Pierwszy, a drugi sezon

O ile można powiedzieć ze pierwszy sezon był nudny i miał sporo niedociągnięć, to zupełnie inną bajką jest sezon drugi! Bardzo rzadko zdąża się by kontynuacja była lepsza od początku serialu, ale wydaje mi się ze w tym wypadku tak jest. Po obejrzeniu pierwszego sezonu przy którym męczyłem się niemiłosiernie, miałem dać sobie spokój z tym serialem. Postanowiłem jednak zobaczyć pierwszy odcinek drugiego sezonu, by dowiedzieć się, co stało się z główną bohaterka. Okazuje się ze drugi sezon to prawdziwy majstersztyk, trochę przypominający Twin Peaks. Łyknąłem drugi sezon w jeden wieczór i z niecierpliwością czekam na 3 :)

45
  • 100% racji , miałem dokładnie tak samo - pierwszy sezon nuda a drugi wreszcie coś ruszyło ....od pierwszego odcinka bardzo fajny i podwyższyłem ocenę całości z 5 na 7

  • A ja mam na odwrót, 1 zrobił na mnie lepsze wrażenie, w efekcie obniżyłem ocenę z 8 na 7 ;]

  • ja na odwrót. Jedynie pilot mocno męczyłem a potem cały 1 sezon obejrzałem w dwa dni, a praktycznie nigdy tak nie oglądam seriali, zazwyczaj sobie dawkuję np. po 1 odcinku dziennie.
    Drugi sezon natomiast mocno męczyłem, dopiero wczoraj obejrzałem ostatni odcinek, mimo że pierwszy odcinek 2 sezonu obejrzałem jeszcze w dniu premiery.

  • 2 sezon słabszy. Młodzież w takich sytuacjach mówi, że przekombinowany. A finał to taki żarcik Brit i spółki.

  • To mnie pocieszyłeś, też się męczę oglądając 1

  • Oczywiście że 2 sezon lepszy od 1. Chętnie obejrzę kontynuację :)

  • Moi Drodzy

    Pierwszy sezon obejrzałem w ciągu dwóch godzin. Po ostatnim odcinku stwierdziłem, że to nie możliwe że tak zmarnowałem kilkanaście godzin z życia. I faktycznie... miałem rację. Zacząłem czytać zagraniczne fora. Musiałem obejrzeć cały sezon raz jeszcze. Mam dla wszystkich radę - oglądajcie uważnie każdy kadr i każdą scenę po kilka razy a dopiero zobaczycie prawdziwe OA :)
    Tam nic nie jest takie jak na początku się wydaje :)

    Dzisiaj zaczynam drugi sezon. Mam nadzieję na równie dobry temat :)

  • Ja mam zupełnie inne odczucia. Jak dla mnie drugi sezon od samego początku to momentami kompletny przerost formy nad treścią. Mam wrażenie, że jest tam dodane za dużo wątków i w pewnym momencie miałam wrażenie, że scenarzysta chyba sam nie wie do czego to ma prowadzić. Ten wątek gry jest w mojej opinii bardzo słaby. Chyba po prostu nie tego się spodziewałam po zakończeniu pierwszego sezonu

    • Mam podobne odczucia. Pierwszy sezon, zwłaszcza na początku, nie był może szczególnie wartki, a miejscami mógł się nawet nieco dłużyć (obejrzenie drugi raz, kiedy zna się już całość, pomaga, bo tak jak napisał Bardzo_Wplywowy_Birbant - tam niemal każda klatka, każde zdanie, mają znaczenie, często takie, które przy pierwszym oglądaniu się po prostu przeocza), jednak jako całość był cudowny, mistyczny, niedopowiedziany. W drugim sezonie natomiast zabrakło tych niedopowiedzeń, tu historia jest już bardzo jasno zarysowana. Niby dzieje się dużo, jednak niektóre wątki strasznie się dłużą, nie podobało mi się też poświęcanie całych odcinków przygodom detektywa czy chłopców i BBA - w pierwszym sezonie teraźniejszość i retrospekcje cały czas się przeplatały i to moim zdaniem sprawdzało się o wiele lepiej. Nie wspominając o tak absurdalnych wątkach jak choćby telepatyczna ośmiornica, czy dosłowne potraktowanie ogrodu wieloświata jako nasionek wyrastającym ludziom z mózgów...
      Ogólnie podsumowałabym to tak, że pierwszy sezon jest mistyczny, a drugi futurystyczny (nie jest to dokładne określenie, ale lepsze nie przychodzi mi w tej chwili do głowy). W pierwszym była magia, w drugim zagadki znajdujące bardzo konkretne rozwiązania.
      No, ale na szczęście finałowy odcinek był znakomity, jestem bardzo ciekawa jak potoczy się trzeci sezon.

      • W pełni się zgadzam! Pierwszy sezon jest bardzo niekonwencjonalny jak na netflixową produkcję i powiedziałabym, że bardziej się go "czuje" niż "rozumie". Natomiast drugi już niestety trąci takim hollywoodzkim, sensacyjnym schematem. Nadal jest dobry, ale po prostu inny, a mi klimat pierwszego odpowiadał bardziej.

  • Jestem po 1 sezonie i mam wrażenie że ogólny zarys i pomysły dawał jakiś geniusz, a detalami zajął się totalny idiota. Dziwne to było. Postacie są takie nijakie i wkużiające czasami. Dziadek z The Walking Dead nudny, a jego żonka piźnięta... Nie ma sensu opisywać, ale jak twierdzisz że 2 sezon jest zupełnie inny to może dam mu szansę.

  • A ja mam odwrotnie, 1 sezon jeszcze trzymał się resztkami palców jakiejś racjonalności, a 2 całkiem odleciał w stronę niekontrolowanego, nielogicznego fantasy pisanego raczej "pod wpływem" i tylko twórcy tak naprawdę wiedzą na 100% co autor miał na myśli :P byłem wciągnięty dlatego, że wyczekiwałem jakichś logicznych wniosków w finale, ale tak naprawdę dla mnie jeszcze się nie pojawiły, więc pewnie z tego powodu będę nadal wciągnięty w ewentualne kolejne sezony wyczekując z nadzieją pojawienia się jakiejś konkretnej logiki w tym wszystkim

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię