W finale Skuli się zachowuje jak typowy lekarz: "weź, nie ratuj, będzie od kogo pobrać narządy". Z tego rudego tłuścioszka zrobili w tym serialu straszliwego konowała. Tylko do krojenia truposzy się nadaje, niedorozwój. Ciekawe, czy to był celowy zabieg, żeby ją tak zohydzić, czy przypadkiem wyszło?