Nie mogę na poważnie wziąć tego serialu jak oni co chwila mówią do niej Skarpeta.... :)
Dokładnie. W pewnym momencie zacząłem liczyć ile razy usłyszę tą skarpetę, bo odniosłem wrażenie jakby mieli z tego jakąś przyjemność tak często to słyszałem. Ale ostatecznie odpuściłem jak i cały serial.
mam to samo... niby dorosły, stateczny człowiek jestem, a co usłyszę Skarpeta to się chichram jak smarkula :D jeszcze w zestawieniu z mrocznym nastrojem i poważną muzyką ta Skarpeta mnie zabija :D