Największe zaskoczenia w "Gwiezdnych Wojnach"

Wybiera Jakub Popielecki.

komentarze 84

Najlepsze wypowiedzi
  • Najlepsze wypowiedzi
  • Od najnowszych
obleh
Największym zaskoczeniem był dla mnie lot Lei w Ostatnim Jedi, bo nie spodziewałem się, że należy do uniwersum DC.
84
BoleslawBGP
@obleh mi sie od razu skojarzyło z Mary Poppins :P
3
piciu6
@obleh No naprawdę jestem zaskoczony, że Ciebie to zaskoczyło :) że generalnie tyle osób to zaskoczyło . Tym bardziej, że mówimy o Jedi.
DarthMnich47
@obleh Też byłem w szoku. Całe szczęście Abrams wyjaśnił w ostatniej części, że Leia szkoliła się na Jedi. Także teraz jej latanie mi nie przeszkadza.
2
obleh
@DarthMnich47 Ostatni Jedi miał taki scenariusz, że pod koniec spodziewałem sięYody szkolącego Batmana.
13
ciosina
Najwiekszym zaskoczeniem bylo to, ze filmy byly tak slabe, ze musialem dwa ostatnie zbojkotowac.
41
mcddawido13
@ciosina ale co w nich jest tak naprawdę słabego? Nie rozumiem tego hejtu.
2
Polgard
@ciosina To możesz żałować o tyle, że TLJ to naprawdę dobry film, aczkolwiek po żałosnym TFA nie dziwię się, że zwątpiłeś.
2
*K0ras*
@mcddawido13 prawdopodobnie całkowite oderwanie od świata gwiezdnych wojen. Jak wiadomo, jest to wytwór fikcji, więc można tam wszystko, ale w gwiezdnych wojnach utworzono pewne "zasady" i "prawa mocy" które zostają zerwane w tych filmach. Do tego wylewająca się poprawność polityczna :/
8
Alex303
@Polgard Cieszę się, że ktoś podziela zdanie, co do tego, że TLJ to dobry film, w przeciwieństwie do cieniutkiego TFA.
1
kwizatz
@Alex303 Twoja wypowiedz jest w połowie zgodna z moim przekonaniem tzn. TFA było cieniutkie. Natomiast TLJ było o wiele gorsze...momentami wręcz groteskowe...
1
Alex303
@kwizatz No TLJ jest to film mocno kontrowersyjny, zupełnie rozumiem jak komuś mógł nie podejść. Ale w przeciwieństwie do TFA był "jakiś", a TFA był dla mnie nudny i nijaki, słaba powtórka "Nowej nadziei".
ciosina
@mcddawido13 niestety wszystko. Radze nie nazywac kazdej opinii z ktora sie nie zgadzasz hejtem bo z taka filozofia bedzie ci ciezko w zyciu.
1
Scrach
@Alex303 jeśli "dobrym" nazywasz to, że w każdej chwili może się coś zaskakującego wydarzyć, tak że po godzinie filmu zastanawiasz się co za chwilę Cię zaskoczy, to sorry... ale to jest po prostu źle napisany scenariusz
1
_GsHock_
Największym zaskoczeniem jest sam xDissney. Gdyż udowodnił wszystkim wszem i wobec, że można zniszczyć doszczętnie nawet jedną z największych franczyz - wystarczą dwa filmidła, gdzie postawi się na propagandę a nie na fabułę i bohaterów.
26
batgniewko
@_GsHock_ kocham waszą ambiwalencję. Jeszcze parę lat temu nazywaliście George'a Lucasa bluźniercą za prequele (które obiektywnie są złymi filmami), płacząc że zamordowały one markę. Więc wyjaśnij mi jak Myszka Miki mógł zabić coś, co zdaniem większości z was umarło? Fanbase gwiezdnych wojen jest najbardziej toksyczny na świecie, utyskując na film który popełnił grzech będąc innym, niż wyobrażali sobie to w swoich głowach, psując przy tym zabawę ludziom którzy przyszli tu po prostu obejrzeć film w kosmosie.
6
cargante
@batgniewko Ci idioci nie rozrozniaja propagandy od chęci zarobienia kasy. Twórcy biorą do obsady czarnego, kobietę, azjate by poszerzyć grupę docelową i zarobić więcej kasy, a te matoly gadają o lewackiej propagandzie. Ale trzeba być cymbalem.
3
_GsHock_
@batgniewko Nigdy nie nazwałem Lucasa bluźniercą. Darzę sentymentem prequele, uważam że mają w sobie wiele świetnych scen i wciąż lubię do nich zajrzeć (rzadziej do "Wojen Klonów"). Cokolwiek mówić o prequelach, nie sposób przeoczyć tam serca włożonego w uniwersum GwiezdnoWojenne. Nie jestem jakimś mega zafiksowanym fanem, ale darzę tę markę ją szacunkiem. Dzięki sequelom wielu widzów zapewne również zerka łaskawszym okiem na drugą trylogię Lucasa. Co innego disney, którego pomysł na gwiezdne wojny polegał na ośmieszeniu oryginalnych bohaterów, których wiele milionów ludzi pokochało, by przepchnąć propagandowe lub/i zwyczajnie głupkowate wątki. Świetna próba odbicia krytyki :) "film inny, niż wyobrażali sobie to w swoich głowach". To jeśli nagle z d*py np. Finna wylatywałyby bataliony porgów, które strzelałyby ognistymi fekaliami w armadę Nowego Porządku, a Chewbacca ogolił się na łyso i prezentował wszystkim tatuaż ze słoniem to również byłoby granie z oczekiwaniami widza i nie należy tego krytykować, tak? :)
7
_GsHock_
@_GsHock_ *o "Atak Klonów" chodziło z tytułem oczywiście.
LeSzifre
O taaak. Punkt piąty był dla mnie w kinie po prostu szokiem. Dwa lata czekałem na scenę gdzie... Luke wyrzuci miecz. Serio?
12
oleksiey2000
Największe zaskoczenie? Obsadzenie Boyegi w głównej roli
10
lastmanstanding
Nie ma żadnego zaskoczenia i było to wiadomo już po obejrzeniu trailera "Przebudzenie mocy". Obydwie części obejrzałem na Polsacie - w tym Ostatni Jedi już na przewijaniu co kilkanaście minut. Fatalny scenariusz, fatalna reżyseria a przede wszystkim - polityczna poprawność, która te filmy po prostu zamordowała. Ostatnią część - nawet jak w końcu pojawi się na Polsacie - nie obejrzę nawet na przewijaniu. Jedyne co żal, to że tak dużo ludzi jednak zagłosowało pozytywnie swoimi pieniędzmi. Sorry - jeżeli płacicie za film a później narzekacie to już nic tego nie zmieni - producent zarobił i wyprodukuje podobny chłam za kilka lat.
16
DarthMnich47
@lastmanstanding Poprawność polityczna? W których momentach? Bo rozumiem w ostatniej części pocałunek dwóch lesbijek, to fakt, ale wcześniej?
1
Geist00
@DarthMnich47 No jak w których? Przecież nie wszyscy aktorzy byli białego koloru, skandal! (ironia)
2
na_wrotki
@Geist00 To nie tylko kolor skóry, z resztą o postać Lando nikt się nie czepia, ludzie czepiają się postaci z tyłka, jak Finn i Rose, które są ewidentnie dodane, żeby film nie był zbyt biały, o czym nawet mówiła pani Kennedy. Podobnie jest z niszczeniem patriarchalnego świata (zobacz, jak kobiety jadą po Poe Dameronie - wygląda to sztucznie i śmiesznie). A teraz spójrz na Łotra 1 - główną bohaterką jest silna kobieta, są postacie rasy czarnej, żółtej, białej i nie masz wrażenia, że cię urabiają i ludzie ten film chwalą.
5
Geist00
@na_wrotki Założę się, że o Lando też się ludzie burzyli (tylko że pierwsze części były stworzone przed upowszechnieniem internetu i zanim publiczne hejterstwo stało się "modne"). O Jar Jar Binksa też się ludzie burzyli, a teraz woleliby go zamiast jednej z postaci :) (sąsiedni wątek o GW). Założę się, że jak kiedyś będą kręcili kolejne części, to już nikomu to nie będzie przeszkadzać, a nawet niektórzy będą woleli tą wersję od nowo tworzonej. Ot, taka przewrotność (złośliwość) widzów.
2
kosobi
@na_wrotki czyli to nie poprawność polityczna, tylko brak kompetencji.
Ageha
Po tym wszystkim co odrąbało się w 9 epizodzie to TLJ nie był aż tak złym filmem, powiedziałbym nawet, że był dość odważny jak na SW...
7
bartek_tdk
Nagle po tej nowej trylogii zaczynam doceniać nawet prequele...
4
konraddygudaj
Na początku myślałem że Vader mówi "Luke, jestem twoim ojcem", później okazało się że mówi "Jestem twoim ojcem", byłem zaskoczony tą sceną.
4
pajt
Jak można jednocześnie perfidnie kopiować poprzednie filmy, a jednocześnie przekombinować w taki sposób żeby wszystko rozleciało się spektakularnie na kawałki. A wydaje się, że nie wiele trzeba żeby w zadowalający sposób dopiąć baśń/ space operę.
3
Scrach
@pajt normalnie... Jak Cię nie stać na własną opowieść, to bierzesz czyjeś dzieło, tworzysz kopię, dodajesz nowe postacie i wątki poboczne... i już. Jesteś artystą. Proste?
2
baldman83pl
Wybór jak najbardziej trafny. Uwag brak. Odnośnie jedynki czyli słynnej kwestii "Nie, to ja jestem twoim ojcem" ciekawostką jest, że o takim obrocie sprawy wiedzieli tylko: Lucas - który wpadł na ten pomysł w czasie pisania drugiej wersji scenariusza, Kershner, i scenarzysta Kasdan - obaj poinformowani podczas konferencji dotyczącej scenariusza, Hamill - który dowiedział się o tym na krótko przed kręceniem owej słynnej sceny i James Earl Jones - w czasie nagrywania ostatecznej wersji, jednak z początku aktor był przekonany, że Vader kłamie). Z takiego obrotu spraw był niezadowolony David Prowse, który „fizycznie” odgrywał tę postać. O zmianie wypowiadanych przez niego słów dowiedział się dopiero... podczas seansu w kinie :)
3
Scrach
Największym zaskoczeniem jest dla mnie pozytywna reakcja fanów po obejrzeniu Force Awakens i The Last Jedi...
3
YodaRozpruwacz
...że da się nakręcić gorsze star łorsy od Ostatniego Jedi.
2
lesiu2802
W odcinku "Dwóch oblicz" pojedynek Yody z Dooku był wśród najgorszych walk na miecze świetlne. Tutaj jest odbierany jako jedne z największych zaskoczeń.
2
baldman83pl
@lesiu2802 Tu chodziło o to w jaki sposób Yoda się poruszał w tej walce. W filmach przed "Atakiem Klonów" widzieliśmy go jako zgarbionego, powolnie poruszającego się o lasce mistrza Jedi, a tu cyk... okazało się, że nasz mały zielony przyjaciel jest mistrzem 4 formy walki mieczem świetlnym opierającej się na akrobatyce :)
2
szynkar
@lesiu2802 Pojedynek Jody z Duku obłędny, do tej sceny zastanawiałem się jak ten zielony pokurcz trafił do rady Jedai - myślałem że z klucza politycznego ;-)
2
baba_yaga
@szynkar Zielony pokurcz... Więcej szacunku, człowieczku.
1
szynkar
@baba_yaga Zielony pokurcz - to cytat z serialu Mandalorian, Yoda jest tam w kołysce
baba_yaga
@szynkar LOL :D Yoda w kołysce :) Słońce, akcja serialu toczy się PO Powrocie Jedi (jakieś 6 lat po Bitwie o Endor), a zatem również PO śmierci Yody :) Tylko proszę, nie wyjeżdżaj mi tu z tekstem, że żartujesz, że to baby Yoda (bo tak wszyscy piszo). :) "Yoda jest tam w kołysce" :D Śmiechłam :D
szynkar
@baba_yaga o kurcze, datowałem po zbroi, która wygląda mi na zbroję Jengo Feta. Niemowlę które wygląda jak Yoda i ma moc Jak Yoda. Ale szturmowcy nie pasują. To byłby potomek Yody?
znerwicowany
największym zaskoczeniem było "luk, ajm jo fada"
2
olka0207
Prequele to przy sequelowej kupie od Disney'a arcydzieła.
2
keeper28
Ta nowa saga to z filmu na film jest coraz gorsza. Niech zrobią jeszcze jeden aby zakopać sagę.
2
Kulbo
Największym dla mnie zaskoczeniem (do dziś nie wiem, czy pozytywnym, czy negatywnym, bo uczucia mam dość mieszane) był seans „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie”.
1
CyboRKg
Mnie zaskoczylo w Jedynce gadanie o midichlorianach, brak paliwa w czesci osmej i TiE Fightery z hiper napedem w czesci dziewiatej.
1
nawieczor
Najwieksze zaskoczenie: Jar Jar zyje jako mnich.
maximus_
Największym zaskoczeniem byłaby składna i logiczna fabuła :D
5
nadlasek
@maximus_ To ja słyszałam właśnie przeciwne opinie.
ROBERTHUNT
@nadlasek Moi komandosi już wchodzą na Twoje piętro....
1
kto
Na pierwszym miejscu powinien znaleźć się The Rise of Skywalker, ale nie konkretna scena tylko cały film bo znalazłoby się w nim nie siedem a siedemset wspaniałych zaskoczeń.
NastyHero
"Łotr Jeden? Chyba raczej: ani jeden łotr nie przeżyje do końca filmu" ...to jest zdecydowanie najgorszy kawał, jaki słyszałem w tej dekadzie. Jeszcze ta duma w głosie, o Jezu ;_; po co to włączyłem ;___;
1
RevolverOcelotFilmweb
Jakie to smutne, że pod materiałem o największych zaskoczeniach w Star Wars jedyne komentarze to te, o tym jak słaby jest TRoS i najnowsza trylogia. "Fani" Star Wars to jednak mają najgorzej, zniszczone marzenia itd
3
cargante
Nie jestem fanem SW, obejrzałem w Święta przebudzenie mocy - dość solidny blockbustery, trochę akcji trochę humoru, wydaje mi się że zrobiony bardziej w duchu części 4,5 i 6 niż 1,2 i 3 która moim zdaniem była katastrofą. Potem obejrzałem ostatni jedi, film już nudniejszy, no ale dalej jakoś tak w duchu SW. Czy ktoś rozsądnie może mi powiedzieć skąd jest taki hejt na ostatniego jedi. Czytałem o zdradzie legendy, zbeszczeszczeniu, olaniu fanów, ktoś powie dlaczego?
batgniewko
@cargante Fanbase gwiezdnych wojen to źli ludzie, a Ostatni Jedi podobał się tym ludziom, którzy Star Warsy lubią (nie wielbią) i oglądają je na zasadzie "jak byłem mały to oglądałem coś takiego, może być fajnie". A jako że takich ludzi jest mniej, lub nie mają potrzeby dzielenia się swoim zdaniem na każdym kroku, stąd dominuje opinia, że Last Jedi ssie.
2
Zloty_Deszcz
@cargante Większość "prawdziwych" fanów Gwiezdnych Wojen dorastała w latach 70/80-tych, kiedy to życie w Polsce było szare i bez żadnych atrakcji. Pojawienie się wówczas filmu takiego jak Gwiezdne Wojny było dla nich zapewne porównywalne z utratą dziewictwa lub też z jakimś innym przełomowym wydarzeniem w ich życiu. Teraz mamy wszystko, są internety, gry, filmy i seriale, a pojawiają się one często w ilościach trudnych do przerobienia. Stąd też wynika to malkontenctwo, tyle jest wszystkiego, więc coś trzeba skrytykować. Gdyby takie filmy jak "Przebudzenie mocy" czy "Ostatni Jedi" obejrzały te osoby na początku lat osiemdziesiątych, to też byłby wielki zachwyt i mokre majtki.
2
cargante
@Zloty_Deszcz no mój syn ma 6 lat i obejrzał epizody 7 i 8 i jest zachwycony. Może to problem właśnie tego że ludzie mają już po 30 lub 40 lat i nie bawią się na tych filmach tak jak kiedyś. No nie bawią się bo nie są dziećmi a Star Warsy to zawsze było jednak kino dla dzieci.
2
Zloty_Deszcz
@cargante Otóż to, ludzie żyją sentymentami i idealizują to, co kiedyś zrobiło na nich wielkie wrażenie bo byli mali lub nie mieli porównania z niczym innym. Dla mnie do niedawna "Koszmar z ulicy wiązów" był horrorem idealnym, ale jak obejrzałem te filmy po latach, to dopiero zobaczyłem, ile w nich kiczu. Oczywiście są w nich momenty robiące wrażenie jeszcze dziś, ale nie wiem na ile jest tak dlatego, że są naprawdę dobre, a na ile tak mi się tylko wydaje, bo oglądałem je mając sześć czy siedem lat i to normalne, że na dziecku takie coś robiło wrażenie.
2
kwizatz
@cargante Np dlatego że ten film niszczy wszechświat GW jedną sceną.... Oczywiście wszechświat GW ma mnóstwo głupot ale które fani zaakceptowali. Nikt nie pyta jak to jest z grawitacją na statkach, albo z czasem w podróżach kosmicznych, po co się bić na miecze skoro wystarczyłoby zmiażdzyć serce mocą etc.
kwizatz
ciąg dalszy bo mi się enter pocisnął -- Scena o której mówię to atak kamikadze gen. Holdo z użyciem hipernapędu. Patrzysz na to i odkrywasz, że ....tak można. Czyli wszystkie wcześniejsze bitwy, ataki na Gwiazdy Śmierci w których zginęło tylu pilotów to była głupota. Wystarczyło posadzić robota za sterami, pocisnąć hyperdrive i bitwa wygrana...To taki jeden przykład.
out_knock
Problem jest brak scenariusza i tyle. Czego wy tu bronicie ? To, że się czyjemuś dziecku podobał nie znaczy, że film jest dobry (bez urazu). Moją żonę wyciągnąłem dwa razy do kina na ep. 8 i dwa razy usnęła, bo się pogubiła w scenariuszu i kompletnie nie wiedziała o co chodzi.
1
out_knock
Dziecko mojego kolegi było również w kinie i zachwycone. To mówię, żeby mi w kilku zdaniach streścił fabułę chronologicznie to nie potrafił. O czym jest ten film? Zlepek kilku niezwiązanych ze sobą scen. Jeśli się ktoś nastawia na sceny akcji i efekty specjalne to jest zachwycony. Inni potrzebują choć trochę historii i są zawiedzeni.
1
cargante
@out_knock Oczywiście to że podobał się dziecku nie znaczy że film jest dobry, natomiast ja tutaj nie podnoszę tematu czy film jest dobry czy zły, a raczej w jaki sposób "niszczy" on całą sagę, zabija fanów itd, ani razu nie usłyszałem żadnego argumentu dlaczego tak się dzieję. Co do scenariusza, hmmm, no na pewno nie jest on doskonały, ale zarowno ep 7 i 8 to dość proste historie, i nie wiem czego tu mozna nie rozumieć, na pewno byłbym daleki od mówienia że to zlepek niezwiązanych scen. Rozumiem że film się nie podoba, ale rozpłakiwanie na forach że cały świat Gwiezdnych Wojen legł w gruzach jest dla mnie niepojęte.
1
out_knock
@cargante ep. 9, jak i cała trylogia niszczy całą sagę :) Darth Vader nie zabił Palpatina, nie przywrócił więc równowagi mocy, zgodnie z przepowiednią o wybrańcu mocy. Skoki w nad przestrzeń nie są jakimś skomplikowanym zadaniem i wcale nie wymagają długich obliczeń jak to było w poprzednich częściach (jak oni w ogóle latają po tej galaktyce jak w każdym momencie mogą być przecięci przez inny pojazd będący w nadprzestrzeni), Republika nie wygrała z imperium jak to było pokazane w części 6, okazało się że jest słabsza niż była kilkadziesiąt lat temu.
out_knock
Oczywiście trzeba mieć dystans, to tylko film :) Ale inaczej ocenia ktoś kto interesował się wcześniejszymi częściami a inaczej ktoś kto idzie po prostu do kina na akcyjniak. Skoro nie miało to mieć związku z poprzednimi częściami to trzeba tego było nie nazywać częścią 7, 8 i 9 i po problemie. Polecam ciekawe recenzje gościa o nazwie: mr plinkett. Bardzo fajnie omawia 1,2 i 3, ale także 8 o której dyskutujemy. Rzeczowe omówienie problemu ;)
1
cargante
@out_knock dzieki za sensowne wyjaśnienie problemu, chętnie poczytam więcej.
per333
Ostatnia trylogia zaskoczyła mnie kierunkiem, w którym poszła, czyli zanegowaniem pierwszej trylogii. Zabiła legendę.
5
StalowyGigant
Dla mnie wejscie Vadera w Łotr 1 >>>>>>>cały żałosny cyrkowy cgi pojedynek Anakina z Obim w Zemście Sithów. Oczywiście dla mnie prequele z lat 1999-2005 nie sa kanonem. To nie jest mój Vader , to nie jest mój Obi (tylko Alec Guinness ), to nie jest moje pojęcie mocy sprowadzone do procesów biologicznych i w ogóle gardze Lucasem
4
baba_yaga
@StalowyGigant wrzuć na luz, człowieku. Vader to przede wszystkim głos!

zwiastuny