... i bardziej realistyczny.
Poziom fabuły, dialogów rodem ze szkolnych Jasełek, jak to ktoś trafnie ujął.
Infantylizm posunięty do absurdu, dialogi padaka i to nie jest wina aktorów, tylko scenarzystów (aż 4rech :D) i reżysera. Na postaci Gutka i babkę graną przez Grobets ... w zasadzie całej 4ki: Na całą 4kę mam alergię (przypominam: to nie jest wina aktorów, dobrych swoją drogą.)
od początku oficerowie wywiadu są przedstawieni jako banda nieprofesjonalnych oberwańców, zrekrutowani chyba prosto po napisaniu testu szóstoklasisty. Maturzyści by nie byli tacy niepociumani.
Ale poziom absurdu, szambo wybiło w odc. 9 gdzie główny bohater rozkręca aferę na najwyższym szczeblu, wiedząc że kwity na swoich podsuwa mu rosyjska agentka, w której się buja, ale z racji jakiejś tam wspólnej historii, ufa że nim nie manipuluje (historii w ogóle nieprzekonującej, z perspektywy widza. Bo jeśli jest zadurzony i nie myśli racjonalnie, to trzeba było to chociaż zasugerować. A jest za to zasugerowane że polski wywiad to zbieranina patałachów i generalnie takie są standardy działania, a od Artura się odczepta bo jest w tym bestiariuszu nieprofesjonalizmu i tak thebeściakiem).
Na zasadne dopytywania szefa Sadowskiego i dziadka, byłego Kedywowca, odpowiada "pewne źródło", trust me bro. Ręce opadają.
Mam nadzieję (bliską zeru), że w ostatnim odcinku Artur albo zostanie od-bany przez Nastię, albo pójdzie do paki. Happy end będzie przekazem antypaństwowym.
Też postać Gutka jest idiotyczna. Oficer wywiadu, który powinien być normalsem (albo go bezbłędnie udawać) ma stereotypowy autyzm (trudności w nawiązywaniu relacji romantycznych), oraz nie panuje nad sobą do tego stopnia, że daje się ujeżdżać, bez zabezpieczenia przez byłą narkomankę, chyba wiedząc jakie są konsekwencje (???) za pogranie w snejka na komórce (już tam pal licho, że w latach 90 o snejku, ba o komórce, nikt nie słyszał. No ale to Gutek, on jest taki zdolny, że Nokię 3310 sobie zrobił w piwnicy 10 lat przed Finami. Żeby poderwać Sylwię? - Wszystko.)
Aż dzisiaj jakiś autentyczny były oficer wywiadu też się w-wił i udzielił wywiadu Onetowi, mówiąc że serial jest antypolski i szkodliwy. Nawet apeluje o zainteresowanie się ABW towarzystwem.
W sumie, coś w tym jest ;)
... A scenarzyści tylko udają idiotów, przez infantylne dialogi rodem ze Scooby Doo / Kevina sam w domu, bo iditów ciężej podejrzewać o wyrafinowanie i celowy przekaz.
(to już ja rozwinąłem)
A my też jesteśmy idiotami. Cytuję za Onetem:
"Serial okazał się hitem. Przyciąga średnio przed telewizory ponad milion widzów"
i widzicie coście narobili? (-: