my to wiemy. My to znamy z własnej historii.
Ciekawe, że nikt nie wpadł na pomysł Monarchii Konstytucyjnej toteż władca i tak nadal nie jest niczym skrępowany...
- Stolica sześciu królestw to chyba nadal Królewska Przystań. Miejsce zrównane z ziemią, pełne popiołów, kości, trupów... Wszystko to trzeba uprzątnąć, potem zająć się odbudową, a to z kolei pochłonie górę złota.
Nikt z Rady Królewskiej nie wydaje się przejmować tą kwestią... bo miasto wraz z twierdzą samo się "zregenerowało" - to widzimy w scenie portowej. Ma nawet głodnych mieszkańców.
- Dothrakowie stali się najlepszymi "psyjaciułmi" Nieskalanych i popłyną z nimi na cholerną wyspę Nath... Byłoby to może logiczne gdyby pojechali rabować i gwałcić jej niewinnych mieszkańców. Koniarze, koczownicy i wojownicy będący postrachem dwóch kontynentów i mający alergię na sam zapach morza... zostaną ochroniarzami jakiegoś pacyfistycznego ludku żyjącego na skrawku ziemi położonego na środku oceanu.
- Północ stała się wolna. Nikt z innych Lordów (choćby cholerne Dorne z "księciem") nie zaprotestował ani nie ogłosił takiej samej deklaracji.
Z rzeczy fajnych
- Jon spieprzył na Daleką Północ. W końcu się czegoś nauczył... najlepiej się trzymać od tego całego płonącego burdelu jakim jest Westeros. Ma fajne zakończenie, tak jak i Wolni Ludzie - wracają do siebie, na swobodę. Do krainy która staje się znów zielona.
Sam bym tak zrobił gdybym usłyszał o Wolnej Elekcji.
- Bronn dostał zamek i konto bez limitu. Odbudowuje sieć burdeli. Super. Skoro kraina zregenerowała się w błyskawicznym tempie, a żelazny bank anulował długi to zapewne i pieniądze magicznie się rozmnożą w rękach naszego najemnika.
- Edmund miał swoją minutę. W końcu sobie o nim przypomniano. To i tak więcej niż w przypadku Arryna - jego dialogi można zapisać jednym słowem.
- Rozwiązanie kwestii Danki i Smok inteligentniejszy niż obaj scenarzyści. W sumie do momentu elekcji było raczej dobrze. Nawet na niezgrabne tłumaczenie psychozy Danki potrafiłem przymknąć oko.
Ale Stannis nie powrócił... :( :( :(