Muszę przyznać, że ten początek mnie troszeczkę rozczarowuje. Nie mam nic przeciwko powrotom do przeszłości, opowieściom świadków - to jest ciekawe. Najbardziej irytujące są te wszystkie sceny w slow motion, których tutaj jest nad wyraz dużo. Przy dramatycznych, kulminacyjnych scenach, rozumiem, żeby podbudować...