Netflix już nakręcił paszkwil w postaci "Perswazji", gdzie z dość sentymentalno-przygnębiającej powieści Jane Austen o przemijaniu, stworzył komedię romantyczną z multi-kulti w obsadzie. Dodany współczesny język w dialogi rzekomo wczesnego XVIII-wiecznego towarzystwa uczynił zeń współczesne filmidło z chordą...
6 odcinek zdecydowanie ratuje sytuację. Zakończenie jak u Tarantino. Można się ubawić tą dezynwolturą, o ile wstanie się z kolan i przestanie patrzeć na Lalkę jak na świętą księgę, której każde zniekształcenie jest traktowane jako herezja Swoją drogą, fakt, że można na tak różne sposoby reinterpretować tę treść...
Taka sama sytuacja co z serialem wiedzmin, absolutne pominięcie wybitnego materiału źródłowego na rzecz indoktrynacji nowo lewicowej, celowe pasożytnicze podejście nie mając żadnej dobrej WŁASNEJ historii żerować na cudzych sukcesach, żenująco usilnie wypacza się tu cudze sukcesy które były jak wiedzmin dobre właśnie...
więcej
Tak jak Prus w Lalce uwypuklił słabości i podzielenie polskiego społeczeństwa w XIX wieku, tak Netflix za pomocą Lalki pokazał słabość, niemoc i podział polskich filmowców w XXI wieku.
Produkcja 6 odcinków ponadgodzinnych (prawie 7 godzin oglądania) tworzona z wielkim rozmachem to zupełnie inne wyzwanie logistyczne...
Oceniam 1. odcinek, bo dalej nie jestem w stanie tego oglądać.
Dlaczego polscy aktorzy kompletnie nie potrafią grać? Nie tylko te miny wszystkie i ruchy są przesadzone i cyrkowe, ale nikt nie potrafi powiedzieć nic naturalnie, tylko wystękuje byle słowo w natężeniu do granic, często wypowiedzi są wybełkotane albo...
Międzynarodowy sukces VS. zaściankowy ból d... :) Serial stworzony tak aby mógł przykuć do ekranu widzów z całego świata - co garstkę z nich może zainteresować odkryciem literackiego pierwowzoru - po jednym dniu emisji już trafił na aktualne zestawienie najchętniej oglądanych 10 serialu na platformie Netflix w ponad 40...
więcejJakieś to wszystko do niczego ,od scenerii po przez aktorów . W porównaniu z pierwowzorem to to co tu pokazują to piąta woda po kisielu . Nie wiem czy jeszcze będę się męczył kontynuacją ? Raczej małe szanse na zmianę zdania ?
Bardzo się cieszę, że ktoś w końcu dodał Izie pozytywnych cech. Prus opisał ją jako pustą, leniwą, podlą przedstawicielkę upadajacej klasy społecznej, która nie ma już nic wartościowego do zaoferowania. A tu proszę, Bela, która chce zmieniać świat
"Nasz film nie będzie więc opowieścią o Wokulskim, który zabiega o Łęcką, tylko serialem o Wokulskim i Łęckiej jako dwóch podmiotowych bohaterach. Łęcka będzie silną bohaterką o klarownych motywacjach. Oboje mają za sobą pewną drogę i wchodzą ze sobą w dialog. Okazuje się, że ich pozornie różne historie są na swój...
To opowieść o dzisiejszej Polsce. O tym jak trudno ją zmienić. Z jednej strony konserwatywny światek, zdeprawowany do cna, ale religijny i przekonany, że jest obrońcą najwznioślejszych wartości. Dzisiaj jest on ulokowany głownie w Polsce powiatowej, takiej z serialu Plebania czy w cyklu U Pana Boga w rzyci. Z drugiej...
więcejŚwietny serial! Doskonałe kreacje aktorskie, dekoracje, stroje, muzyka! Końcówka - szok! Taki trochę Peaky Blinders ;) Niektóre sceny zostaną ze mną na długo - jedzenie szarlotki :) Może mało tu Lalki Prusa, ale bawiłam się cudnie oglądając ten serial :) Polecam!
Na razie mi się podoba, ale dopiero zacząłem. Tym niemniej główne role do wymiany z filmem. Idealna para by byla Schuchardt + Urzędowska. Dorociński jest za młody i za przystojny do roli Wokulskiego. Za to Drzymalska... Za mało urodziwa do roli Łęckiej. Jest to jedna z obecnie mniej atrakcyjnych polskich aktorek i...
No nie spodziewałem się, że aż tak zachwyci, choć prawie wszystkie sztuki spod Demorskiego robiły duże wrażenie.
Właśnie, jakoś w teatrze nikogo nie oburzają radykalne odejścia od tekstu dramatu, a książka to musi być strona za stroną w kadr po kadrze. Malkontenci wtedy, też by pisali, że po co ten serial robić,...