Niezły horror, który faktycznie podobny jest do Penumbry.
Trafiamy do podziemnego kompleksu w Nebrasce, który badamy i wkrótce odkrywamy, że nie jesteśmy tam sami i zaczyna się gra o przeżycie. Poza pewnymi maszkarami, które możemy spotkać na swej drodze, możemy też zginąć z przegrzania lub ochłodzenia, dlatego nie wolno na dłużej zatrzymywać się w pewnych miejscach.
Gra to 10 poziomów plus kilka pomniejszych. Zapisuje się na początku każdego większego levelu. W przypadku gdy zginiemy z powodu temperatury - gra rozpoczyna się w tym samym miejscu. Z kolei gdy zabije nas potwór - rozpoczynamy od nowa poziom. W grze przede wszystkim eksplorujemy korytarze w poszukiwaniu przedmiotów, które przydadzą nam się do otwarcia kolejnych zamkniętych drzwi, przy okazji dowiadując się o tym mrocznym miejscu.
Wykonanie jest przyzwoite. Grafika na niezłym poziomie, audio i fabuła ujdą. Klimacik jest, choć gra nie jest jakoś straszna. Nieco gorzej z pewnymi mechanikami: nie ma sensu skradać się w pobliżu potworów tylko brać nogi za pas, bo w ciemnościach i tak są w stanie nas zlokalizować oraz nieintuicyjnie korzysta się z ekwipunku. Przejście gry to około 2 godziny, jest tania i spokojnie można zagrać.