Do dziś pamiętam, jak spóźniałam sie w podstawówce (dokładnie w V klasie) na lekcje ZPT, żeby zobaczyć choć kawałek odcinka. Pamiętam, że serial ciągnął się i ciągnął, ale wtedy to była nowość i wszyscy oglądali. Fajnie, jakby gdzieś powtórzyli jeszcze. Taka podróż sentymentalna ;))
Zawsze jak do Niej przyjeżdżałam to coś tego serialu obejrzałam. Do dziś pamiętam scenę jak kobieta i mężczyzna strzelali do siebie nawzajem. To strzelanie i ich umieranie trwało dobre 5 minut albo i dłużej.