mamy sezon finałowy nadal nikt nie umarł a plot armor dla postacii jeszcze nigdy nie był tak duży
Największy minus tego serialu... reżyser nie mial jaj podkręcić emocji.. bajkowy 5 sezon pod dzieci z tiktoka by potem sie nie splakaly... Vecna w tym sezonie jest osobą do której już respectu nawet nie masz jako widz.. jest tak słaby, ze odczuwasz strachu.. dzieciaki go dymają na każdym kroku.. szkoda gadać.. wielki finałowy sezon największego serialu w ktorym nie czujesz emocji...
Bekę mam jak dużo ludzi ma żądze krwi żeby powybijać głównych bohaterów. A jakby padali jak w Grze o Tron to by znowu było marudzenie że tanio i na siłę próbują wywołać emocje.
Plot armor taki że aż flaki wykręca albo mordowanie jednego z antagonistów po jednym sezonie. Pamiętajcie nic po środku nie istnieje.
A ja mam bekę z ludzi takich jak Ty dla których jest tylko białe albo czarne i nic pośrodku.
Nie wiem skąd sobie taką teorie uroiłeś. Beka to że musisz pisać to samo w dwóch w wersjach. Czy zapomniałeś konto zmienić żeby bardziej mi pocisnąć xd
Nie byłoby takich reakcji, gdyby nie pierniczenie Dufferów, jak przy okazji sezonu 4, gdzie mówili, że "nikt nie jest bezpieczny", a wszyscy byli poza nową postacią.
Myślę że i tak by były. Moim zdaniem ta żądza krwi wynika z tego że ten serial przynajmniej dla mnie tak zbudował akcje że ciężko tu komukolwiek kibicować i ja oglądam głównie zaciekawiony wizją samego świata a moje jedyne rozgoryczenie to że zbliżamy się do końca a oni nie lizneli tematu z tym prawdziwym drugim wymiarem gdzie egzystuje to wielkie monstrum.
Bo mamy potężną sile od 1 sezonu ktora nie potrafi nawet zabić chociaż 1 osoby z głównej obsady xdd pomijam Eddiego bo to 2 planowa postac. Jeśli mamy 5 długich sezonów to oczywiście ze chcemy by cos sie działo.. a nie bajki wciskają ze dzieci sa nieśmiertelne.. Max uciekła Vecnie 4 razy przeciez to śmieszne...
Chcecie śmierci, obejrzyjcie poważny serial wojenny lub dokumentalny. Ten serial to sentymentalna baśń w anturażu lat 80-tych i dobrze, że daje odpocząć od czasem zbyt trudnej rzeczywistości.
No ten antruaż się nie udał coś ostatnio.. niby lata 80te a nikt absolutnie nikt nie jest zniesmaczony po wyznaniu homoseksualizmu Willa.. przecież powinien się znaleźć ktoś kto się krzywi, nawet tacy którzy wymiotują, albo ktoś kto go pallnie w łeb i powie coś o chorobach wenerycznych...
Nie no pisze poważnie :-P przy tak szerokiej grupie osób, tym bardziej w latach 80tych... No Ale wiadomo to Netflix i 2025 rok. Nawet zdziwiony na geja nie możesz spojrzeć bo homofobia
W USA po rewolucji seksualnej lat 70-tych? W 1971 powstaje "Kabaret " z wątkiem lgbt. 1975 to "Rocky Horror Picture Show". Niektóre stany już na początku XXI w. legalizują małżeństwa homoseksualne. To nie Polska lat 80-tych, gdzie geje ukrywają się w małżeństwach (znam takie tragedie niestety) lub idą na księdza.
I jeszcze jedno. Bohaterowie gonią tu gostka z supermocami porośnietego nadmiarem bluszczu, a ktoś oczekuje skrzywienie na hasło "gej"? Poważnie?