Manuela

1991 - 1992
7,1 285  ocen
7,1 10 1 285
Manuela
powrót do forum serialu Manuela

ocenił(a) serial na 10

Zwyczajnie nie oglądam seriali, ale akurat MANUELĘ widziałem 2 razy. Zaciekawił mnie wątek grozy, tajemnicza atmosfera, napięcie i sam pomysł. To chyba rzadkość w takich "OPERACH MYDLANYCH". Szkoda, że w TV tego już nie emitują, bo z chęcią bym pooglądał. Oczywiście nie twierdzę, że ten serial jako całość jest świetny. Pewne elementy są w nim GENIALNE, na tyle doskonałe, że nie raz dostawałem schizów przy oglądaniu. :) Miło by ło powspominać (serial oglądałem około 8- 10 lat temu).

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) serial na 8
@Freudstein

To prawda napięcia i schizy jest w nim całkiem sporo:) Czy ktos pamięta może o czym właściwie był ten serial, niestety już niepamiętam:(

@Betinka

pamietam, ze jak ogladalem go, to czasem sie balem (tych motywow z Isabel). rzeczywiscie, to raczej niespotykane zeby w tego typu serialach zamieszczac az tyle elementow grozy.
a pamietacie, ze serial lecial w srody? :) a przed albo po lecial Żar tropikow... dobrze pamietam?

ocenił(a) serial na 10
@dayhan

Dobrze pamiętasz. Gdy poraz pierwszy pokazywano telenowelę na stacji Polonia1, "Manuela" była emitowana dokładnie raz w tygodniu, w środy o godzinie 20.
Natomiast co było nadawane przed i po serialu, już nie zarejestrowałam w swojej pamięci, bo nic innego mnie nie interesowało... ;-) Poza tym miałam wówczas dziesięć latek i po każdy obejrzanym odcinku, musiałam grzecznie kłaść się spać. :-)

użytkownik usunięty
@Freudstein

Mnie się spodobał ten motyw "upiora z opery" ;-)
- to chyba główny urok serialu, ale zdecydowanie za długi - jak to się skończyło? Nie obejrzałam do końca :-(

użytkownik usunięty

O.k. - obejrzałam sobie na You Tubie zakończenie.
Więc Isabel zwariowała do reszty, a potem zwariowała jej prawdziwa matka? Cóż, liczyłam na coś bardziej optymistycznego...

użytkownik usunięty
@Freudstein

Moim zdaniem to dobry materiał, ale zdecydowanie nie na operę mydlaną. Ciekawą sprawą był właśnie ten wątek pokiereszowanej żony, która stopniowo staje się wcieleniem zła. Jednak pokazywanie tego w kilkudziesięciu odcinkach strasznie rozmywa scenariusz. Powinni to skrócić co najmniej o połowę. Scena wypadku łodzi pokazana jest żenująco - to jedno z najważniejszych wydarzeń w serialu, a sprowadza się do... obrotu kamery... (...). Podobna sytuacja jest z wypadkiem samochodowym Isabel - pomijam, że pani Colmenares gra jak kłoda.
Brakuje mi tu też charakteryzacji Isabel. Zauważyłam, że później Grecie zastępuje inna aktorka - bez uzasadnienia pojawia się inna twarz - pod maską i tak to widać.
Bardzo dobrze gra filmowa matka Isabel - Miranda.

ocenił(a) serial na 10

Pani Colmenares gra jak kłoda ? Zastanów się, co ty bredzisz ! To, że zazdrościsz talentu najlepszej aktorce na świecie nie daje Ci powodu żeby ją obrażać. Anais - miałaś 10 lat jak Manuela pierwszy raz leciała w Polsce ? Ja miałam 6 ;)

użytkownik usunięty
@Isabel_Guerrero

Isaebel nie denerwuj się tak! Co tam u Mirandy? x-D
Spoko - Grecia jest tak pełna uroku, że nawet sztywna gra nie umniejsza wartości filmu..

ocenił(a) serial na 10

Ale to zwyczajnie nieprawda, że Grecia gra sztywno - wręcz przeciwnie, ta kobieta potrafi genialnie zagrać każdą rolę, w jakiej do tej pory miałam okazję ją widzieć.

użytkownik usunięty
@Isabel_Guerrero

Za "Manueli" ja miałam z 15 lat - zdaje się.

ocenił(a) serial na 10

Pytałaś o Mirandę - ale chodziło Ci o aktorkę ? To Ty nie wiesz, że ona od kilku lat nie żyje ?

użytkownik usunięty
@Isabel_Guerrero

Nie interesuję się aż tak aktorami z tego filmu, ale moim zdaniem grała naprawdę dobrze. to jedna z niewielu postaci, która mnie faktycznie wzruszyła - bezradnie rozdarta pomiędzy miłością do córki, a poczuciem sprawiedliwości. Drugą postacią była wlasnie Isabel - tak doświadczona przez los, że zatraca poczucie tego co jest dobre, a co złe i w efekcie daje się manipulować tej szatynce, co ją później udawała. Na końcu odbija jej i próbuje zabić Francesca - Miranda próbując desperacko ocalić ludzkie życie - decyduje się zabić córkę i sama tez przypłaca stres szaleństwem. W sumie ich losy były podobne, a Isabel wcale nie jest postacią negatywną - taki jest moim zdaniem jej mąż - najpierw trafia ją samochodem załatwiając bezpłodność, potem zdradza ją, na końcu nawet nie stara się szczególnie szukać zaginionej - tylko sprowadza se laskę do domu zamykając de facto Isabel drogę powrotu do zdrowia (poprzez operację plastyczną) i normalnego życia. Zdana na łaskę tej cwanej szatynki i matki, która jest kompletnie zagubiona..
Biedny jest też Emilio - tylko nie wiem, która go w końcu zabija - Isabel czy ta druga co ją udawała.

ocenił(a) serial na 10

Ona chyba miała na imię Anais ta szatynka ;) Zgadzam się, że Miranda była świetna !

Obie go zabiły!

Ale w czasach "Manueli" Grecia była przepiękną aktorką!

użytkownik usunięty
@sebastian22221

I to smutne, bo Emilio był tam jedynym przystojnym i fajnym, oddanym facetem. Dziesięć razy wolałabym go od Francesca!