To już nie jest survival horror

To najzwyklejsza gra akcji jakich wiele, gra akcji odróżniająca się od reszty gier tego typu gier, ale bardzo niewiele, przypominająca Call of Duty z powodu "epickich" wybuchowych momentów, wyglądająca jak ekranizacje Resident Evil Paula W.S. Andersona. Pewnie teraz pomyślicie że w takim razie nienawidzę też poprzednie gry...nie. Resident Evil 5 uwielbiam, Resident Evil 4 też jak najbardziej mi się podoba ponieważ odświeżyła gameplay, ale Resident Evil 6 już na dobre przeszło na streamline rozgrywki by trafić do szerszej grupy odbiorców. Jestem bardzo zawiedziony, tak zawiedziony że anulowałem swoj pre-order po zagraniu w demo. Strzeżcie się gra już absolutnie nie straszy.

3
  • Sprzedałem tą grę po 2 dniach od premiery po przejściu jednej kampanii (Leon) i chcę zapomnieć, jestem zdruzgotany tym crapem, to z RE ma wspólny tylko tytuł bo to nie jest RE.

  • Według mnie najlepszą częścią jest chyba czwórka Re, ot to dla mnie najlepsza część ze wszystkich re ;p.

  • Demo może i nie straszy .
    Ale gra została tak stworzona że Kampania Chrisa to bardziej shooter ,a kampania Leona to survival horror .
    Do tego dochodzą jeszcze 2 kampanie więc kolego nie zniechęcaj się po jakimś tam demo :)

  • użytkownik usunięty

    A ja mam mieszane uczucia, pisałem już o tym w innych tematach, w połowie podzielam twój temat :)

  • Odgrzebuję temat dla przypomnienia.

    • Dla mnie RE 5 to porażka, więc zdania są podzielone ;) A 6 nie jest zła, dla mnie jedna z lepszych części. Oczywiście, nie straszy. Klimat no cóż, nie jest ten sam co w poprzednich częściach. Ogólnie teraz gry nie posiadają klimatu, kiedyś gry to były gry. Grafika była beznadziejna, ale był klimat, gra wzbudzała jakieś emocje. To samo dotyczy filmów... szczególnie horrorów. Ale jednak trzeba docenić, i poszukać plusów. Ja w RE 6 widzę ich całkiem sporo. Jest dużo bohaterów, duży wybór, to dla mnie największy plus tej gry. Kampania Leona i Heleny posiada jakiś tam klimat, są chociaż zombie ;) Chris i Piers to dla mnie jakaś porażka, katorga, męka. Jake i Sherry ok, ta kampania wcale nie była taka zła. Szczególnie ta para mi odpowiadała. Więc może moja ocena tej kampanii to tak naprawdę ocena postaci. Ada jak Ada. Ma swoich fanów....ja się nie wypowiadam na temat tej postaci :)
      Sterowanie jest dużo lepsze niż np w 4,5. Przynajmniej dla mnie. Do tego to jak historia się przeplata, fabuła...to ciekawy pomysł.
      Więc ja nie żałuje wydanej kasy. I nie czuje się zawiedziony. Rozumiem "starych" fanów serii. Ja też do nich należę, ale trzeba zrozumieć, że czasy są inne, gry są inne, wszystko idzie do przodu. Czy to dobrze czy źle? Każdy niech sobie to oceni.
      Ale zamiast narzekać, marudzić, jeździć po producentach, firmie, i tak dalej....należy docenić. I poszukać pozytywów.
      Nikt przecież nikogo nie zmusza do gry, oczywiście opinie można wyrazić. Ale należy to zrobić jakoś neutralnie, a nie obrażać się na cały świat, bo Resident Evil już nie straszy, czy prowadzenie bohatera jest za pleców.
      Pozdrawiam.

      • Re 6 wg. mnie jest taką grą, że połowa ją chwali, a połowa nienawidzi, ja fanem Ady jestem hehe ;) i to jakim i to bardzooo ;)), a szczerze to Re 6 mi się najbardziej podoba ze wszystkich Re w jakie grałem i to moje zdanie ;). Pewnie zaraz się rzucą na mnie z wyzwiskami za to, że gadam, że dla mnie Re 6 to najlepsza odsłona z serii Re w jaką grałem ;). Pozdrawiam :).

        • Dla mnie jest chyba też najlepsza, chociaż klimatu nie ma. Jednak bohaterowie, rozgrywka to zdecydowanie najlepszy RE :)
          Więc zgadzam się z tym. Co do Ady to ja mam mieszane uczucia, lubię Ją zimna su** z Niej, ale to komplement :)
          Ciekawa bohaterka, silna i niezależna. Jednak bardziej lubię Sherry, teraz pewnie pełno osób się na mnie rzuci ;)
          Kampania Chrisa i Piersa może aż taka zła nie jest, może przesadziłem trochę. Jednak nie odpowiada mi....
          O wiele bardziej wolę inne kampanie. Te 80 % to pewnie fani akcji ;)
          Ja do nich nie należę.
          Pozdrawiam.

      • A i jeszcze jedno ;), mi się zdecydowanie najbardziej podoba Kampania Ady, nie wiem czemu, ale tak wyszło już i tak zostanie ;), potem Leona, Potem Chrisa i potem Jake hehehehe ;).

      • Ja nic wam nie mówię wam, ale na Facebooku przeczytałem, że 80% osób twierdzi/mówi, że kampania Chrisa jest najlepsza w Re 6, a o to cytat "This is a interesting fact. 80% thought Chris Redfield's campaign was the best campaign in RE6." A nie czasami Leona, albo Ady najlepsza jest kampania w Re 6 ;)? Wszyscy gadają, że Leona kampania najlepsza, a tu nagle proszę 80% twierdzi, że kampania Chrisa jest najlepsza, coś tu musi być nie tak i się nie zgadzać ;). To nie logiczne i niemożliwe, 80% mówi, że kampania Chrisa najlepsza, a jak czytam komentarze innych, to wszyscy piszą, że Leona kampania jest najlepsza w Re 6 hehe dziwne i to bardzo ;).

        • użytkownik usunięty

          Może dlatego że kampania Chris' a jest bardzo dynamiczna, to moje zdanie, dynamika i akcja, dowodzenie i ciągła zmiana toru gry, musimy być zdani na to co się stanie, do tego świetne efekty specjalne, jak te śmigłowce nad Chinami czy grafika uliczek i spanikowanego miasta :) Kampania Leon' a moim zdaniem najlepsza z 4 - to początkowo klimat, przemierzamy opuszczone pomieszczenia uniwersytetu, gdy tylko wyjdziemy na zewnątrz zaczyna się eksterminacja, co odejmuje punkt, a jednak przeraża, i motywuje do walki. Stonowany Leon jest inny niż w poprzednich cięciach, już nic go nie zaskoczy, można powiedzieć jest już Panem walki. Kampania Jake, wypada średnio, są fanie lokacje, klimat, ucieczka przed kawałkiem mięsa (Ustanak), ale jak mam głosowac to jednak jest to 4 miejsce, no i kampania Ady Wong, ponętnej, ostrej niczym papryczka Chili kobieta w czerwieni, w objęciach kuszy tylko wzbudza wyobrażenia i męski apetyt na więcej, sylwetka i cechy zabijania to kolejny stopień do świntuszenia w umysłach graczy. Co do gry i rozgrywki Ada w całokształcie zasłaniała mi go wdziękiem i tyłeczkiem, pięknym głosem i jadowitym podrywem wzdłuż eksterminacji wrogów.
          Resident Evil 6 jak dla mnie to kolejna część która wybiła się od dna, Operation Raccoon City była bombą, ale nie wypływa na wierzch, chyba to jedyna część która niczym nie kojarzy się z RE, a jednak miała takie Elementy. RE 5 dla innych klapa w kiblu, dla mnie miłe zaskoczenie, RE fajnie to rozgrywa, w RE 4 Europa, RE 5 już Afryka, grafika piękną, QTE żywiołowe, stworzenia są świetne, Bossy dobrze urozmaicone, Chris przypakował - no i emocjonująca walka finałowa w kraterze wulkanicznym.
          Po co klimat jak impet jest ! Może nie jest to po kolei ale wracam do Revelations które ostatnio mocno przechodziłem z wiarą że przypomni mi się stary RE z 1998 roku, nie było tego, nie miało co się przypominać, wciąga, jest akcja, groza, nowe urozmaicenia, postacie kreatywnie wykonane, ale po 2 h grania w Revelations przesiadłem się na PS i zacząłem poraz 1000 gra w RE 2. RE 4 jest świetnie i równomiernie zrealizowana, jest klimacik starej wioski, kult, i ratunek ważnej osoby w życiu USA, może i ta misja jest wkurzająca, wiadomo dlaczego - ale Leon świetnie zmaga się tutaj z przeciwnikami, dużo dialogów, fajnych sytuacji, cóż grafika na wersję PC, jaką miałem, miała być poprawiona, niestety zjadała oczy, RE 5 przy przypominam to miodzio graficzne, ale RE 4 miało coś co nie miał RE 5 tej odrobiny grozy. Starsze serie RE nie muszę komentować, grafika, klimat, groa, przytłoczenie, drzwi w oddali i mroczna czerń, zagadki i fabuła.

  • Najnowsza odsłona serii czyli RE: Revelations powoli wraca do korzeni, można go spokojnie nazwać survival horrorem, gra bierze to co najlepsze z pierwszych części i tych nowszych i wyszła z tego całkiem dobra gra. Polecam ;] Co do szóstki to kiedyś zacząłem lecz nie miałem okazji skończyć, zaległości na pewno nadrobię bo nie uważam RE6 za grę słabą ot taka piąteczka tylko już nie robi takiego wrażenia jak kiedyś ;]

  • Niestety zesrałem się, ale na grę. Totalne nieporozumienie, brak powrotu do korzeni, gra w której jest tylko jeden cel - wymordować, zlikwidować wszystko co staje ci na drodze. 100% FPS ....Nie kupię, i nie gram w to coś o nazwie RESIDENT EVIL , aż płakać się chce.

    • użytkownik usunięty

      Szkoda takiego podejścia, ale w cale się nie zdziwiłem, każdy wyraża inny gust, dla mnie to ten sam wciąż Resident Evil, szkoda że nie jest to nowa generacja przystająca z RE 0 - Remake - RE 4 to już inne pokolenie rodziny RE, ale skończyło się na RE 5, RE ORC i RE 6,
      które zdaniem fanów i graczy to marginesy - ja jestem fanem RE i podchodzę do tego z tradycją. Revelations ciągle mnie zaskakuje, to powrót do korzeni, dlaczego ? kto zagrał - widzi o co mi chodzi...tak dalej CAPCOM ! aż trudno mi wyrazić punktację z którą robię czasem z kumplem - kumpel bratniej duszy, ciągle zmieniam, bo nie mogę się zdecydować - dzięki Maciek :)
      RE z 1996 do 2000 roku to klasyk i historia RE, szkoda że fani o tym zapomnieli, CAPCOM przez ostatnie lata zmienił skład grafików i producentów, pewnie dlatego seria skręciła w złym kierunku w chaszcze i dryniak z gównem...ale dla mnie jest to RE i tego się trzymam ;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię