7,9 2,6 tys. ocen
7,9 10 1 2636
Hana Yori Dango
powrót do forum serialu Hana Yori Dango

ocenił(a) serial na 6

jestem na 6 odcinku i mimo ze wiem ,ze to jest to drama jest pierwsza to mam wrażenie ze oglądam marną podróbke koreańskiej. Jak dla mnie Kkotboda namja była o wiele lepsza, postacie były lepiej zarysowane, dialogi lepsze, a także relacje pomiędzy poszególnymi bohaterami lepiej zobrazowane, widać było, że Ji Hoo jest prawdziwym przyjacielem Jan Di, ze zawsze może np. na niego liczyć czego nie widać między Rui'm a Makino,. Na razie Koreańska wersja zostawiła daleko w tyle tą z japoni...zobaczymy co bedzie dalej.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
@kornelia233

Jak może być marną podróbką skoro była nakręcona pierwsza?

@Lina_senpai

Wolałabym żeby Shun Oguri zagrał rolę Domyoji Tsukasa, byłoby ciekawiej. :<

@Winterfresh

chyba żartujesz? jak dla mnie Shun jest w roli Ruiego nawet lepszy od oryginału ;P

@Winterfresh

nie sadze, matsumoto ja zagral zarombiscie :D

@Winterfresh

no no Rui był ŁAŁ (nawet w mandze go sobie tak dobrze nie wyobrażałam), matsumoto też nie najgroszy, nic bym tu za nic nie zamieniła :)))) Jeżeli chodzi o wersje to ja w pierwszej kolejności oglądałam japońską i dlatego mam odwrotne wrażenia ;P. Koreańska to marna podróba! (mimo tego że na co dzień o wiele bardziej preferuję ich produkcje :DDDD)

ocenił(a) serial na 10
@kasiaPi_2

Zgadzam się z wami ;D! Koreańska wersja to marna podróba a Shun i Jun żądzą!!

ocenił(a) serial na 6
@Lina_senpai

kłania się czytanie ze zrozumieniem.....wyraźnie napisałam " i mimo ze WIEM ,ze ta drama jest PIERWSZA to mam wrażenie ze oglądam marną podróbkę koreańskiej."

użytkownik usunięty
@kornelia233

"mimo ze wiem ,ze to jest to drama jest pierwsza to mam wrażenie (...)Kłania się poprawne układanie zdań.

ocenił(a) serial na 6

No tak przy braku merytorycznych argumentów zawsze można czepić się składni....pewnie panience nigdy nie zdarzyło się w pośpiechu poprzekręcać szyku w zdaniu. Gratuluje stuprocentowej poprawności.

ocenił(a) serial na 10
@kornelia233

Shun jest najlepszy, ale uważam, że Mao bardziej by do niego właśnie pasowała, niż do Juna.

ocenił(a) serial na 10
@KittyTheRipper

po zobaczeniu 8 odcinkow koreanskiego, wylaczylem i usunalem z dysku (pierwszy i jedyny serial azjatycki jaki usunalem z dysku). Jun, Ogórek i Inoue Mao rzadza!!!

@Bidam

Dlaczego 'Ogórek'?:( To takie umniejszające dla jego postaci:p

@kornelia233

zgadzam się z tobą koreańska jest rewelacja, ta mi się nie specjalnie podoba.

ocenił(a) serial na 6
@ask12

mnie również, a ta gra aktorka, przejaskrawione emocje szczególnie ostatnia scena.... na druga serie już raczej się nie skusze

@katarzynaher

ja drugiej serii też nie oglądałam , no może kilka docinków ale na" szybkim podglądzie "- nie specjalna ta wersja- być może dla tego że nie przepadam za japońskimi dramami ;-)

ocenił(a) serial na 6
@ask12

ja w sumie też, jedyna fajna jdrama to Perfect Girl Evolution, ewentualnie Atashinchi no Danshi, jeden plus jdram to mniejsza liczba odcinków i szybsza akcja

@katarzynaher

to fakt ;-)

ocenił(a) serial na 6
@ask12

ja obejrzałam całość - oba sezony + film i ogólnie nie było źle...szczególnie te motywy których nie było w koreańskiej wersji mi sie podobały:) choc przyznam że czasem miałam ochotę przewinąć - szczególnie podczas oglądania filmu...

@kornelia233

Ja za to nie mogłam wytrzymać do końca koreańskiej wersji. Po pierwszym odcinku nawet myślałam, że koreańska jednak lepsza, lecz w miarę oglądania kolejnych partów, coraz mniej mi się podobała. Gdzieś koło 10 epka dałam sobie spokój z dalszym oglądaniem. Nie powiem co dokładnie mnie tak zniechęciło ale nie dałam rady wytrwać do końca. Uważam, że japońska wersja jest świetna. Może faktycznie w niektórych momentach nieco przejaskrawiona, ale da się to znieść. Drugi sezon też dobry ale filmu już raczej nie polecam chyba, że komuś rzeczywiście bardzo zależy.

@thillian

Myślę dokładnie tak samo. Najpierw widziałam wersję koreańską i szczerze mówiąc, było tam o wiele więcej takich momentów typowych dla koreańskich dram, czyli tak irytujących że masz ochotę wyrzucić komputer przez okno. W tej wersji też oczywiście takie są ale raczej ich ilość jest równa ilości takich momentów w mandze.

Inna sprawa: japoński humor. W tej dramie jest naprawdę dużo fajnych momentów, które naprawdę bawią, a których w koreańskiej wersji nie znalazłam. No i japońscy aktorzy z pięknymi, charakterystycznymi głosami. Tak jak lubię Lee Minho, to jednak Matsumoto Jun...ah i oh. Zagrał świetnie < jego miny wymiatają>.
Z aktorek głównych to żadna specjalnie mi nie przypasowała, pewnie dlatego, że pierwsze miejsce na mojej liście dram'owych biednych i zwyczajnych bohaterek zajmuje Yoon Eun Hye w Coffe Prince, która ustawiła poprzeczkę wysoko.

użytkownik usunięty
@LePetitBeurre

Mnie osobiście koreańskie dramy denerwują. Są irytujące bardzo, szczególnie pseudo-śmieszne momenty. Humor koreański pozostanie dla mnie niezrozumiały.

ocenił(a) serial na 6

I tu bardo prawdziwe okazuje się zdanie "De gustibus non est disputandum" - ile osób tyle gustów oraz tyle samo zdań. Dla mnie zawsze zagadką pozostanie, jak na dłuższą metę humor japoński może się podobać, wszystko jest tam głośne, przejaskrawione, mimika i zachowanie bohaterów przerysowane. O ile w dramatach i ogólnie poważniejszej tematyce mi to nie wadzi za bardzo, to komedie japońskie zdecydowanie nie są dla mnie. W ciągu prawie 5 lat oglądania dram porzuciłam może 3 - wszystkie były japońskimi komediami - dodatkowo przy kilku byłam temu bardzo bliska.