Po trzech odcinkach scenarzysta jest jakimś nieudacznikiem. Punkt wyjścia czyli tajemnica Anny Merrick jest tym co przykuwa do ekranu, ale to oczywiście zasługa Lee Childa. Teksty natomiast są idiotyczne, brat Anny którego imienia nie pamiętam cały czas mówi "I don't know", policjantka jest do bólu stereotypowym...