Lalka

2026
5,8 2,6 tys. ocen
5,8 10 1 2624
6,6 14   krytyków
Lalka
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Udało mi się zmęczyć pierwszy odcinek - już sam wstęp ze służącą jest kiepski. Rozwleczony, za długi. Dialog rzkomej Florentyny, która w powieści była dość sympatyczną kobietą, z nową dziewczyną jest napisany wprost beznadziejnie. W dalszej części w ogóle nie ma ani jednego słowa, które padałoby w ksiażce - wszystko...

więcej

A czemu Izabela nie jest afroamerykanką, węszę tu jakowyś rasizm...

Biedna Łęcka spętana w kajdanach patryjarchatu i opresyjny Wokulski. Ależ będzie piękna katastrofa.

Paweł Maślona stworzył wersję wypraną z emocji. Bohaterowie mówią językiem ulicy lat 90 XX wieku. Kwestie dialogowe są rozwleczone. Budżet był bardzo ciasny, bo jesteśmy głównie pozamykani z bohaterami w różnych budynkach. To co na zewnątrz jest kadrowane wąsko lub wygenerowane komputerowo. Nudne staje się to, że...

Czyż nie lepiej byłoby nowomodną formułę przełożyć na współczesność… Z Izabeli zrobić rozkapryszoną córeczkę przebrzmiałych celebrytów TVNu. Z Wokulskiego zrobić geek’a od AI z Włoszczowej, który dorobił się na własny startupie, a Rzecki… żeby nie utrudniać widzom odbioru wystarczy, że będzie gościem świadomym, że...

Nie ukrywam, że czekałam bardziej na premierę filmu z M. Dorocińskim. Tym niemniej obejrzałam serial. Nie wiem czy B. Prus nie przewraca się w grobie. Nie pamiętam czy w Lalce było tyle przekleństw i szambowego niczym komentarze z Tik toka przekleństw. Drzymalska jedna mina i drewniane aktorstwo. Jeden do jednego kopią...

więcej

Ja mam pytanie zasadnicze: komu zależy na defekowaniu na polską literaturę? Nie jest to recenzja ale pytanie, które zadaję sobie od "Pana Tadeusza" w wykonaniu Wajdy.

ocenił(a) serial na 1

B. Prus przewraca się w grobie! To nie powinno mieć żadnego tytułu "Lalka"!

... chyba nie czytał książki. Wąsowska miała około 30 lat. Wokulski nie był młody, ale jeszcze całkiem przystojny, a Łęcka... Łęcka to była kobieta jedna na milion. Piękna, wykształcona, dobrze wychowana, z nutą niewinności, tak, że na pierwszy rzut oka nie sposób się nie zachwycić. Nie chcę obrażać pani Drzymalskiej,...

więcej

Dlaczego rolą Izabeli , pięknej , wyniosłej , z klasą , wybraną została pani, która kompletnie do tej roli nie pasuje. Ile filmów i seriali widziałam z tą panią , zawsze gra tak samo nadąsana i nijaka. Psuje każdy serial i film . Może poprzeczka jest tak wysoko postawiona , że nie ma u nas młodych aktorek , ktore by...

więcej

Takie ograniczenia ma serial Netflixa. Może nie byłem w szkole najpilniejszym uczniem, bo książkę Prusa przeczytałem już jako dorosły, ale bardzo mocno zaskoczyły mnie te ostrzeżenia. Co tam było takiego strasznego w powieści, żeby robić ograniczenia w adaptacji i wiek na 16+? Okazuje się, że serial z Lalką nie ma nic...

więcej

Dla takiej Izabeli oni tracili głowę? No nie,ta aktorka nie pasuje i tyle

Najnowsza sześcioodcinkowa adaptacja „Lalki” udowadnia, że współczesny streaming traktuje klasykę literatury wyłącznie jako rozpoznawalną markę handlową. Zamiast wnikliwej panoramy społecznej XIX-wiecznej Warszawy, otrzymaliśmy produkt sformatowany pod globalnego widza, który próbuje imitować Downton Abbey oraz...

ocenił(a) serial na 8

Jak się wyjmie kij z ....... - to całkiem fajny serial jest . :)

Po co reż. podpiera się prozą Prusa? Nakręciłby film pt”Izabela” i wszystko by było ok. A tu wszystko jest wypaczone. Najbardziej boli, że znakomity język pisarza, sprowadzono tu do knajackich odzywek…

Ciężko stworzyć coś nowego, więc robimy luźne nawiązania do klasyki, dopasowując je do Netflixowej narracji. Tak powinien brzmieć opis tego "dzieła". Jak czytam opinie, że "gdyby współcześnie Prus pisał Lalkę to tak by ją właśnie napisał" to zastanawiam się dokąd ta nasza kultura zmierza. Wole jednak zostać w swojej...

więcej

Mogli po prostu zrobić swój własny serial. Nie musieli nazywać go Lalką, no ale pewnie by nie przyciągnął wtedy zainteresowania xD.

To nie jest tragedia to poprostu smutne, smutne jak netflixowa narracia niszczy dzieło kulturalne pod okrzykami wolnej interpretacji, łza sie w oku kreci że ktoś nazywa scenarzysta, i niszczy obraz romantyzmu tylko poto by (i tu przepraszam ale niemoge sie powstrzymac) bezczelnie podlizać sie trendom tego portalu i...

Struktura fabuły jest ogromnym minusem, od początku Wokulski ma obsesję na temat Łęckiej, nie ma momentu "zakochania" nie widzimy jego przemiany, tylko od razu jesteśmy wrzuceni w nudną, rozwleczoną, przewidywalną do bólu fabułę. W dodatku nie ma tutaj suspensu, ujęcia pozbawione są zdecydowanie jakości wysokiej...

Czy faktycznie w XIX wieku ludzie używali słowa "k.......a" jako przekleństwa? Śmiem wątpić, ale może jest tu jakiś spec od dawnej polszczyzny i się wypowie?