Fabularnie przyzwoicie - serial leci co prawda kliszami charakterystycznymi dla produkcji o tej tematyce, ale umiejscowienie w Japonii dodaje kolorytu.
Ale przede wszystkim - muzycznie jest naprawdę nieźle, znacznie lepiej niż w przereklamowanych "K-popowych łowczyniach demonów". Główny bohater ma naprawdę ciekawą...
Wywieziona na środek oceanu, zapomniała, że ma telefon. Jakie to dobre dla dramatyzmu. Miałem nadzieję na coś poważniejszego. Pomyliłem się okrutnie.