Making a Murderer

2015
Making a Murderer
8,0 12 233
oceny
8,0 10 12233
14 764
chce zobaczyć
{"rate":7.66667,"count":3}
{"type":"film","id":752805,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Making+a+Murderer-2015-752805/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Making a Murderer
  • Jestem właśnie po 4 pdcinku, nie jestem w stanie uwierzyć, że to nie jest genialnie wyreżyserowany serial paradokumentalny, że takie rzeczy mogą się jeszcze dziać, zwłaszcza w kraju, który usilnie uczy demokracji innych...
    Powiedzcie, że to fake.

  • jerzunio ocenił(a) ten serial na: 9

    zojs Poczekaj do końca, wtedy to dopiero zaczniesz wątpić.

  • mariuszvenom ocenił(a) ten serial na: 9

    jerzunio Podejrzewam, że takie rzeczy dzieją się na całym świecie. Sam odbywam wyrok w zawieszeniu za coś czego nie zrobiłem.

  • rashell ocenił(a) ten serial na: 3

    zojs dokument nie jest fejkiem, jednak jest bardzo jednostronny - nie przedstawia "niewygodnych" faktów i nie pozwala dojść do samodzielnych wniosków

  • mastachaz ocenił(a) ten serial na: 8

    rashell z tego co wiadomo to pomija tylko kilka nie az tak waznych faktów. pooglądaj u i tam :)

  • rashell ocenił(a) ten serial na: 3

    mastachaz Są na pewno ważne dla śledztwa. I to że serial je omija nie świadczy o nim dobrze. Nie chcę się tu bawić w prokuratora bo to nie moja działka, ale dokument powinien być dla mnie obiektywny, żebym na jego podstawie mogła sobie wyrobić zdanie... a nie czytając dodatkową literaturę :( jeśli wszystko było tak ustawione, czemu by nie "obalić" wszystkiego?
    Podam tylko parę, wg mnie istotnych:
    - DNA z potu i odcisków averiego znaleziono w samochodzie Teresy
    - zeznania Brendana mówiące szczegóły zbrodni poparte dowodami (jak np że były trzy strzały w głowę z lewej strony, co okazało się prawdą, powiedzenie, że pojechali na bagna samochodem podrzucić ciało ale zawrócili je spalić bo bagno),
    - wypatrzenie sobie ofiary - avery dzwonił do niej tego dnia trzykrotnie, dwukrotnie z zastrzeżonego. wcześniej dzwonił do redakcji aby przysłali właśnie ją. teresa była u niego parę razy wcześniej, raz otworzył jej w samym ręczniku. podobno gdy podawał dane do sesji, podał numer i dane swojej siostry, bo teresa nie chciała się widzieć ze stevenem
    - fiolka z rzekomo podłożoną krwią - prawnik cieszył się że ma otwór wielkości igły. podobno taka jest oczywista procedura dawania krwi do środka fiolki, wszystkie mają otwory i każdy o tym wiedział
    - wyznanie brendana, że Steven go molestował seksualnie

    A to tylko to co umiałam na szybko wypisać z głowy. Wg mnie to powinno być poruszone w dokumencie, nie można sobie wybierać wygodnych fragmentów i tworzyć z tego "dokumentu"

  • rashell Ośmieszasz się.

  • zojs Nie, to nie jest na serio, polecam podchodzić do jednostronnie gównianych filmów dokumentalnych z dystansem. Stefan Molyneux wypowiedział się na ten temat.

    https://www.youtube.com/watch?v=AfXFFDPj-sE

  • Jascha ocenił(a) ten serial na: 9

    Dadramel Polecam podchodzić do jednostronnie gównianych filmów na youtube z dystansem.

  • Jascha Nie ma co zawracać sobie gitary gościem,który za autorytet w sprawie Stevena podaje zwykłego kanadyjskiego blogera...
    Nie rozumiem takiego typa,który pod każdym tematem wstawia link do teorii Molyneuxa...,choć po ocenie widać,że sam niewiele zrozumiał,ale cóż ważne,że-,, Stefan Molyneux wypowiedział się na ten temat.''-LITOŚCI...

  • pata.m ocenił(a) ten serial na: 9

    pawelk1504 Trochę przerażające jest to, co mówi w pewnym momencie adwokat Avery'ego - że możesz sobie obiecać, że nie złamiesz prawa, ale nie możesz mieć pewności, że nikt cię o to nie oskarży. Masakra. Nawet jeśli pominęli jakieś dowody, większość z tych obciążających była mocno naciągana - i sam system jest chory - większość przysięgłych miała wątpliwości, ale co z tego, skoro wyrok musi być jednogłośny, a ludzie chcą wracać do domu.

  • pata.m Ogólnie wiadomo,że dokument pominął sporo faktów,ale nie chce mi się wierzyć,że po niesłusznym spędzeniu za kratkami aż 18 lat,mając u boku kobietę z którą chcesz spędzić resztę życia i szansę na ogromne odszkodowanie,które ustawia kilka pokoleń robisz takie coś!!!Chyba,że Avery,to debil albo chciał ,,zrewanżować'' się wymiarowi sprawiedliwości dokonując zbrodni doskonałej.Tylko,że nawet,jak podobno zabili ją z Brendanem w innym miejscu to-
    1.kluczyki od auta-skąd policja je wzięła,że zdołała podrzucić???
    2.ślady krwi przy stacyjce i auto zostawione na własnej posesji!!!-dla mnie śmiech na sali,bo wiedział dobrze,że poszukiwania zaczną od jego posesji
    Oglądałem dokument już 2 razy i cały czas mnie zastanawia rozmowa policjanta z dyspozytornią o numerach rejestracyjnych zaginionej Toyoty-2 dni przed jej odnalezieniem.Przecież ewidentnie z rozmowy można wywnioskować,że policjant właśnie stoi tuż przed zaginionym autem i sam(nie dyspozytorka) mówi numery auta i jeszcze podaje rocznik produkcji samochodu.
    Wcale nie zdziwiłbym się,jakby było tak-36mln odszkodowania pewnie Avery wygrałby to,a które zniszczyłoby wiele bytów.Możliwe,że ,,możni'' miasta za ładną sumkę wynajęli zabójcę,a potem policja miała pozacierać ślady i dowodami obciążyć Stevena-kto wie,czy tak nie było
    Na podstawie dokumentu i logiki niektórych zdarzeń uważam,że tego nie zrobili...
    PS.co do przysięgłych-czytałem gdzieś,że ta 3,która od początku była za tym,że jest winny-później okazało się,że miała jakieś powiązania rodzinne z policjantami i śmietanką miasta.
    ,,Uczciwość'' prokuratora,która wyszła kilka lat później przy sex-aferze też wiele mówi.Tak,jak i Steve'nowi odrzucono zarzut zbezczeszczenia zwłok,a Brendana za to skazano,choć w obu procesach był ten sam oskarżyciel...

  • pawelk1504 PS2 Poprzedni post pisałem na szybko,więc oczywiście w zdaniu-,,Na podstawie dokumentu i logiki niektórych zdarzeń uważam,że tego nie zrobili...''-chodzi,że Steven i Brendan tego nie zrobili...

  • zojs Oczywiście, ze nie jest na serio. Totalnie jednostronny dokument, który ma zarobić autorom określona kwotę, a to ze przy okazji wybieli mordercę i oczerni wiele niewinnych osób, włącznie z rodziną zamordowanej to sprawa drugorzędna. Przecież na pewnym etapie oni nawet oskarżają jej brata, który był tamtego dnia kilkaset mil dalej i nie obchodzi ich w tym momencie, ze to on był ofiarą tracąc siostrę. Ważne jest żeby podbić sobie oglądalność.

    Naciągnięcie mnóstwa faktów, stworzenie ckliwej historii o 36 milionach których nigdy nie było i nie miało być, przedstawienie Stevena jako idealnego obywatela, który może kiedyś raz czy dwa zrobił coś odrobinkę złego (co tam, ze podpalił benzyna kota, bił swoją dziewczynę, molestował bratanice... no komuż się nie zdarzy?), zakwestionowanie wszyskich dowodów, które da sie zakwestionować, na kilka różnych sposobów - nieważne czy ma sens, jak ładnie to przedstawimy to ludzie w to uwierzą mając całą otoczkę. Jak w pierwszym sezonie nam nie wyjdzie (krew z probówki) to w drugim wymyślimy inną głupotę (krew ze zlewu :D).

    Szczególnie drugi sezon to jaskinia nonsensu - wyimaginowane eksperymenty Zellner, których nawet nie przedstawia przed sądem bo sama wie, ze maja zerową wartość, ale dają jej świetną reklamę w telewizji (Zellner zajęła się sprawa dopiero po emisji pierwszego sezonu, wiedząc ze oglądalność jest niezła - przed emisją tego serialu nikt nawet nie chciał dotykać jego apelacji, bo wiedzieli że nie ma się tu czego chwycić). Jeśli ktoś jest w stanie uwierzyć w to, że ktoś wyssał krew ze zlewu i podłożył ją w aucie to prawdopodobnie da się tej osobie wmówić absolutnie każdą teorię spiskową jaka istnieje.

    Negatywnym skutkiem takiego serialu jest to, ze później masa ludzi broni mordercy i czyni go wręcz bohaterem. Całe szczęście, ze wszelkie drogi apelacji zostały już wyczerpane i Avery spełni resztę życia w więzieniu i całe szczęście, ze ludzie którzy go skazali mieli do dyspozycji więcej informacji niż netfliksowy serial.

  • BartS_KR Uczepileś się tych 36 milionów jak rzep psiego ogona.
    Jak wiesz co przedstawila Zellmer przed sądem (hmm chyba jeszcze nie przedstawila, zlozyla wniosek,ale dla ciebie to szczegól. Wysłuchanie dowodów sie nie odbyło ) to napisz , co tam wybzdzila, ok? Jestem ciekawy.

    W tych twoich aktach ze psrawy z 2007 roku, co tak polecasz - miedzy innymi znalazlem to , ze Scott nie ma alibi. Przyznaje się, ze wyszedl ze szpitala o 14.15 a do Averych pojechal dopiero po 17. O tej godzinie byl na zlomowisku , zaszedł do Barbary , a tam ona siedziala sobie z ..Averym. No tak poszedł sobie na herbatke do siostry w przerwie między zabiciem teresy a jej spaleniem.