Mam słabość do wszystkiego, co pachnie Lovecraftem, więc The Dark Rites of Arkham przyciągnęło mnie jak światło ćmę. Od początku czuć ten brudny, duszny klimat lat 20. XX wieku ,deszcz bębniący o bruk, cienie przemykające w zaułkach i ta narastająca paranoja, że za każdym rogiem czai się coś, co ma za dużo oczu i...