To nie jest kwestia „rasy”, tylko łańcucha dostaw i przestępczości zorganizowanej. Nielegalny fentanyl nie jest „produkowany przez czarnych” ani „przez białych” jako grupy etniczne. Prekursory często pochodzą z Chin, produkcja jest silnie związana z kartelami w Meksyku, a dystrybucją zajmują się różne lokalne siatki przestępcze.
Jeśli chodzi o ofiary, problem też nie wygląda tak prosto. W liczbach bezwzględnych dużo zgonów dotyczy białych, ale w przeliczeniu na mieszkańców czarne społeczności w USA bywają mocniej dotknięte. Więc zamiast powielać rasowe stereotypy, lepiej mówić o realnych mechanizmach: prekursorach, kartelach, biedzie, uzależnieniu i fatalnej polityce narkotykowej.