7 odcinków
7,1 3 342
oceny
7,1 10 3342
4 719
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":1}
{"type":"film","id":683947,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Klondike-2014-683947/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Klondike
  • Piotrek4 ocenił(a) ten serial na: 4

    To nie jest tak, że "Klondike" ma same minusy. Ma plusy. Ma ładne zdjęcia i miejscami (bardzo krótko) typowo magiczny filmowy klimat. Problem "Klondike" jest taki, że jest po prostu durny. A w dodatku przewidywalny.

    Będą SPOJLERY

    Groźny bandyta (Tim Roth jest coraz słabszy) chodzi se po miasteczku i wszyscy się go boją. Nie ma pieniędzy dla swoich oprychów, ale nic mu nie robią bo się go boją. Chyba ma większą spluwę, a inni małe spluwy. A wiadomo, że jak się ma mniejszą spluwę to nie można wygrać z większą. Chodzi se zatem i tą większą spluwą terroryzuje dosłownie wszystkich i raz natrafia na pana policjanta, który mówi mu, ze ma go na oku i nikt tu więcej nie zginie. Ale ginie. Pan bandyta swą największą spluwą zabija sobie dwie osoby i to tak normalnie tak na śniadanie, przy wszystkich ludziach miasteczka. I co? I nic. I po policjant się tak produkował?

    Zabić bandytę miała pani przedsiębiorczyni, ale nie chciała. Tzn chciała, ale nie chciała. Przedsiębiorczyni zresztą zginęła na tyfus, ale jak się okazało to nie zginęła, bo wyzdrowiała. Miała lekką odmianę.

    Oprócz swoje go życia przedsiębiorczyni uratowała też życie głównego bohatera, który był w pewnym momencie zziąbnięty na amen. Przytahała go do domu i wsadziła do wrzątku. Przecież każdy wie, że jeśli jesteś zamarznięty, szybciej się odmrozisz im wyższa będzie temperatura. Dlatego wrzątek jest najlepszy.

    Co do innych śmierci, był też pan co zabił kolegę głownego bohatera, gdyż chciał ich ziemię. Zabił kolegę, a potem poszedł z głównym bohaterem samiusieńki, sam samiuśki w mroczny las, gdzie ciemno i nikogo nie ma, i nawet wycelował w kierunku głównego bohatera, ale nie zabił już - jak kolegę - głównego bohatera, ale jelenia. Tak se o to wymyślił pan zazdrosny o ziemię. Że jednego zabiję, a drugiego nie i ziemi nie przechwyci.

    W filmie mamy jeszcze prostytutkę, która nie wyglądała na prostytutkę, ale jednak była prostytutką, ale potem przestała i poszła do kościoła i ksiedza, a jej wszystkie problemy z powodu, których była prostytutką zniknęły. I modliła sie ta prostytutka i była wzorem cnot, i pomagała i poświęcała.

    Jak była prostytutka to był i ksiądz, to oczywiste. Ksiądz powiedzieć nie chciał kto jest mordercą, ale skinąć głową już chciał. W ten oto sprytny spoósb, nie zdradził Boga i pójdzie do nieba. Mówić nie wolno, ale mrugnąć oczkiem, ze to ten czy tamten to można.

    Są też Indianie. Oczywiście ładni, dobrzy i sprytni. I jest też Murzyn. Zabłąkał się i spędza żywot na Jukonie. Takie czasy nastały. Bez Murzyna ani rusz. Filmu nie nakręcisz. Feministki i lewaki dorwią, rozszarpią.

    Aha. Film jest faktach, a to oznacza, że to co wyżej napisałem to nie głupoty tylko TAK BYŁO, a ja jestem głupi, albo czepialski, bo przecież taki miał być ten film, a w ogóle to tylko rozrywka, więc czemu sie czepiam.

    A na poważnie. Film słaby. Słabe, niewyraźne postacie o nieokreślonych celach. Urwane wątki, przewidywalność. Szkoda czasu.

  • zuzxs ocenił(a) ten serial na: 6

    Piotrek4 No ja tu bym jeszcze dorzuciła to co mnie raziło:
    1. Jednym z głównych wątków jest poszukiwanie mordercy przyjaciela naszego głównego bohatera. Pan posterunkowy szuka go przez prawie wszystkie odcinki, trzyma niewinnych Indian w więzieniu. Przecież władza tak bardzo się przejmuje morderstwami. A z drugiej strony ludzie się zabijają na ulicach przy świadkach, i co? i nic, tym władza się nie przejmuje.

    2. Akcja filmu toczy się w Jukonie, nie wiem jakie tam temperatury panują w lecie. Może na tyle wysokie że jest ciepło człowiekowi np bez kurtki, nie wiem. Ale są też sceny w zimie. Np. na olbrzymim zamarzniętym jeziorze/rzece czy też w górach (wysokich nie to co nasze). Piździ tam jak nie wiem. Zawieja, śnieg po kolana. A nasz Bill robi co?? Chodzi sobie bez czapki, wręcz ją ściąga. Może taki gorący chłopak. Twórcy powinni jednak wiedzieć że przez głowę ucieka od 40-60% ciepła. Dobra czepiam się wiem...

    3. Wrócę do zabójstwa z pkt 1. Nasz główny bohater w końcu odkrywa kto dokonał zabójstwa. Wiemy że zależy mu na zemście. Ale czemu do jasnej holery nie poszedł tego zgłosić policji. Skoro chciał być takim dobrym człowiekiem, mógł zażegnać kilku niepotrzebnym zgonom.

    No rażą te głupie błędy. Wiem że to tylko serial, no ale na litość boską trochę logiki...

  • astrid_broxx ocenił(a) ten serial na: 4

    zuzxs Ja jeszcze dodam do tego mądrości rodem z Coelho. Najbardziej utkwiło mi w pamięci: "Śmierć robi wszystko, żeby cię zabić". Noo takie to było głębokie, że aż zaniemówiłam z wrażenia. Scenarzystom za te natchnione i jakże oryginalne dialogi oraz przemyślenia Billa, należą się ordery z ziemniaków ;)

  • devlieger ocenił(a) ten serial na: 8

    zuzxs Przez głowę wcale nie ucieka 40-60% ciepła. Nie wiem jak to obliczyłaś, ale fakty są takie, że przez głowę ucieka dokładnie tyle samo ciepła, co przez inne części ciała. Problem polega na tym, że to głowa najczęściej jest tą odkrytą częścią - i stąd wziął się ten mit.