Udało mi się zmęczyć pierwszy odcinek - już sam wstęp ze służącą jest kiepski. Rozwleczony, za długi. Dialog rzkomej Florentyny, która w powieści była dość sympatyczną kobietą, z nową dziewczyną jest napisany wprost beznadziejnie. W dalszej części w ogóle nie ma ani jednego słowa, które padałoby w ksiażce - wszystko...
więcejPaweł Maślona stworzył wersję wypraną z emocji. Bohaterowie mówią językiem ulicy lat 90 XX wieku. Kwestie dialogowe są rozwleczone. Budżet był bardzo ciasny, bo jesteśmy głównie pozamykani z bohaterami w różnych budynkach. To co na zewnątrz jest kadrowane wąsko lub wygenerowane komputerowo. Nudne staje się to, że...
Czyż nie lepiej byłoby nowomodną formułę przełożyć na współczesność… Z Izabeli zrobić rozkapryszoną córeczkę przebrzmiałych celebrytów TVNu. Z Wokulskiego zrobić geek’a od AI z Włoszczowej, który dorobił się na własny startupie, a Rzecki… żeby nie utrudniać widzom odbioru wystarczy, że będzie gościem świadomym, że...
Nie ukrywam, że czekałam bardziej na premierę filmu z M. Dorocińskim. Tym niemniej obejrzałam serial. Nie wiem czy B. Prus nie przewraca się w grobie. Nie pamiętam czy w Lalce było tyle przekleństw i szambowego niczym komentarze z Tik toka przekleństw. Drzymalska jedna mina i drewniane aktorstwo. Jeden do jednego kopią...
więcej... chyba nie czytał książki. Wąsowska miała około 30 lat. Wokulski nie był młody, ale jeszcze całkiem przystojny, a Łęcka... Łęcka to była kobieta jedna na milion. Piękna, wykształcona, dobrze wychowana, z nutą niewinności, tak, że na pierwszy rzut oka nie sposób się nie zachwycić. Nie chcę obrażać pani Drzymalskiej,...
więcejDlaczego rolą Izabeli , pięknej , wyniosłej , z klasą , wybraną została pani, która kompletnie do tej roli nie pasuje. Ile filmów i seriali widziałam z tą panią , zawsze gra tak samo nadąsana i nijaka. Psuje każdy serial i film . Może poprzeczka jest tak wysoko postawiona , że nie ma u nas młodych aktorek , ktore by...
więcejTakie ograniczenia ma serial Netflixa. Może nie byłem w szkole najpilniejszym uczniem, bo książkę Prusa przeczytałem już jako dorosły, ale bardzo mocno zaskoczyły mnie te ostrzeżenia. Co tam było takiego strasznego w powieści, żeby robić ograniczenia w adaptacji i wiek na 16+? Okazuje się, że serial z Lalką nie ma nic...
więcejNajnowsza sześcioodcinkowa adaptacja „Lalki” udowadnia, że współczesny streaming traktuje klasykę literatury wyłącznie jako rozpoznawalną markę handlową. Zamiast wnikliwej panoramy społecznej XIX-wiecznej Warszawy, otrzymaliśmy produkt sformatowany pod globalnego widza, który próbuje imitować Downton Abbey oraz...
Ciężko stworzyć coś nowego, więc robimy luźne nawiązania do klasyki, dopasowując je do Netflixowej narracji. Tak powinien brzmieć opis tego "dzieła". Jak czytam opinie, że "gdyby współcześnie Prus pisał Lalkę to tak by ją właśnie napisał" to zastanawiam się dokąd ta nasza kultura zmierza. Wole jednak zostać w swojej...
więcejTo nie jest tragedia to poprostu smutne, smutne jak netflixowa narracia niszczy dzieło kulturalne pod okrzykami wolnej interpretacji, łza sie w oku kreci że ktoś nazywa scenarzysta, i niszczy obraz romantyzmu tylko poto by (i tu przepraszam ale niemoge sie powstrzymac) bezczelnie podlizać sie trendom tego portalu i...
Struktura fabuły jest ogromnym minusem, od początku Wokulski ma obsesję na temat Łęckiej, nie ma momentu "zakochania" nie widzimy jego przemiany, tylko od razu jesteśmy wrzuceni w nudną, rozwleczoną, przewidywalną do bólu fabułę. W dodatku nie ma tutaj suspensu, ujęcia pozbawione są zdecydowanie jakości wysokiej...