Sezon 9 odcinek 4:
Agent Doggett przynosi hot-doga agentce Reyes. Rozmawiają:
- To polska kiełbasa, najlepsza w mieście.
- Jakbym znów była w Gdańsku.
Ciekawe.
Oglądam obecnie od 1 sezonu na (teraz drugi) ZOOM TV i tam jest wbrew pozorom bardzo mało (przynajmniej w początkach sezonach) odcinków o UFO i kosmitach, bo chyba 1 lub 2 maksymalnie odcinków jest o UFO w sezonie. Więcej odcinków jest o mordercach, psychopatach, żołnierzach, duchach, demonach, diabłach w dosłownym...
W tym odcinku grała Maggie Wheeler, czyli słynna Jennis z serialu "Przyjaciele". Fajnie było ja zobaczyć w jakieś innej roli
Fajny odcinek. Niby jak zwykle jakaś owiana tajemnicą sprawa do rozwikłania, ale jednoznacznie przeplatane poczuciem humoru. Widok zazdrosnej Scully bezcenny.
Bardzo realistyczny i przez to mocno przygnębiający. Element niesamowitości nie był potrzebny, wciśnięty kolanem na siłę, ale na szczęście nie zepsuł odcinka. Takich zjebów powinno się utylizować, a nie skazywać na dożywocie. Finał jednak zasiewa ziarno wątpliwości - może kara mamra do śmierci bez możliwości...
Do dziś pamiętam, jak po pierwszej emisji tego odcinka w latach 90-tych bałam się potem kąpać (ale spoko, nie waliło brudem ode mnie). Zawsze, gdy wchodziłam do wanny, to mega szybko się myłam i calutki czas patrzyłam w otwór u góry wanny... bo może tam czai się ten potwór. Najgorzej było wtedy, jak trzeba było...
W finale Skuli się zachowuje jak typowy lekarz: "weź, nie ratuj, będzie od kogo pobrać narządy". Z tego rudego tłuścioszka zrobili w tym serialu straszliwego konowała. Tylko do krojenia truposzy się nadaje, niedorozwój. Ciekawe, czy to był celowy zabieg, żeby ją tak zohydzić, czy przypadkiem wyszło?