Chłopak zostaje znaleziony martwy w wannie. Zabójca może uderzyć ponownie. Vera szuka go, badając relacje między młodymi miłośnikami ornitologii, do których należała ofiara.
Nie rozumiem zachwytów. Obejrzałem pierwszy odcinek, zagadka może i niezła, ale na ekranie chaos. Kamera rusza się w rytm kroków aktorów, wątki nie są zamykane... Dziwne to. Dalekie od świetnych, brytyjskich seriali typu Poirot czy Panna Marple