Pasjonat kina w każdej postaci. W swoich ocenach krytyczny i bezkompromisowy.

Za czasów szkolnych zaliczał kolejne seanse w niezdrowych ilościach. Dziś z uwagi na deficyt czasu, dobiera repertuar staranniej, co nie znaczy, że zawsze celnie. Tym, co chciałby odnaleźć w każdym filmie jest ponadczasowa historia i niepowtarzalne emocje. Mimo licznych niepowodzeń, wciąż z zapałem poszukuje filmowych perełek.

Nie może odżałować, że twórca "Titanica" i "Terminatora" marnuje swój potencjał, reżyserując kolejne części "Avatara". Fan talentu Emmy Stone oraz urody Margot Robbie. Tę pierwszą widział na żywo w spektaklu na Broadwayu, jeszcze zanim stała się megagwiazdą wraz z premierą "La la land". Za tę drugą trzyma co roku kciuki na ceremonii Oscarów. Królową jego osobistego rankingu pozostaje jednak od lat Angelina Jolie, którą oglądał chyba w każdej produkcji z wyjątkiem drugiego cyborga. W pojedynku Jokerów stawia na Heatha Ledgera. Nie widział nigdy słabego filmu z Tomem Hanksem. Choć to niemodne, darzy ogromnym szacunkiem i sympatią także drugiego Toma. Skacząc ze spadochronem chciał poczuć się jak Cruise w "Mission Impossible", ale wyskakując z samolotu myślał wyłącznie o dzikim Bodhim w kreacji Patricka Swayzego w "Point Break". Co dwa lata przed świętami z niecierpliwością wyczekuje premiery kolejnych "Gwiezdnych Wojen", mimo że żaden film z tej serii nigdy nie rzucił go na kolana. Uważa jednak, że nic w kinie nie jest w stanie wywołać takich ciar, jak żółte napisy płynące w górę ekranu na kosmicznym tle przy akompaniamencie muzyki stworzonej przez najwybitniejszego filmowego kompozytora wszech czasów.

Był czas, kiedy nazwałby się znawcą seriali. Swoją przygodę z tą formą rozrywki zaczął w najlepszy możliwy sposób - od "LOSTów". Za niedościgniony wzór i najlepszą rzecz wyprodukowaną dla telewizji uznaje bezdyskusyjnie "Breaking Bad". Serialem jego życia pozostaną zapewne już na zawsze "Przyjaciele". Dzisiaj ogranicza się już tylko do najgłośniejszych hitów, stara się także dokończyć produkcje, które z różnych powodów kiedyś go wciągnęły. Zdecydowanie woli jednak mini-serie. 

Perfekcjonista. Zakładając konto na Filmwebie w wieku lat 14 nieprawidłowo zapisał imię bohatera, od którego zapożyczył swój nick. Do dzisiaj nie może sobie tego wybaczyć.
Na filmwebie od 10 lutego 2008
{ "votes": { "last": 1615163208278, "films": 2077, "serials": 89, "games": 40, "tvshows": 0, "roleCount": 821 }, "w2s": { "last": 1615201133837, "films": 107, "serials": 15, "games": 2, "tvshows": 0 }, "favorite": { "last": 1611011759311, "films": 43, "serials": 9, "games": 5, "tvshows": 0, "people": 22 } }

FILMOWE DNA

0
oceny
0
ulubionych
0
chce zobaczyć
0
oceny ludzi kina
Recenzja Deerskin (2019) Łowca jeleni
Nie da się oprzeć wrażeniu, że reżyser nie wiedział do końca, w jaki sposób najlepiej wykorzystać intrygujący... ... czytaj więcej
Recenzja Wojna płci (2017) Przyzwoity mecz
Tytułową "Wojną płci" media nazwały słynny mecz tenisowy, który rozegrany został w Houston w 1973 r. pomiędzy... ... czytaj więcej
Recenzja Lion. Droga do domu (2016) Daleko do domu
"Lion" to film o poszukiwaniu własnej tożsamości oraz miłości, która nigdy nie wygasa. Może i brzmi to... ... czytaj więcej
  • ?