Ratched (2020)
Ratched: Sezon 1 Ratched Sezon 1, Odcinek 8
Odcinek Ratched (2020)

Mildred and Edmund 59 min.
7,8 278
ocen
7,8 10 278
{"link":"/serial/Ratched-2020-800056/episode/1/8"}
powrót do forum s1e8
  • noczemu ocenił(a) ten serial na: 8

    Nie rozumiem zachowania Edmunda po dowiedzeniu się, że Mildred ma zamiar go zeutanazować. Chyba zdawał sobie sprawę, że egzekucja wykonana przez urzędników będzie brutalna i niehumanitarna (nawet jeżeli nie wiedział tego jeszcze będąc w szpitalu psychiatrycznym, na pewno dowiedział się po swojej ucieczce, jakie plany miał gubernator), dlatego nie rozumiem, czemu postanawia zemścić się na swojej siostrze - przecież czekała go śmierć, a Mildred chciała pomóc mu odejść w łagodny sposób, chroniąc go przez brutalnym końcem. Liczył, że siostra pomoże mu uciec z ośrodka? Dlatego było w nim tyle złości? Niezbyt logiczna jest dla mnie ta przemiana - był z siostrą blisko, kochał ją, widział przecież, że próbowała wcześniej pomóc mu się wydostać ze szpitala, a po tej jednej wiadomości obrót o 180 stopni. Nawet jeżeli miał problemy psychiczne, które mogą tłumaczyć to zachowanie, Edmund został jednak pokazany też z tej "normalnej" strony (np. w szopie, podczas zabijania koguta czy też kiedy przebywał ze zwierzętami w stodole za zgodą przełożonej), potrafił być ludzki i potrafił zachować się empatycznie, a jego zachowania psychopatyczne uzasadnione były krzywdami z dzieciństwa i potrzebą sprawiedliwości. Wydawać by się mogło, że zrozumie siostrę i jej chęć "pomocy" w tej beznadziejnej sytuacji, a tymczasem zamienia się w bezlitosnego myśliwego, żądnego zemsty. Nawet jeżeli decyzja Mildred wydała mu się krzywdząca, jakoś nie przemawia do mnie, że z kochającego brata w ułamku chwili zamienia się w Terminatora. Ciekawe jak to się rozwinie i rozwiąże w następnych sezonach, o ile takowe będą, może czegoś jeszcze nie wiemy, co nadałoby większy sens jego decyzjom.

  • tysiuniax33 ocenił(a) ten serial na: 7

    noczemu +1 byczQ

  • karolonka ocenił(a) ten serial na: 9

    noczemu Po pierwsze Edmund nie jest do końca normalny po drugie łączy ich bardzo skomplikowana relacja. Była dla niego jedyną przychylną osobą na świecie i go zawiodła zdradziła. Miłość łatwo może przerodzić się w nienawiść. Zwierzęta nigdy go nie zawiodły nie skrzywdziły stąd zupełnie inny stosunek (jak zabicie koguta )

  • sebazmc ocenił(a) ten serial na: 5

    karolonka Zrobiła to (w sensie chciała zrobić) z miłości i troski, przeciwdziałała usmażeniu go na krześle, też nie rozumiem zachowania gościa

  • noczemu ocenił(a) ten serial na: 8

    karolonka To prawda, że ich relacja jest bardzo skomplikowana, a Edmund jest postacią bardzo skrzywioną psychicznie, ale wydaje mi się, że był w stanie pojąć, że bardziej ludzka eutanazja była lepszym wyjściem niż spłonięcie żywcem na krześle elektrycznym i był to desperacki krok jego siostry by go uchronić przed cierpieniem i poniżeniem? Serial nie przedstawia go jako mało rozgarniętego psychola, który pojmuje tylko na zasadzie ona mnie chciała zabić, to ja muszę zabić ją, ale ukazuje go jako człowieka z uczuciami i swoim rozumem. Poza tym kładziony jest nacisk na to ile razem przeszli, trzymali się razem, traktując wzajemnie jak rodzeństwo, a Edmund był tym troskliwym bratem.

  • karolonka ocenił(a) ten serial na: 9

    noczemu Hmm z jednej strony wydaje się skłonny do empatii i zrozumienia. Ale dla mnie zwłaszcza w scenie w stodole ze zwierzętami widać w nim dziecko. Później spędza czas z jeszcze bardziej chorą Charlotte. Myślę że w drugim sezonie będzie to lepiej pokazane jest pełen bólu i poczucia niezrozumienia, zranienia. Przynajmniej w moim odczuciu jest to spójne on nie wie co nią kierowało nie rozmawiali. A z drugiej strony musieli skończyć z przytupem. A mając wariatów jako bohaterów mogą to rezgrac w każdy sposób. Nie wiem co kieruje takimi chorymi osobami mogę się tylko domyślać

  • karolonka ocenił(a) ten serial na: 9

    karolonka Ale daje to ogromne możliwości scenarzystom

  • noczemu ocenił(a) ten serial na: 8

    karolonka W sumie bardzo możliwe, że przez to, że nie wyjaśnili tego między sobą, mógł to odebrać tak, że siostra chce się go po prostu szybciej pozbyć i to mogło rozpalić w nim wściekłość, że jedyna osoba, którą ma na tym świecie zwróciła się przeciwko niemu, a w połączeniu z jego osobowością może to dać właśnie taką wybuchową mieszankę. Jest to jakieś logiczne uzasadnienie, nie spojrzałam na to z tej perspektywy. Ale też na pewno autorzy celowo wprowadzają taki zwrot akcji, żeby móc na tym oprzeć kolejny sezon, jestem ciekawa ich uzasadnienia zachowania Edmunda.

  • karolonka ocenił(a) ten serial na: 9

    noczemu Wydaje mi się też że on przede wszystkim chciał żyć nie był pogodzony ze swoim losem. A jedyna osoba którą kochał planowała go zabić zamiast pomóc uciec. Nie rozmawiali ze sobą jak wcześniej przy planie ucieczki. Ratched zadecydowała. Myślę że to go tak wkurzyło

  • noczemu A moim zdaniem kluczowa jest scena, kiedy Mildred przyniosła bratu do celi wykwintny obiad, po czym dziękowała mu za uratowanie życia. Wzrok Edmunda sugerował zdziwienie. Przyszło mi do głowy, że to Mildred zabiła rodziców zastępczych, Edmund wziął na siebie winę, stąd końcowa chęć zemsty. Mildred po prostu wyparła tę tragędię i uwierzyła w winę brata.

  • martini215 ocenił(a) ten serial na: 7

    agndom Super pomysł, to naprawdę pasuje

  • kinczi ocenił(a) ten serial na: 9

    noczemu Moim zdaniem sprawa jest bardziej skomplikowana. Na jego zachowanie wpływa kilka aspektów. Z uwagi na skomplikowane, trudne dzieciństwo wyrósł na psychopatę, co doskonale widać w serialu. Co więcej, pomimo jego deklaracji miłości, mam wątpliwość czy był skłonny do uczuć wyższych jak miłość, z uwagi zarówno na psychopatię jak i dziecinność (ujawnioną poprzez scenę w stodole). Ma naturę dziecka, a dzieci nie potrafią rozumować jak dorośli. Są często nadpobudliwe, mają zniekształcony obraz rzeczywistości, często widzą zło, które chcą wyrządzić im rodzice, choć nie jest to prawdą - mam na myśli dziecięce "ja wiem wszystko najlepiej, niech się nie wtrącają w moje życie". Ponadto, przejawiał niesamowitą potrzebę niewspółmiernej zemsty za cudze czyny - zabicie tych księży za gwałt na matce przez jednego z nich, o ile w ogóle był to gwałt, a nie zwyczajne współżycie za zgodą obu stron. Pragnę dodać, iż Mildred na początku obiecała, iż nie dopuści do kary śmierci i zrobi wszystko, aby go uwolnić. Mogło to się tak zakorzenić w jego psychopatycznym umyśle, iż mimo beznadziejności sytuacji i zawaleniu planu z jego winy, uznał fakt eutanazji za olbrzymią i ohydną, niewybaczalną zdradę. Charlotte udowodniła, iż eutanazja nie była jedynym możliwym rozwiązaniem tej sytuacji, choć oczywiście było ono co najmniej moralnie wątpliwe i na dłuższą metę skazane zostało na porażkę. Sumując to wszystko i dodając fakt, iż już raz poczuł się zdradzony przez Mildred (ucieczka po zabójstwie rodziców zastępczych), wychodzi nam jego zachowanie. Taka jest moja interpretacja. :)

  • kinczi ocenił(a) ten serial na: 9

    kinczi Chodziło mi nie o uwolnienie ze strony Mildred, a uratowanie - co mogło być przez niego właśnie rozumiane jako uwolnienie :)

  • Kiki_Kot ocenił(a) ten serial na: 7

    noczemu Bliskość Edmunda jest toksyczna, bo wynika ze sztywności poznawczej. On nie potrafi zrozumieć złożoności sytuacji, zniuansowana ludzkich emocji i motywacji. Tego, że pomocą wg Mildred może być w tym wypadku eutanazja - on uważa to za krzywdę, bo nie tego oczekuje (a raczej żąda) - Mildred ma go uwolnić, chociażby kosztem swojego sumienia i życia. Nie potrafi zaakceptować, że Ratched jest odrębna od niego i ma prawo do swojego życia i szczęścia w oderwaniu od niego. On żąda od niej poświęcenia totalnego - chce zawłaszczyć ją w 100%, bo tylko taki niepohamowany szał będzie uznany przez niego za wyraz miłości. Czemu? Bo Edmund nie potrafi przeżywać emocji w zdrowy sposób. To u niego chaos - nie wie co to w rzeczywistości zdrowa miłość, bliskość, przyjaźń. Sytuacja z miłością do perwersyjnej pielęgniarki Dolly świetnie to obrazowała. Edmund nie rozumie, że każda relacja winna być obopólna i polegać na poszanowaniu cudzych granic. On te granice nieustannie łamie, dokładnie tak samo jak łamano jego granice w dzieciństwie.

    Z tego wszystkiego tylko przemiana Mildred mnie nie przekonuje - przez 3/4 serialu jest to postać zdemoralizowana do szpiku kości. Manipuluje, kłamie, uśmierca i trwałe okalecza. Nagle mamy twist i Mildred staje się wręcz owieczką, kochającą, otwartą, świadomą i potrafiącą wyrażać swoje emocje w zdrowy sposób. To się nie klei - za mocna i za szybka ta zmiana.

  • patolog9 ocenił(a) ten serial na: 8

    noczemu Nie będę powtarzał opinii wszystkich tu zgromadzonych, ze jest psychopata i tylko jej ufam, tylko dodam, że sam fakt, że jakaś losowa osoba go uwalnia na luzie, a jego siostra zamiast zrealizować taki plan to chciała go zabić, może być dodatkowym bodźcem do takiej reakcji.

  • DimaDeBe ocenił(a) ten serial na: 8

    patolog9 To samo pomyślałem, wchodzi jakaś random osoba która nie do końca ogarnia co się dzieje i go uwalnia bezproblemowo, a jego własna siostra nie mogła, więc pewnie od razu nasuwa mu się myśl, że wcale nie chciała ://

  • noczemu ocenił(a) ten serial na: 8

    DimaDeBe No w sumie to nie była wina Mildred, Edmund sam wybrał, że woli uciec z blondyną i zrealizował jej plan, zamiast trzymać się planu siostry. Chciała mu pomóc, wszystko było przygotowane, to on postanowił "nie skorzystać" z jej pomocy i zwiać z inną, więc niejako zdradził w tej sytuacji Mildred.

  • blanszyl ocenił(a) ten serial na: 6

    noczemu po prostu ten serial jest do oglądania ładnych obrazków, a nie do myslenia nad fabułą :)

  • domivikacz ocenił(a) ten serial na: 7

    noczemu Dla mnie on od początku wcale nie lubiał ani tymbardziej nie kochał Mildred, ona oddawała się mu cała, a on stale ją olewał, był miły gdy tylko coś chciał. Było to już pokazane w scenie pod poprawczakiem gdy okłamał Mildred kiedy z niego wychodzi, nie chciał wyraźnie mieć z nią nic wspólnego. Być może było to spowodowane chęcią zemsty za to, że go zostawiła w dzieciństwie

  • lechu1017 ocenił(a) ten serial na: 7

    noczemu ja jestem przekonany że Mildred nie chciała nic mu zrobić, to był jej plan aby mu pomóc uciec zapewne. jaki problem gdyby podmieniła zawartość strzykawki na środek nasenny?
    końcówka tego serialu (sezonu) jest totalnie spartaczona wg mnie

  • noczemu Ale snujecie przypuszczenia i fantazjujecie. Dla mnie to straszna głupota ze strony scenarzystów, wręcz splunięcie widzowi w twarz, tylko po to żeby mieć materiał na kolejny sezon.

  • AgataA_7 ocenił(a) ten serial na: 7

    noczemu Jakby moi przyjaciele wymyślili eutanazje zamiast ucieczki też bym była zawiedziona. Edmund jednak lubił krwawe zemsty. A pomysłów na drugi sezon może być wiele innych niż pogoń brata za siostrą.