Marna podróbka oceanu strachu, ukradli to co ciekawsze, wypełniając własnymi, słabymi, nielogicznymi pomysłami. Sam film średnio trzyma się kupy, a zakończenie bez sensu. Jakoś ocean strachu był całkiem spójnym i przejmującym filmem, w którym mimo kilku niedociągnięć wszystko od początku do końca miało logiczne...
Dłuuugi czerwcowy weekend filmowy rozpoczęty tym filmem. Potem (następnego wieczoru) kolejnym był znacznie lepszy "Rafa", a wolne zamknąłem jak na życzenie kolejną pozycją z gatunku 'morze i walka o przetrwanie', tym razem był to świetny "Wszystko stracone" z Robertem Redfordem. Tak mi się jakoś samo miło i tematycznie...
więcej