8 członków ekipy. Dwa samochody z czystą bielizną za nimi. Lekarz, kamerzyści....dwie sekretarki w Londynie przygotowujące podróż. W co drugim kraju witali znanego aktora jak głowę państwa....i pytanie.
Gdzie w tym wszystkim duch easy riders ???
Na ich korzyść, a w zasadzie na plus filmu, można powiedzieć, że przynajmniej nie ściemniali i pokazali w filmie ekipę, samochody, lekarza :)
Ci goście nie kreują się na bohaterów, po prostu zrobili sobie wycieczkę, sfilmowali i biorą za to kasę ;) od tych, co kupują DVD i pewnie jeszcze od sponsorów. Ich sprawa, dają sobie radę.
Ale jednak muszę się z Tobą zgodzić.
Skusiłem się kupno płyty i oglądanie filmu o wyprawie... 2 motocyklistów !!!
A tu nagle słyszę, że 2 motocyklistów to jedzie jako gwiazdy, a 3-ci dyma za nimi jako kamerzysta... i jeszcze ten lekarz - no comments ;)))
Od razu mi się przypomniał jeden taki bieg rozgrywany na stadionie na jakimś meetingu lekkoatletycznym. Mistrzowie światowej klasy wynajęli sobie tzw. pace makera - gościa, który od początku biegu narzuca szybkie tempo, żeby zmotywować mistrzów do szybszego biegu, a potem on wyczerpany schodzi z bieżni, a mistrzowie biegną jeszcze drugie tyle i biją rekord.
Tylko, że tamten pacemaker nie zszedł i wygrał. :)
Więc zastanawiam się, jak się czuje ten kamerzysta-motocyklista, czytając o 2 ludziach i 2 motorach.
W zasadzie można by się nie czepiać, gdyby film był reklamowany jako fabularny - wtedy jasne, że gwiazdorom towarzyszy ekipa filmowców, kaskaderów, lekarzy itp.
Ale to jest dokument.
I zdecydowanie nie opowiada o wyprawie 2 ludzi.
Na tej zasadzie to Chińczyków na świecie jest 2-óch -
plus jeszcze 1,2 mld ;)
Niesmak, wydmuszka i z gówna gwiazdka :(
I pozostaje sie zgodzic, jednak zwroccie uwage ze to nie sa zwykli ludzie, tylko rozpoznawalni aktorzy... Nie wyobrazam sobie zeby wygladalo to inaczej, dziwie sie ze z ochrona nie pojechali
Właśnie skończyłem czytać książkę opowiadającą o ich wyprawie. Wcale nie było łatwo zorganizować tą wyprawe.Na początku miała to być prywatna wyprawa ewana i charliego, ale jak to policzyli wyszło to za drogo(nawet jak na nich)i zmuszeni zostali, aby poszukać sponsora i zrobić serial. Śmieszne jest to, że nikt Niechciał produkować tego serialu.Cała ekipa to ludzie, którzy zgodzili się na współprace za grosze(ledwo, co starczyło na koszta podróży). Fakt ekipa jest, ale to był warunek całej eskapady. Przejedzmy do traktowania. To wcale nie było ich celem. Odpowiedź jest prosta.Ewan jest gwiazdą a każdy kraj chce powitać gwiazdę jak najlepiej, więc organizowali różne powitalne spotkania. Ewan i charlii starali się zachować sens całej wyprawy, czyli poznawanie ludzi i kultur.
Czytałem wywiad z Boormanem i mówił o ekipie. Sekretarki , wynajęty magazyn, specjalne linie telefoniczne itd... Nie było tak jak piszesz. Nie było ich stać żeby pojechać sami we dwójkę, a było ich stać na opłacenie ekipy, sprzętu itd. ??? Wiedzieli że dzięki sławie Mcgregora film z wyprawy moze się sprzedać.....nie róbmy z nich biednych wędrowców którzy liczą grosz do grosza. Nikt nie chciał się się podjąć reżyserki i operowania kamerą bo warunki były nieprzychylne...nie wynagrodzenie.
Aby zrealizować swoje marzenie potrzebowali tylko chęci, motocykli i kasy na paliwo. Zrobili 32 tyś km. Gwiazda ekranu mająca dwie duże posiadłości w europie i stanach nie ma kasy na paliwo ?? B'ezdura....
Widać że cały czas starali się aby pokazać że wyprawa jest dziką przyrodą dwóch przyjaciół....ale w jaki sposób jak 24h/dobę jest z nimi kamerzysta....nie jest robotem, nie można go ignorować. To nie jest relacja z wyprawy a reżyserowany film dokumentalno-fabularny.
To była chyba jedyna słuszna droga dla tak znanej postaci jak Ewan Mc Gregor. To i tak nieźle, że pojechali bez ochroniarzy. Pewnie też woleliby sami pojechać. Film świetny! Inaczej ogląda się świat na siodle. Wiem bo sam jeżdżę choć niestety nie tak daleko.
8 członków ekipy. Dwa samochody z czystą bielizną za nimi. Lekarz, kamerzyści....dwie sekretarki, no, no, co za wygody. Można zatem rzec: Easy Trip - Easy Riders.
Whoa, whoa... ale ostatecznie nikt za nich na tę wyprawę nie pojechał i każdy z nich musiał samodzielnie przebrnąć przez wszystkie trudności podróży, co osobiście podziwiam, jako, że też jestem człowiekiem podróżującym i już niejedną przygodę przeżyłam. IMO, wykazali się wielką odwagą decydując się na takie przedsięwzięcie, zamiast siedzieć w domu czy wylegiwać się na plaży. Widać, że nigdy nie byłeś(-łaś, -liście) za naszą wschodnią granicą... już podróż na Ukrainę to niezła szkoła przetrwania (ale i wspaniałe przeżycie), a ci goście pojechali dużo dalej na 'dziki wschód', że tak to ujmę. Poza tym widać, że nieuważnie oglądałeś(-łaś, -liście) czołówkę. Zostało wyraźnie powiedziane, że dwa samochody będą podążać ich szlakiem i spotykać się z nimi co jakiś czas, ale praktycznie motocykle będą zdane same na siebie. A zarzut o kamerzyście? Czy trzeci człowiek na motocyklu miał im w jakiś sposób ułatwić podróż? Wręcz przeciwnie - w niektórych momentach był z nim problem :P Z tego wszystkiego rozumiem, że czepiacie się o to, co było na opakowaniu płyty. Na opakowaniach płyt zazwyczaj piszą głupoty, żeby zachęcić ludzi do kupienia, tylko naiwny wierzy w każde słowo tam napisane.
Serial jest pięknym przygodowym tworem o podróży ludzi bogatych i sławnych. I nie ma nic wspólnego z wyobrażeniem całej rzeszy fanów, która też by tak chciała.
Nakręcili to w takim formacie, że przeciętny widz nabiera ochoty i snuje plany. Natomiast nie mając sponsorów, całego zaplecza kosmicznie drogiego sprzętu i całego zastępu służby, taka podróż była by kilkakrotnie dłuższa i trudniejsza.
Często pojawia się jakiś niesmak i sprzeczność. Panowie Charlie, a zwłaszcza Ewan szukają wolności i ciężkich harcerskich warunków, jednak dogadzają sobie na wszelakie sposoby. Regularnie regenerują się w hotelach, mają ubrania na każdą ewentualność, wszędzie wynajętego tour guida i komitety powitalne. Do tego są zamknięci w przysłowiowej klatce, będąc zobowiązanymi do codzienych relacji przed Diary camera.
Sam Ewan zdaje się w tym gubić. Ma wyrzut do Kazachów o robienie wywiadów: That's why we're on bikes, because we dont' want any interviews. Nie powinien się tak oburzać, tylko pamiętać, że sam zorganizował sobie kilka śledzących go z każdej strony kamer.
Byliby prawdziwymi tough guys, gdyby pojechali na long way round jako zwykli ludzie. Choć wtedy nie powstałoby tak znakomite widowisko.
Bez przesady. Jeśli mieli by pokazać to co widzieliśmy a byli by we 2 osoby to jedyne co byśmy widzieli to jazdę, jazdę i tylko jazdę. Nie wyobrażam sobie aby w chwili kiedy upada im maszyna jeden mówił "Hej, poczekaj, wezmę postawię kamerę na statywie" :). Mało tego, to że jest to wyprawa większej ilości osób spowodowało że mogliśmy obserwować nie tylko ich wzmagania z trasa ale i całej ekipy np. wypadek w którym przewrócił się samochód. To wszystko złożyło się na pewną całość to moim zdanie wygląda świetnie.
Bear Grylls również miał swoją ekipę która mu asystowała a tak naprawdę widzimy tylko jego i jego wzmagania, resztę ekipy poznajemy w odcinkach specjalnych.
"Samochód z czystą bielizną" ... gdzie to widziałeś? Ja widziałem że panowie mają swoje bagaże przy sobie, a w samochodach to raczej mieli sprzęt - który zresztą widać jak wpada do wody :) ... bielizny nie widziałem :)
Cytat "Gdzie w tym wszystkim duch easy riders ???" nie wyobrażam sobie easy ridersów w Azji na harlejach :D.
Więc przepraszam nie mogę zgodzić się z Twoim stwierdzeniem.
Pozdrawiam
niektóre wypowiedzi są zupełnie bez sensu... samochod z czystą bielizną? a ten lekarz, sama bym wzięła lekarza na syberie
To co mnie zaczęło po jakimś czasie irytować to ciągłe narzekanie obu panów. To motor za ciężki, droga zbyt wyboista, deszcz za gęsty, za gorąco, za zimno, jedzenie niedobre, krajobraz za mało urozmaicony. Czasami miałem wrażenie że cała to podróż to kaprys znudzonego aktora.
Proszę wsiąść na motor ważący przeszło 400 kg i jechać cały dzień po drogach z dziurami i kamieniami. Zobaczymy komu będzie ciążyć motor po kilku tygodniach jak nie daj boże taki motocykl się jeszcze kilka razy przewróci. Obejrzałem cały serial i nie zauważyłem aby żaden z panów narzekał na krajobraz lub jedzenie. Nie rozumiem też negatywnych wypowiedzi na temat tej podróży - nie wyobrażam sobie dwóch aktorów jadącym samotnie przez cały świat. Nikt by na to nie pozwolił, było by to głupie i zajęło by to im pewnie z pół roku jak nie więcej. Hm, no i ciekawe kto by to wszystko nakręcił. No tak, kamerzysta. Założymy że Charlie i Ewan chcą nakręcić siebie jadących na tle gór. Jeden z nich musi rozłożyć statyw, umieścić kamerę, włączyć ją i jeszcze obaj muszą przejechać. 10 minut gwarantowane. Mhm i jeszcze może przy okazji motocykl komuś z nich się przewróci + 5 minut. I tak za każdym razem jak chcą taką scenę nakręcić. A mieli jakiś tam termin narzucony. Wydaje mi się że kupując ten film człowiek ma okazję chwile zastanowić się i naprawdę pomyśleć że taka podróż tylko we dwójkę jest nie możliwa. Tak w ogóle to z czego miałby się składać film jak nie było by kamerzysty ? Z codziennej diary camera ? Albo kręcenie się nawzajem ? Wyszedł by z tego 40 minutowy odcinek. Uważał że podróż była NAPRAWDĘ ciężka nawet z tymi dwoma support samochodami. Taka odległość na motorach to już coś. I proszę zauważyć że nie jest pokazywany każdy dzień z ich podróży. Tylko te ciekawsze. Może to sprawiać wrażenie że podróż była w miarę krótka a taka nie była. || Naprawdę proszę o nie pisane takich bzdur jak czysta bielizna czy też Easy Trip - Easy Riders bo są kompletnie bez sensu, mijają się z prawdą.
Pozdrawiam
Mylisz się myśląc że taka podróż jest nie możliwa. Poczytaj. dzienniki z wypraw innych motocyklistów którzy odbywają podobne wyprawy bez takiego luksusu jak prywatny lekarz i samochód ze sprzętem za plecami. Ludzie samotnie na rowerach odbywają takie podróże. A nie zapominajmy że na motocyklu jest znacznie szybciej i nie wierzę że w ciągu całego dnia nie miało by się czasu aby przystanąć i zrobić kilka fajnych ujęć. W dodatku oni robili tak jak napisałeś. Kamerzysta rozstawiał statyw kamerę itd a oni jeździli w tą i tamtą. A potem czekali aż cała ekipa się spakuje i razem pojadą. Czas tracili tak czy inaczej. Pozatym Evan to nie jest biedny przeciętniak, gośc zarabia miliony. W dodatku sława sprawiła że w każdym miasteczku witali go jak króla. Hugo-Bader przejechał na rowerze syberię a ma tylko jedno oko. Alexander Poussin odbył na rowerze podróż dookoła świata. Ten sam człowiek kilka lat później wraz z żoną przeszedł na piechotę całą Afrykę aż do Jerozolimy. I nakręcił cykl dokumentów z całej podróży. Alexander Doba przepłynął atlantyk kajakiem. Do czego piję ? Do tego że ta podróż jest absolutnie niczym specjalnym. Mając takie środki jakimi dysponowali ci panowie dokonałby tego praktycznie każdy. Aha no i motocykle w prezencie od BMW. U nas takie motocykle to średnio 60-70 tysięcy za jeden.
Cala wyprawa jest plagiatem faktycznej wyprawy kilku osob, sfilmowanej przez BBC (z tego co pamietam) - oni jechali SAMI i SAMI siebie filmowali. Nigdzie nie moge znalesc materialow o tym przedsiewzieciu, a na 101% ogladalem je wlasnie w TV. Niesamowity dokument, o ktorym przy blasku i kasie Long Way Round nikt nie pamieta, ba - mam wrazenie, ze nikt z pewnych przyczyn nie chce pamietac. Tak na "oko" ogladalem ten dokument okolo roku 2000 wiec rzecz wcale nie stara.
Domyślam się że chodzi ci o "Mondo Enduro" grupa ludzi z UK wybrała się w podróż dookoła świata najdłuższą możliwą drogą lądową. Można było to obejrzeć na Discovery kilka lat temu.