Jak po trzech sezonach uznawałem ten serial za tylko solidny nic więcej i odpalałem go ze względu na te wszystkie pozytywne oceny , ohy i ahy ale to co oni zrobili w 4 sezonie to jest mistrzostwo . W poprzednich sezonach moim zdaniem tylko finały były warte uwagi a poprzednie odcinki były tylko takim wstępem -...
W mojej nic nie znaczącej ocenie pojawił się znikąd i rozniósł system. Wszystko niemalże idealnie złożone. Począwszy od intro, po scenariusz, dobór aktorów, gra tychże a nawet po napisy końcowe. Życie zbyt krótkie jest by sępić dyszkę.
Wreszcie pożądany serial, bez żadnych homo, lesbijskich scen, gesowskich scen itp. WRESCIE :)
NIECH SIĘ INNI UCZĄ BO NOWYCH JUŻ SIĘ NIE DA OLLGLĄDAĆ.
Nie rozumiem kto uważa, że te ciągłe, nagłe zoomy i trzęsąca się kamera jest fajna? Przecież oglądając to, człowiek się tak męczy, że głowa mała. Zaciekawił mnie pierwszy odcinek, ale tak się umęczyłem obrazem, że nie wiem czy dalej będę oglądał. Czy to tak przez obydwa sezony???
Najpierw wciąga i dużo obiecuje, potem fabuła zaczyna kręcić się za własnym ogonem i czujesz, że to do niczego nie prowadzi.
Wie ktoś o co chodzi z jego rodziną? A dokładnie z dziećmi? Przecież córeczka jest hinduską... Jak? Dlaczego? W sumie intrygowało mnie to od początku, zatem gdyby poruszono tę kwestie to chyba bym ją wychwycił, ale może jednak umknęło to mojej uwadze, bo naprawdę jestem ciekaw jak do tego doszło.
Kendall jest...
Roller coaster emocjonalny. Esencja rodziny Roy w ostatnim odcinku. "Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach" w pigułce :) Kocham ten serial. Jeremy Strong sukcesorem Złotego Globu:)
Pierwszy sezon był fantastyczny, ale potem coraz gorzej. Mam wrażenie, że te same dialogi / sytuacje / miejsca powtarzają się w kółko. Brakuje nowych pomysłów. Trzeci sezon był bardzo nużący. Szkoda.
To się ogląda. Nie wiem jak można stawiać obok siebie Sukcesję i Yellowstone? (piszę o tym dlatego że takie porównania pojawiają się tu i ówdzie) Ten drugi wypada przy Sukcesji dość mizernie. Sukcesja trzyma niesamowicie wysoki poziom od pierwszego odcinka pierwszego sezonu. W zasadzie każdy epizod jest jak sztuka...
A mnie to przypomina mitologię grecką, Logan to gromowładny Zeus, nawet jego powierzchowność pasuje mi. A inni bogowie (czyli 1% ludzkości) walczą o władzę między sobą nie przebierając w środkach