Jakiś kretyn dostosowywał poziom trudności.
Jestem gdzieś dopiero w połowie, ale już nieraz była sytuacja gdzie pokój z 2-3 przeciwnikami, którzy nie są zombi jak np. SPOILERY pawiany (!) czy karaluchy jest trudniejszy niż bossowie, bo atakują non stop, mało im się życia zabiera, a one wręcz przeciwnie - kilka ataków...