"Mroczny rycerz" ogólnie mówiąc podobał mi się. Zwłaszcza rola Ivanhoe'a.
No cóż wszystko byłoby fajnie, gdyby nie ostatni odcinek... rozczarował mnie. Takie nijakie zakończenie - "Będę ich szukał"... Co jak co, ale spodziewałam się czegoś lepszego.
Pomijając już Rebekę i Oda... marzeniem i celem Ivanhoe'a był powrót...