Pod koniec lat 70. Los Angeles było światową stolicą seryjnych morderstw. Jednak żaden ze sprawców nie terroryzował tego wielomilionowego miasta tak jak Hillside Strangler — widmo, które atakowało bez ostrzeżenia, porywając, gwałcąc i mordując tuzin kobiet i dziewcząt, a ich ciała pozostawiając na zboczach wzgórz niczym makabryczne trofea.
Zbrodnie te zapoczątkowały największą obławę w krwawej historii Los Angeles, prowadzoną przez nieustępliwego detektywa wydziału zabójstw Franka Salerno. Jego zawzięte śledztwo doprowadziło do schwytania dusiciela oraz ujawnienia szokującej prawdy: za brutalnymi czynami stało dwóch mężczyzn — Kenneth Bianchi i jego kuzyn Angelo Buono.