7,3 14 tys. ocen
7,3 10 1 14225
Gothic 3
powrót do forum gry Gothic 3

ocenił(a) grę na 6

Dziwna do oceny gra. Patrząc na poprzednie, kultowe tytuły, to bez wątpienia jest to rozczarowanie, szczególnie jako zwieńczenie trylogii. A przecież trudno omówić jej rozmachu. Gra wygląda pięknie (oczywiście jak na swoje czasy). Trzy różne, ogromne krainy z otwartym światem zachęcają do odkrywania. Zróżnicowanie terenu też zasługuje na uznanie. Czuć też, że świat żyje. Pięknie, dynamicznie zmieniające się pory dnia i pogoda, bogata fauna i flora. Pod tym kątem wydaje się, że gra wyprzedzała swoje czasy. A jednak w momencie premiery była na ogół niegrywalna ze względu na wysokie wymagania sprzętowe i całą masę niedociągnięć technicznych. Owszem, w pierwszych dwóch częściach liczne bugi również potrafiły urosnąć do miana kultowych, ale gra nadrabiała wszystkim innym. Tutaj, niekoniecznie...

... bo świat, jakkolwiek ogromny by nie był, tak w pewnym momencie wydaje się mocno powtarzalny, niemal wygenerowany znanymi schematami korytarzy jaskiń, lecz co najgorsze generycznymi questami, szczególnie tymi pobocznymi. O ile wątek w wątek główny i jego sporą epickość można się jeszcze wczuć, to sidequesty są wyplute niczym z generatora zadań i niezbyt zachęcają do ich wykonywania. Gra cierpi też na brak jakiejś konkretnej dynamiki. Niby wydaje się, że jesteśmy bliżej i bliżej ostatecznego zakończenia historii, ale tak naprawdę nie czuć wagi wydarzeń jakie się dzieją w tle. Świat wokół w ogóle się nie dostosowuje. A porównujcie sobie jak świat gry ewoluował z rozdziału na rozdział, w poprzednich częściach. Jak czuć było narastający poziom trudności. Tutaj mierzymy się z tymi samymi wrogami od początku do samego końca gry... Dużym mankamentem jest też system walki. O ile na początku może nastręczać jeszcze jakieś trudności, tak bardzo szybko jesteśmy w stanie go rozpracować i później sama walka jest już po prostu za łatwa. Choć, co ciekawe, niezależnie jak dobrzy jesteśmy finalnie i tak jest nam w stanie zagrozić każdy rodzaj przeciwnika jeśli tylko otoczy nas dużą grupą... Dla mnie takimi momentami przebłysków były, muszę przyznać, epickie walki z grupami orków. Czasem w Nordmarze można było fajnie nastawić przeciwko sobie orków i armię szkieletów i wówczas działy się naprawdę ciekawe rzeczy. Tak, orki w dużej ilości były nielada wyzwaniem. Niestety... w przypadku odbijania miast spod panowania orków i posiadania takiej choćby kuli ognia w swojej księdze czarów i dużej ilości many, wszystko sprowadzało się do uciekania poza bramy miasta i ładowania kulami w kolejnych zbliżających się do nas wrogów, uciekania, wypicia eliksiru many i powtarzania w nieskończoność tej procedury. Gra nie powinna dawać takiej możliwości obejścia tradycyjnej walki. Poza tym o nabijanie doświadczenia tutaj nietrudno. Tak jak wspominałem, gra ma ogromny świat i całą masę wrogów do pokonania, a dzięki temu poprawiania swoich zdolności. I jak to często bywa, w miarę oszczędny gracz kończy grę z całą masą nigdy niewykorzystanych przedmiotów czy pieniędzy... choć fakt, może też trochę za późno zorientowałem się, że mógłbym podwyższyć poziom trudności do maksymalnego.

Na koniec, już nieco pod wpływem senności wywołanej pokaźną liczbą godzin spędzonych na Gothic 3, zrobiłem głupią rzecz w głównym wątku, której później żałowałem, bo spowodowała, że musiałem wybić w sumie wszystkich, którym do tej pory pomagałem i o których zaufanie walczyłem :) Swoją drogą, dzięki temu odnotowałem, że brakuje tu pewnych konsekwencji i twoja budowa reputacji niewiele ci daje. Nawet niewolnicy są w stanie tobą pomiatać :) A fakt, że zabiłem tego czy tego wodza, nie zawsze był odnotowany w innych obozach tej frakcji i dalej mogłem im pomagać. Aż można się było już samemu pogubić w tym, za kim się opowiadam, a za kim nie, i do którego momentu będę to mógł robić. Tak jak wspominałem... brakuje tu wyraźnych konsekwencji twoich działań.

Gothic 3 to po latach gra, która wciąż może pod pewnymi względami zachwycać. Ale jedno się nie zmienia, wciąż jest dużym rozczarowaniem nie umywając się do poziomu wyznaczonego przez poprzednie części, mocno wypłaszczając rozgrywkę, zabierając jej dynamikę, a w historii nie czuć progresji i ogromu wydarzeń, których jesteśmy świadkami. Czy wciąż jest grywalna? Owszem. Ale nie na dłuższą metę. Mało kto będzie nie zacznie odczuwać tu znużenia po kilkudziesięciu godzinach spędzonych w świecie Gothic 3.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa