Mr. Robot

2015 - 2019
8,0 109 tys. ocen
8,0 10 1 109460
7,5 32   krytyków
Mr. Robot
Filmy poruszające kwestie teorii spiskowych o UFO, rządowych tajemnicach czy inwigilacji jak i wiele innych m.in. porwania, kulty, wiara w kulistą ziemię czy zmiany klimatyczne. *Ostatnią rubrykę - "Inwigilacja" scharakteryzuję tutaj: Chodzi m.in. o tematykę spisków, organizacji, korporacji czy stowarzyszeń. Dodatkowo lista będzie zawierać filmy ukazujące iż świat nie wygląda tak jak go widzimy. Rozstrzał tematyczny będzie większy bo nie mam możliwości tworzenia innych rubryk, dlatego znajdziemy tutaj zarówno Matrix, który będzie obok Oczu szeroko zamkniętych. Inne Informacje: Poprzez ograniczenie w tworzeniu podgrup w pozostałych rubrykach również mogą wynikać większe rozstrzaly w tematyce. W przykładach znajdują się też produkcję, które w treści nie zawierają teorii spiskowych, jak np. "Misja Na Marsa" bądź "Telefon", jednak wspomniane filmy mają w sobie przykłady na tematy rozważań w kontekście danej tematyki. W przypadku długich cykli filmowych, jak seria James Bond czy Mission Impossible pozwoliłem sobie na przytoczenie tylko jednego reprezenanta.
Część pierwsza: wybrane dzieła serialowe lat 1990–2030. Osobista lista seriali, które obejrzałem w całości lub do momentu planowego zamknięcia historii zgodnie z zamysłem twórców. Nie zawsze warto oglądać wszystko, co ostatecznie wyprodukowano — czasem lepiej skończyć na pięciu świetnych sezonach niż ciągnąć historię przez kolejnych dziesięć, aż z wyjątkowego serialu zostanie cień dawnej jakości (Supernatural to dobry przykład). Znajdziecie tu również produkcje najbardziej uzależniające, pomysłowe i po prostu wyjątkowe. Takie, które zostają w głowie i które warto zobaczyć. Lista powstała 09.10.2026 dla własnej satysfakcji, ale jeśli pomoże komuś znaleźć coś dla siebie, będę równie zadowolony. Będzie aktualizowana kilka razy w miesiącu, więc zachęcam do komentowania i polecania kolejnych tytułów! Jak czytać oceny? Nie ma tu słabych pozycji. Nawet niższe kategorie oznaczają seriale warte uwagi — różnica tkwi w jakości, wyjątkowości i tym, co zostaje z nami po seansie. S — bliskie perfekcji. Zostają w pamięci na długo, skłaniają do przemyśleń, zachwycają postaciami, fabułą, realizacją lub wszystkim naraz. Potrafią zmienić nasze spojrzenie na niektóre sprawy. A — wyjątkowe, choć nieidealne. Wnoszą coś własnego, zaskakują i trudno o nich zapomnieć. Niektóre balansują na granicy S. B — bardzo dobre, ale nierówne. Zdarzają im się słabsze momenty, niepotrzebne przeciąganie historii i jakościowe równanie w dół. Przykłady? Ostatni sezon Gry o tron czy późniejsze sezony Supernatural. Mimo to potrafią być warte wielu zarwanych nocy. C — po prostu dobre. Wciągające i jakościowe, ale czegoś im zabrakło, by zostać w pamięci na dłużej. Może pomysłu, odwagi, głębi albo artystycznego ryzyka. D — seriale, które mogą być przyjemne jak karp: jeśli poradzisz sobie z ośćmi i przeżyjesz posiłek. Również takie, których nie dałem rady dokończyć lub do których raczej nie wróciłbym drugi raz. Mają swoje zalety, czasem świetne postacie czy wątki, ale coś uporczywie przeszkadza w czerpaniu przyjemności. Jak z rybą: może być smaczna, ale jeśli ciągle trafiasz na ości, w końcu odechciewa Ci się jeść. X - grupa specjalna niemieszcząca się w żadnej kategorii, jednak skoro widać tam Kapitana Bombę, to wiadomo, że bliżej do (S)pirytusu niż do (D)upy. To mój subiektywny TIER jakościowy, a nie uniwersalny wyrok. Każdy z tych seriali ma coś do zaoferowania — inaczej nie znalazłby się na tej liście.
Część pierwsza: wybrane dzieła serialowe lat 1990–2030. Osobista lista seriali, które obejrzałem w całości lub do momentu planowego zamknięcia historii zgodnie z zamysłem twórców. Nie zawsze warto oglądać wszystko, co ostatecznie wyprodukowano — czasem lepiej skończyć na pięciu świetnych sezonach niż ciągnąć historię przez kolejnych dziesięć, aż z wyjątkowego serialu zostanie cień dawnej jakości (Supernatural to dobry przykład). Znajdziecie tu również produkcje najbardziej uzależniające, pomysłowe i po prostu wyjątkowe. Takie, które zostają w głowie i które warto zobaczyć. Lista powstała 09.10.2026 dla własnej satysfakcji, ale jeśli pomoże komuś znaleźć coś dla siebie, będę równie zadowolony. Będzie aktualizowana kilka razy w miesiącu, więc zachęcam do komentowania i polecania kolejnych tytułów! Jak czytać oceny? Nie ma tu słabych pozycji. Nawet niższe kategorie oznaczają seriale warte uwagi — różnica tkwi w jakości, wyjątkowości i tym, co zostaje z nami po seansie. S — bliskie perfekcji. Zostają w pamięci na długo, skłaniają do przemyśleń, zachwycają postaciami, fabułą, realizacją lub wszystkim naraz. Potrafią zmienić nasze spojrzenie na niektóre sprawy. A — wyjątkowe, choć nieidealne. Wnoszą coś własnego, zaskakują i trudno o nich zapomnieć. Niektóre balansują na granicy S. B — bardzo dobre, ale nierówne. Zdarzają im się słabsze momenty, niepotrzebne przeciąganie historii i jakościowe równanie w dół. Przykłady? Ostatni sezon Gry o tron czy późniejsze sezony Supernatural. Mimo to potrafią być warte wielu zarwanych nocy. C — po prostu dobre. Wciągające i jakościowe, ale czegoś im zabrakło, by zostać w pamięci na dłużej. Może pomysłu, odwagi, głębi albo artystycznego ryzyka. D — seriale, które mogą być przyjemne jak karp: jeśli poradzisz sobie z ośćmi i przeżyjesz posiłek. Również takie, których nie dałem rady dokończyć lub do których raczej nie wróciłbym drugi raz. Mają swoje zalety, czasem świetne postacie czy wątki, ale coś uporczywie przeszkadza w czerpaniu przyjemności. Jak z rybą: może być smaczna, ale jeśli ciągle trafiasz na ości, w końcu odechciewa Ci się jeść. X - grupa specjalna niemieszcząca się w żadnej kategorii, jednak skoro widać tam Kapitana Bombę, to wiadomo, że bliżej do (S)pirytusu niż do (D)upy. To mój subiektywny TIER jakościowy, a nie uniwersalny wyrok. Każdy z tych seriali ma coś do zaoferowania — inaczej nie znalazłby się na tej liście.