Gonzalez naprawdę żal.To jest aktorka na miarę amerykańskiego formatu.Ona potrafi zagrać wszystko,od vilany,p płaczkę,po silną kobietę,słodką,namiętną,mądrą,głupią,obłąkaną. W każdej roli przyćmiewa inne aktorki,nawet jak dostaje drugoplanowe role.Szkoda,że nie uczyła się angielskiego,Salma Hayek mogłaby jej buty...