8,3 9 928
ocen
8,3 10 9928
883
chce zagrać
{"type":"film","id":608437,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/videogame/The+Elder+Scrolls+III%3A+Morrowind-2002-608437/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum gry The Elder Scrolls III: Morrowind
  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    Wpisujcie, jak graliście kilkoma, to wpiszcie ulubioną. Chciałem zobaczyć, która z klas i ras jest najbardziej popularna.

    Ja gram

    Rasa: Cesarski
    Klasa: Rycerz
    Znak: Lord

  • lyysy ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 Rasa: Breton
    Klasa: Nocny łowca
    Znak: Dama

  • Danio31b ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 Leśny Elf
    Własna Klasa
    Dama

  • Piotrek4 Rasa: Redguard
    Klasa: Własna
    Znak: Atronach

    Świetnie wyglądał dzierżąc Umbrę, przyodziany w pancerz ze skóry Hircyna, pięści Randagulfa oraz Hełm Oreyna Niedźwiedziej Łapy.

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 Opiszę pierwszą postać którą przeszedłem grę:

    Rasa: Argonianin
    Klasa: Mag bitewny (własna)
    Znak: Rumak

    Najpotężniejszą postacią którą miałem był leśny elf (kuzyn Fargotha :P). Na stałe tarcza ognia, odporności na pancerzach i ebonowy-wampirzy-miecz który każdym ciosem wysysał życie z wrogów. Warto było się przemęczyć przez wampiryzm by móc go sobie zakląć :)

  • Piotrek4 Rasa: Nord
    Klasa: Poszukiwacz Przygód
    Znak: Cień (czy jakoś tak ;))
    Broń: Długie Ostrze Jadu, Żelazny Długi Miecz
    Zbroja: Orkowa, Kościana
    Gildia: Wszystkie
    PS: Jeszcze nie ukończyłem gry :I

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    Piotrek4 Ja napiszę tylko, że dziękuję wszystkim za wpisy. Oczywiście patrzę na nie i przyglądam się im, tak też jestem ciekaw jakie motywacje Wami kierowały wybierając rasę i klasę postaci.

    Poki co jest totalnie zróżnicowanie, każdy w sumie inaczej, hehe. :)

  • Piotrek4 Tobie też się nie chce spać, co nie? :)

  • Piotrek4 Hej Piotrek, a grałeś w Gothic'a? Ja na razie przechodzę jedynkę ;)

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    PSTMatrix11 Grałem, napisałem recenzję tutaj.

  • Piotrek4 Wiesz może gdzie znaleźć szklany długi miecz? Albo inny równie dobry?

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    PSTMatrix11 Nie pamiętam już, sorki.

    Kiedyś jakoś zrobiłem, że wlazłem do kopalni i sprowokowałem jakiegoś potwora, który pobiegł za mną i ja wskoczyłem na górę, a on zabił strażnika. I potem zlazłem zabrałem mieć strażnika. Ale nie pamiętam już gdzie to było.

  • Piotrek4 A wiesz gdzie znajdują się takie potwory z głową aligatora a z ciałem człowieka?

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    PSTMatrix11 Szklane przedmioty znajdziesz w Upiornej Bramie. Oczywiście nikt Ci ich nie za darmo nie da ;)
    Równie dobre, a nawet lepsze jeśli masz odpowiednio wysoki poziom Cieżkiego Pancerza, są deadryczne przedmioty. Znajdziesz je w deadrycznych ruinach. Wyglądają i nazywają się dziwnie, np.: Ashunartes. Pamiętaj, żeby w owych ruinach zawsze zbierać wszystkie kosztowności z ołtarza deadry. Pojawi się wtedy Dremora która zawsze ma przy sobie jakiś artefakt. Najczęściej ebonowy lub deadryczny.
    Jedyną wadą deadrycznych przedmiotów jest ich waga, która często przekracza 40.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 Mroczny elf, klasa własna. Uwielbiam Dunmerów, zdarza mi się czasami grać innymi rasami, ale na pewno nie w Morrowind.

    1. Moja pierwsza postać była Dunmerem o wyglądzie jak ten z reklamy którą zobaczyłem kiedyś w Komputer Świat Gry: http://tes.ag.ru/mw/artwork/races/mw_darkelf.bmp - od tamtej pory zawsze gram taką postacią :)
    2. Nie widzę nikogo innego, kto by mógł być wieleniem Indorila Nerevara, niż Dunmer.
    3. W Morrowindzie mają świetny voice-acting :D
    4. Co najważniejsze - po prostu dobrze się czuję w jego skórze ^^

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    A mój jest pedalskim cesarskim z zakolami, hehe :D

    Nawiasem mówiąc, Dunmera jeszcze nie było. Każdy kto się wpisał wybrał inną rasę. Ciekawe.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 9

    Piotrek4 Właśnie zauważyłem, że każdy inną. Przez ten temat aż chyba zainstaluję Morrowinda :D

    Czemu pedalski, Cesarski to jedna z najczęściej używanych ras przeze mnie, prócz Dunmera oczywiście.

    Jak zagram dzisiaj w betę Elder Scrolls Online, od razu robię Dunmera! :D

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    A takiego se zrobiłem. Latam se bez spodni w karczmie "Pod Czarnym Skarabeuszem" z powieścią "Chutliwa Argoniańska Pokojówka" i się dziwnie uśmiecham do klientów. :D

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 9

    Piotrek4 Ja zawsze latam po świecie, zbieram skarby i ładnie je układam w domu (czytaj: wszystko wala się po specjalnie ustawionych stołach).

  • Piotrek4 Rasa: Redgard
    Klasa: własna
    Znak: pan wojny (czy jakoś ;p bonus do ataku)

    Maniak ze mnie ciężki i wszystkie cechy (poza szczęściem) oraz umiejętności doprowadziłem do 100 ;p Więc właściwie mało ważne kim grałem. Co więcej dzięki alchemii tworzyłem eliksiry dające dziesiątki tysięcy bonusów do cech czy np leczenie działające przez 100h o mocy kilku tysięcy na sekundę. Polecam się jako poradnik xD

  • Piotrek4 Rasa: Nord
    Płeć: Mężczyzna
    Klasa: Rycerz
    Znak: Wojownik

    W każdej części Elder Scrolls wybieram Norda, gdyż to moja ukochana nacja, wzorowana przecież na Vikingach, którymi mocno się interesuje. Znak i klasę zazwyczaj biorę: wojownik / rycerz / paladyn. Średnio lubię walczyć magią, choć czasami nie da się tego uniknąć.

    Pozdro dla fanów TESa, najlepszego cRPGa!

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    Orion_90 Ok, ale to troche dziwne połączenie. Nord to raczej barbarzyńca, ewentualnie wojownik, obyty na salonach rycerz nie bardzo pasuje do estetyki Wikingów. Oczywiście co kto lubi, ja jednak stronię od pewnych ekstrawagancji, wolę klasycznie.

    Natomiast nie zgodzę się, że TES to najlepszy cRPG lub choćby jeden z lepszych. Wydaje mi się, że przez prymat gatunku to jest co najwyżej przeciętnie (brak konsekwencji wyborów, głównie o to chodzi).

  • Piotrek4 Wziąłem klasę rycerz dlatego że w umiejętnościach głównych miał: Długie ostrze,Topór,Retoryka,Ciężki pancerz i Tarcza - a na tych przymiotach najbardziej mi zależało.

    Chodziło mi o RPGi akcji jak Gothic czy Two Worlds (ponoć określa się je właśnie cRPGami) - na ich tle wypada moim zdaniem najlepiej. Nie miałem na myśli rpgów typu Diablo, Baldur's Gate itd.

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    Orion_90 Ale z tego co się orientuję cRPG określa wszystko - są to komputerowe rpgi po prostu :)

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 Diablo jest Hack and Slashem, czyli idziesz i dziabiesz stada potworów mając fabułę rozgrywki głęboko gdzieś. Daleko mu do cRPGa :)

  • Dentarg Hack&Slash to przecież podgatunek cRPG...

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    GarvinSitho Być może, choć moim zdaniem nie powinien być zaliczany jako podgatunek cRPG.
    W każdym razie w Diablo 1/2/3 w porównaniu do Gothiców, Elder Scrollsów czy Kotorów jest bardzo słabym cRPGiem.

  • Dentarg A dlaczego niby nie?
    Wystarczy rozwinąć skrót żeby przekonać się , że H&S to podgatunek cRPG.
    Role Playing Game ( RPG ) potocznie nazywana grą wyobraźni to gra w której wcielamy się w fikcyjną postać umiejscowioną w fikcyjnym świecie. A H&S jak widać wpisuje się doskonale w tą definicję.
    H&S to najprościej mówiąc RPG nastawione na walkę i expienie postaci.
    Chyba nie ma czegoś takiego jak czyste cRPG , bo przeważnie każda gra z tego gatunku jest przyporządkowana do swojego podgatunku ( przynajmniej ostatnio ).
    Wyjątkiem mogą być tutaj starsze produkcje i gry od Black Isle , które chyba najbardziej przypominają cRPG i czerpią pełnymi garściami z karcianek.

    Diablo to bez wątpienia najlepszy przedstawiciel H&Sów i w praktyce prekursor tego gatunku.
    Diablo to jedna z gier-legend , gier wiecznie żywych , a porównywanie jej z przeciętnym Gothickiem u którego praktycznie każdy element jest źle wyważony jest oznaką ignorancji lub głupoty.

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    GarvinSitho "Diablo to jedna z gier-legend , gier wiecznie żywych , a porównywanie jej z przeciętnym Gothickiem u którego praktycznie każdy element jest źle wyważony jest oznaką ignorancji lub głupoty."

    Porównanie gry H&S do gry fabularnej również za rozsądne nie jest. Główna różnica między H&S a cRPG (to tylko moja opinia nie poparta żadnymi definicjami) polega na tym, że w cRPG najważniejsza jest fabuła, świat, klimat, dialogi, a w takim Diablo fabuły można powiedzieć, że nie ma. Masz chodzić z lokacji do lokacji, kosić bossów, expić i tyle. Nie liczy się to, którą postacią grasz, nie masz żadnych organizacji do których możesz należeć, żadnych misji polegających na ruszenie choćby jedną szarą komórką. Jeśli to dla Ciebie jest Role Playing Game to najwidoczniej inaczej postrzegamy odgrywanie postaci w gierce.
    Zarówno Diablo jak i Gothic są legendami wśród gier. Nie jestem fanem ani jednej ani drugiej, ale doskonale wiem jakie oba tytuły mają atuty i czym sobie zasłużyły na dobre opinie graczy. Diablo ma mroczny klimat i dużo bezmózgiego siekania, a Gothic świat, fabułę i ciekawe misje. Diablo jest dla mnie siekanką, a Gothic grą RPG.

  • Dentarg "porównywanie jej z przeciętnym Gothickiem u którego praktycznie każdy element jest źle wyważony jest oznaką ignorancji lub głupoty".

    Gdzie ty tutaj widzisz porównanie? Ja tu tylko widzę apel o nieporównywanie obu gier tj. Diablo i Gothicka , bo to w gruncie rzeczy mija się z celem.
    W pierwszym poście ty porównałeś Diablo do TES'a , Gothicka i KOTOR-a , stąd moje wtrącenie.
    H&S to właśnie jest gra fabularna. Twoja opinia jest niestety błędna a to , że nie poparłeś jej żadnym argumentem też o czymś świadczy.
    Twoim zdaniem gry ekonomiczne nie należą do strategii , bo skupiają się na rozbudowie?
    Możesz sobie gadać do woli , ale każdy wie , że H&S to podgatunek RPG i nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
    Na dowód cytat z wiki:
    "hack and slash – podgatunek komputerowych gier fabularnych, w którym fabuła została znacznie uproszczona, ilość wątków pobocznych mocno ograniczona, a najważniejszą częścią gry stała się walka"


    W cRPG najważniejsza jest konwencja , lore , mechanika , fabuła , interakcja z otoczeniem.
    Klimat i dialogi są tylko jednym z wielu czynników , ale nie najważniejszych.
    Nie wnikam czy ty jesteś ułomny czy tylko opóźniony w rozwoju , ale jeśli chodzi o fabułę to w gatunku H&S Diablo nie ma sobie równych i ( UWAGA! ) wyprzedza pod tym względem wiele innych gier nienależących do tego podgatunku m.in. wszystkie Gothicki razem wzięte.
    Poczytaj sobie chociażby artykuł na GoLu ( nie mogę wkleić przez niezgodność ).

    To , że H&S skupia się na czymś innym od cRPG oznacza , że nie należy do gier fabularnych?
    Nadal masz fikcyjny świat , NPCów i bohatera , którego samodzielnie poprowadzić.
    Dodatkowo jest też mistrz gry , tyle , że w tym przypadku zastąpiony przez komputer.
    I tak , dla mnie Diablo to cRPG pełną gębą a zaprzeczając temu tylko wystawiasz sobie świadectwo ( dość marne ).

    Jak Gothic może być legendą , skoro jest znany WYŁĄCZNIE w dwóch krajach?
    Diablo owszem , jest legendą i zagrywały się w niego całe pokolenia graczy a Gothic to tylko niszowa gierka , która nie wprowadziła absolutnie nic do gatunku cRPG tylko powieliła wszelkie możliwe schematy i rozwiązania okraszone głupiutką fabułą.
    Jakbyś był takim specem to wiedziałbyś , że Gothic ( niekoniecznie jedynka ) to taka sama "bezmózga siekanka" jak Diablo a nawet momentami większa.
    A tekst o ciekawych misjach i fabule pozostawiam bez komentarza , bo nie da się odnieść do czegoś co w praktyce nie istnieje.

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    GarvinSitho Trochę szkoda mi czasu na dyskusję z kimś kto zamiast argumentów woli co chwila nazywać mnie ignorantem albo debilem. Ciekaw jestem czy poza Internetem też jesteś taki uprzejmy w dyskusjach. Co zabawne to mnie się w tej rozmowie oskarża o brak argumentów :D
    Diablo nie ma sobie równych ale tylko jako tępa siekanka H&S, a do cRPGów się nie umywa. Fabuła ogranicza się do "zabij Diablo". Równie rozbudowany wątek fabularny mamy w grach platformowych, dylematy gracza ograniczają się do wyboru pomiędzy klasą postaci (ahh, co za fabularne rozterki), samodzielne prowadzenie bohatera to tylko i wyłącznie wybór nowych umiejętności, a dialogi to przeważnie klikanie na "dalej", ale jeśli chcesz uważać, że to taka genialna gra z niesamowicie rozbudowanym wątkiem fabularnym to nie zamierzam obrzucać się błotem z człowiekiem do którego niewiele dociera.

  • Dentarg Przecież cię nie obraziłem. Wysnułem tylko przypuszczenie , a to przecież spora różnica. Nie zrozumiałeś fabuły Diablo bądź też nie chciałeś jej zrozumieć. Jak wcześniej pisałem Diablo ( jak na H&S ) ma zaskakująco rozwinięty wątek fabularny i ponownie odsyłam do artykułu na GoLu , gdzie masz napisane co i jak.
    Przecież już od początku dyskusji się ośmieszasz. Piszesz , że Diablo to nie cRPG i prędko dodajesz , że nie masz żadnych argumentów na potwierdzenie swojej tezy. I jak cię tu traktować poważnie?

    Dziwisz mi się , że cię obrażam , ale przecież z tobą trudno rozmawiać jak równy z równym.
    Pisałem przecież , że Diablo również należy do cRPGów a ten wyskakuje , że się do czegoś nie umywa.
    Twoim zdaniem H&S to podgatunek innego gatunku niż cRPG czy może gatunek , który powinien być traktowany całkowicie odrębnie? Oświeć mnie , bo jak na razie mamy sytuację w której na jednej szalce jesteś ty z brakiem argumentów i teorią o odrębności H&S od cRPG a na drugiej cały świat , który twierdzi odwrotnie a na dowód ma masę różnych źródeł i prac.
    Myślałem , że tłumaczenie w sposób łopatologiczny dotrze do każdego. Do ciebie nie dotarło.
    Przeanalizuj jeszcze raz ten krótki cytat i wytęż trochę szare komórki:

    "Role Playing Game ( RPG ) potocznie nazywana grą wyobraźni to gra w której wcielamy się w fikcyjną postać umiejscowioną w fikcyjnym świecie. A H&S jak widać wpisuje się doskonale w tą definicję."

    Jeszcze prościej: RPG jest nieodmienne związane z klimatami fantasy a tak się składa , że takie Diablo jest umiejscowione w tej konwencji.

    Samodzielne prowadzenie postaci to nic innego jak prowadzenie swojego bohatera od startu do mety.
    Wybór preferencji jednostki to tylko kreowanie wirtualnego bohatera , więc daruj sobie to spłycanie wszystkiego do swojego niskiego poziomu i następnym razem daruj sobie ironię ( gdyż ona ma na celu wyśmiewanie kogoś lub czegoś a nie siebie samego ) , bo robisz z siebie tylko kompletnego laika , którego przerastają podstawowe rzeczy.

    Ps. Napisz mi co rozumiesz przez "czyste cRPG" , bo ja od około dziesięciu lat nie uświadczyłem tytułu , który wpisywałyby się w to pojęcie.
    Tylko nie wyskakuj mi tu z Gothickiem czy TESem.

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    GarvinSitho Nadal nie rozumiesz. Szkoda tylko, że spamujemy Piotrkowi4 w temacie.

    Kilka postów wyżej, właściwie to na samym początku tej bezcelowej dyskusji, napisałem:
    "Być może, choć moim zdaniem nie powinien być zaliczany jako podgatunek cRPG. "
    Oznacza to tyle, że dla m n i e (uwaga!: reszta świata może mieć inne zdanie!!!) Diablo to żaden cRPG. Podałem Ci nawet argumenty dlaczego tak uważam. Ty twierdzisz, że tego nie zrobiłem, no ok.
    Ile razy mam Ci powtarzać, że to tylko moja opinia? Rozumiesz co się do Ciebie pisze?

    "Czyste cRPG" (uwaga: również MOIM zdaniem) powinno zawierać:
    - rozwój postaci
    - możliwość wpłynięcia na świat poprzez własne decyzje
    - różnorodność zadań/organizacji do których można przynależeć (mocny element interakcji ze światem gry)

    Wiele cRPG spełnia owe wymagania, bo chyba właśnie o to w tych gierkach chodzi... konkretniej o to, żeby poczuć się częścią tego fikcyjnego świata, wziąć udział w kluczowych dla świata wydarzeniach, mieć realny wpływ na losy npc'ów czy wreszcie szukać rozwiązań dla różnych, napotkanych w grze, problemów/dylematów.

    Natomiast Diablo (znów podkreślam: MOIM zdaniem) posiada tylko rozwój postaci z "czystego cRPGa". Przyznam, że nie przeszedłem całej gry, ponieważ właśnie płytka fabuła i zero jakiejkolwiek interakcji ze światem, brak podejmowania choćby najmniejszych decyzji dotyczących świata gry, szybko mnie odepchnęło od tego tytułu.

    "ponownie odsyłam do artykułu na GoLu"

    Dobra, zobaczę w wolnej chwili. Mam nadzieję jednak, że odróżniasz fabułę gry od fabuł książek na podstawie gier, bo to dwie różne rzeczy.

    Skoro ja mam darować sobie spłycania wszystkiego do mojego poziomu to Ty, z łaski swojej, daruj sobie uprzejmości i weź się lepiej za czytanie ze zrozumieniem.

    P.S.
    "RPG jest nieodmienne związane z klimatami fantasy a tak się składa , że takie Diablo jest umiejscowione w tej konwencji."
    No właśnie nie mistrzu. Słyszałeś kiedyś o RPG historycznych? Bez elementów fantasy?
    Obił Ci się chociaż o uszy Mount&Blade/Warband? (gra cRPG z elementami strategii BEZ fantasy)

  • Dentarg Wytłumacz mi jaki sens ma ten dziecinny upór i działanie na przekór wszystkim?
    Nie ma to jak skopiować najbardziej odpowiadający fragment.
    Tutaj akurat nie widzę żadnego "moim zdaniem" tylko monopol na wiedzę ( której nie masz ) i wypowiadanie się niekoniecznie tylko za siebie:

    "Diablo jest Hack and Slashem, czyli idziesz i dziabiesz stada potworów mając fabułę rozgrywki głęboko gdzieś. Daleko mu do cRPGa :)"

    To co ty nazywasz argumentami , ja wspaniałomyślnie pominąłem milczeniem , by oszczędzić ci resztek godności.
    Ale skoro nalegasz , to wyjaśnij mi proszę czym w takim razie jest DC albo "rogalik".
    Bo w gruncie rzeczy gry z tej kategorii nie mają praktycznie żadnej fabuły , absolutnie nie posiadają żadnych gildii i zadań a jednak są zaliczane do cRPGów.

    To co piszesz to nawet nie są główne założenia gry RPG.
    CRPG bez gildii nadal jest cRPGiem a rozwój postaci nadal jest obecny w H&S ( jak zdążyłeś zauważyć ).

    Zanim podejmiesz jakąś dyskusję , na przyszłość dokształć się trochę w temacie o którym chcesz rozmawiać , żeby za każdym razem nie wychodzić na ignoranta.
    Nadal mi piszesz o płytkości fabuły a w gruncie rzeczy nic o niej nie wiesz.
    Ciekawość , jakie decyzje dotyczące świata podejmujesz w Gothicku (1,2)?
    H&S nie jest zbyt plastycznym podgatunkiem.
    Po prostu ma sztywne ramy których powinien się trzymać , więc nie wyskakuj z tymi śmiesznymi decyzjami.
    Oglądając klasyczny western też narzekasz , że nie ma elementów humorystycznych?
    H&S ma się charakteryzować przede wszystkim akcją , wątki poboczne praktycznie nie istnieją a fabuła jest gdzieś w tle ( co nie znaczy , że jej nie ma ). Ja to akurat nazywam globalizacją fabularną.
    Jeśli chodzi o decyzje na temat świata , to zazwyczaj są podejmowane na samym końcu , gdy wreszcie pokonujemy tego "Złego".

    Czytanie ze zrozumieniem mam opanowane do perfekcji , ty jak widać nie. Powtarzam w kółko jedno i to samo a ty nadal nie możesz tego pojąć.

    Mistrzu.
    To , że znalazłeś jeden wyjątek od szeroko pojętej reguły nie oznacza , że nie jest tak jak piszę.
    Taki 'Tunel śmierci' też znacząco różni się od typowych slasherów , co nie oznacza , że ten jeden , jedyny film przekreśla główne założenia tego podgatunku.
    Filmy , gry , książki ewoluują w zawrotnym tempie i niektórzy bardziej oryginalni twórcy zmieniają niektóre założenia danego nurtu , ale nadal z niego nie wychodzą.
    Nie ma czegoś takiego jak RPG historyczne. Na pewno nie należy też do niego M&B , które może być co najwyżej pseudohistoryczne , bo historia zawarta w tej grze nijak nie ma się do historii naszego świata i poszczególne księstwa i królestwa nigdy nie występowały w naszym świecie.
    Chodziło ci najpewniej o 'RPG średniowieczne'.
    Jeśli zaś chodzi o M&B to moim zdaniem jest to bardziej strategia niźli gra cRPG.

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    GarvinSitho "Jeśli zaś chodzi o M&B to moim zdaniem jest to bardziej strategia niźli gra cRPG."

    A moim zdaniem (i wikipedii też) jest bardziej cRPG i co? Może powinienem się z Tobą o to kłócić przez kilka postów? Nie podałeś żadnego argumentu, że M&B to bardziej strategia niż gra cRPG i wymagasz od całego świata żeby zaakceptował Twoją głupią opinię na ten temat. Musisz być ignorantem lub w najgorszym przypadku upośledzony by tak uważać.
    Wspaniałomyślnie pominę komentowania reszty w tym jakiegoś dziwnego fragmentu, wziętego z kosmosu, o elementach humorystycznych w westernach (jaki to ma związek z tematem?), bo jeszcze resztkami nadziei, gdzieś w środku, wierzę że przyjmiesz czyjąś prywatną opinię do wiadomości i nauczysz się rozmawiać z ludźmi.

  • Dentarg Jak to mówią tonący brzytwy się chwyta - widać , że sobie nie radzisz z tą dyskusją.
    Już wyjaśniam dlaczego twierdzę , że IMO M&B to bardziej strategia: otóż M&B ma typowe dla cRPG elementy takie jak kupowanie ekwipunku , eksploracja świata czy też rozwijanie umiejętności.
    Ale nie jest to w pełni cRPG , bo nie ma klimatu fantasy i mamy tutaj tylko i wyłącznie realizm.
    Potwory zostały w pełni zastąpione przez ludzkich przeciwników.
    Zamiast systemu towarzyszy mamy swoją prywatną armię , co zbliża grę w niektórych kręgach do TW.
    Poza tym mamy tutaj elementy ekonomiczne i mapkę strategiczną , podobną do strategii historycznych i oczywiście zdobywanie zamków i łupienie wsi.
    W przeciwieństwie do ciebie od razu użyłem słowa 'moim zdaniem' , więc inteligentny człowiek uznałby to za prywatną opinię , czepialski ćwierćmózg , będzie błędnie myślał , że coś komuś narzucam.

    Skoro nie rozumiesz prostej ironii to dlaczego bierzesz się za coś tak skomplikowanego jak gry cRPG?
    Ukazałem twój błędny tok myślenia.
    Muszę znowu tłumaczyć co miałem na myśli czy tym razem sobie poradzisz z przetworzeniem informacji?
    To nie była prywatna opinia tylko marna próba zabłyśnięcia. Swoim elementarnym brakiem wiedzy po prostu wprowadzasz ludzi w błąd ( patrz: swój pierwszy post ) a skoro tak bardzo bronisz swojej prywatności to dlaczego się nią dzielisz?
    Poza tym już pisałem , że nie wiem jak mam rozmawiać z ludźmi takimi jak ty.

  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    GarvinSitho A ja nie wiem jak rozmawiać z takimi jak ty.

    " patrz: swój pierwszy post "
    Ok. W pierwszym źle się wyraziłem. W drugim już miałeś dodane "moim zdaniem".

    "W przeciwieństwie do ciebie od razu użyłem słowa 'moim zdaniem' , więc inteligentny człowiek uznałby to za prywatną opinię , czepialski ćwierćmózg , będzie błędnie myślał , że coś komuś narzucam."

    Co? Teraz to już nie jestem pewien czy nie jesteś internetowym trollem. Pierwsze z czym mi wyskoczyłeś to z wikipedią, GoLem i "całym światem" przeciw któremu śmiem upubliczniać swoje zdanie.
    Tak, to prawda, że oceniając M&B podkreśliłeś, że chodziło ci tylko o twoją prywatną opinię. Moja odpowiedź na tę opinię, dotycząca M&B, była parodią twojego zbulwersowania moją opinią o Diablo. Myślałem, że to łatwe do zrozumienia i że zakończy tę rozmowę.
    Oczywiście tak nie mogło się stać, bo mistrz tej rozmowy, spec od cRPGów, niezachwiany autorytet i mentor laików musi ostatecznie postawić na swoim :D. Jeśli o mnie chodzi to możemy się kłócić do kwietnia następnego roku.

    "Ukazałem twój błędny tok myślenia. "
    To co piszesz o cRPGach czy M&B to stek bzdur i cały guzik ukazałeś.
    Już ci udowadniam dlaczego jesteś w błędzie z M&B. Otóż (wypunktuję żebyś się nie pogubił, a nawiasach() dam nawet porównania do twojego, kochanego, Diablo):

    1. Jak słusznie stwierdziłeś mamy w M&B ekwipunek, rozwój postaci, eksplorację świata. Nie wymieniłeś awansowania postaci, relacji z postaciami w grze (w Diablo tego nie ma) oraz motyw wyboru między frakcjami (Diablo znów jest ograniczone w temacie) czy nawet możliwość stania na czele buntu, obalenia króla lub założenia własnej frakcji. Jeśli to nie wpisuje się, twoim zdaniem, do Role Playing to chyba niespecjalnie rozumiesz o czym rozmawiamy.
    De facto Diablo, z jego niewielkimi możliwościami interakcji ze światem, wygląda bardzo blado przy M&B jako gra cRPG. Diablo posiada tylko rozwój postaci i ekwipunek. O odgrywaniu jakiejkolwiek roli w grze, tworzeniu relacji z postaciami, można zapomnieć.
    Tak, zaraz się zacznie, że "przecież H&S jest nastawione głównie na walkę, o czym już ci pisałem, głąbie". Wiem, widziałem. Skoro tak mało w tym RPG to może lepiej wykreślić "podgatunek cRPG" z definicji H&S i zamienić to na "zawiera elementy cRPG"? Byłoby bardziej uczciwie w stosunku do graczy.

    2. "Zamiast systemu towarzyszy mamy swoją prywatną armię , co zbliża grę w niektórych kręgach do TW."
    Twoim zdaniem kilka setek samodzielnych jednostek jest czymś zbliżonym do kilkutysięcznych armii złożonych z oddziałów? Cóż... twoje zdanie, twoja sprawa, ale moim zdaniem wystarczy spojrzeć na gameplay by z całą pewnością stwierdzić, że nijak ma się jedno do drugiego. Jest to element strategiczny, ale z pewnością nie przypomina TW. Jest dużo, dużo mniejszy.

    3. Rozgrywka, w każdym stadium, kręci się wokół postaci. Gracz i jego towarzysze (bohaterowie npc) są w centrum wydarzeń. Ich umiejętności i rozwój są kluczowe. Bohater trenuje armię, bohater zajmuje się leczeniem rannych, bohater to, bohater tamto. Fakt, że później armia z czasem nabiera większego znaczenia, ale wciąż to bohaterowie odgrywają główne role w rozgrywce.

    4. Pewnie nie przywykłeś do tego, że są jakieś misje poza "idź i morduj potwory na drodze" (Diablo), ale w tej grze masz mniej lub bardziej zróżnicowane zadania. Najpopularniejsze to obrona wioski przed bandytami, kradzież bydła, uwolnienie córki z rąk bandytów, zwrócenie długu lordowi, złapanie lorda wrogiej frakcji w jasyr, przekonanie lorda do swoich racji itp.
    Nie wszystkie te zadania kończą się mordobiciem. Więc odgrywanie postaci w M&B nie ogranicza się do okładania po łbach potworów.

    5. "Ale nie jest to w pełni cRPG , bo nie ma klimatu fantasy i mamy tutaj tylko i wyłącznie realizm.
    Potwory zostały w pełni zastąpione przez ludzkich przeciwników."
    Czepiłeś się tej fantastyki jak ślepy poręczy. Może jeszcze w cRPG dominuje moda na fantasy, ale nie jest to element konieczny. Konieczne jest Role Playing. Na chłopski rozum: odgrywasz jakąś postać w danym świecie. Tyle. Warto zauważyć, że klasyczne RPG (książkowe), będące pierwowzorem dla cRPG, nieco odbiegły już od fantasy.
    Zaraz pewnie mi sypniesz uprzejmościami i pytaniem: "wszystkie cRPG są w fantasy!". Otóż nie są i prawdopodobnie ten oklepany temat powoli się wszystkim przejada. Masz dowód:
    http://gexe.pl/kingdom-come-deliverance/newsy/8984,kingdom-c...

    Podsumowując:
    M&B zawiera więcej elementów cRPG niż strategii dlatego też M&B, moim zdaniem (dodam tak na wszelki wypadek...), powinno się określać jako pełnoprawna gra cRPG z elementami strategicznymi.
    Co ciekawsze gra zawiera więcej odgrywania postaci niż typowy H&S. Wiele zależy od decyzji gracza w M&B, a od decyzji gracza w Diablo... a, przepraszam, w Diablo się o niczym nie decyduje poza rozwojem postaci.
    Odgrywanie postaci (Role Playing):
    M&B > Diablo

    :)
    Czekam na wyczerpującą odpowiedź z twojej strony. Poproszę wersję bez uprzejmości.

    P.S. http://pl.wikipedia.org/wiki/Hack_and_slash
    "Rozróżnienie między grami typu hack and slash, a grami cRPG bywa przedmiotem kontrowersji."
    Kłóćmy się dalej. Do niczego i tak nie dojdziemy.

  • Dentarg Zamiast obrażać innych od trolli , naucz się może czytać ze zrozumieniem.
    O ile pamiętam zacząłeś coś bełkotać o tym co napisałem w przedostatnim poście a nie na początku dyskusji , więc moim zdaniem jest logiczne , że odniosłem się do tego fragmentu.
    To co napisałem to tylko niezaprzeczalny fakt - jesteś osamotniony we własnej opinii.
    To , że nie masz jakichkolwiek argumentów dodaje jeszcze większego komizmu całej sytuacji.
    Parodia , żeby mogła być tak nazywana musi być śmieszna a to co ty zrobiłeś szczerze mówiąc nawet nie wiem co miało na celu , bo nie znam zakamarków twojego spaczonego ( poniekąd ) umysłu i pokrętnej logiki.
    Daruj sobie te udawane komplementy , zamiast tego skup się na istocie sprawy.

    O grach RPG naucza mnie chłystek , który za wzór prawdziwej gry cRPG podaje M&B.
    Nie powiem , umiesz człowieka rozśmieszyć.

    1. Awansowanie postaci podchodzi pod jej rozwój geniuszu , poza tym twoim zdaniem Lvle są elementem gier cRPG? Powodzenia.
    Frakcje występują zarówno w grach cRPG jak i strategiach wszelakiej maści.
    Zwróć uwagę na część w której piszę "takie jak".
    To co piszesz dalej masz w serii TW a nawet więcej , bo np. szpiegowanie królestw , likwidowanie niewygodnych władyków , krucjaty krzyżowe , pieczętowanie przymierzy małżeństwem , możliwość zostania wasalem danego kraju itd. Przykłady mogę mnożyć.
    Nie , to się nie wpisuje w cRPG a skoro twoim zdaniem tak jest , to podaj mi przynajmniej 10 tytułów ( o ile tyle znasz ) , które posiadają dane opcję ( nie licząc oczywiście M&B i jego dodatków ).
    Chwilami mam dziwne wrażenie , że urodziłeś się jakieś 10 lat temu.
    Diablo jest z 1996 , M&B z 2005 , widzisz tę sugestywną różnicę?
    Kształtowanie świata za pomocą wyborów gracza pierwotnie weszło w życie w 1997.
    Czyli jak widać już po Diablo , choć twórcy nigdy nie chcieli zaimplementować tych elementów ( bo po co ? ).
    Nie wiem czy ty jesteś ułomny sam z siebie czy to może jakaś twoja taktyka wygrywania sporów.
    Każdy normalny człowiek wie , że H&S pod względem możliwości nie ma nawet startu do strategii z elementami RPG.
    Poza tym naucz się , czym ma się charakteryzować H&S , bo ja już nie mam na ciebie siły.
    Normalne tłumaczenie nie działa , łopatologiczne też nie. Nie wiem jak mam pisać , by coś do ciebie dotarło.
    Diablo umiejscowione jest w fikcyjnym świecie z fikcyjnymi bohaterami , opiera się na klimatach fantasy , w świecie gry występuje magia ( typowa dla RPG ) , bazuje na grach z podgatunku DC , ma rozbudowaną mechanikę ( jak na czas produkcji ) , bestiariusz.
    Diablo ma wszystko czym winien charakteryzować się czysty H&S wpisany gatunkowo w cRPG.

    2. I znowu podaj mi przykład dziesięciu gier cRPG w których mamy w drużynie kilkaset jednostek. Jak na razie opierasz swoje zdanie na swoim 'widzimisię' i trudno mi się jakkolwiek do tego ustosunkować.
    W prawdziwym RPG masz kilka różnych postaci , które ( uwaga!!! ) posiadają odmienny charakter , predyspozycję , często też możliwości awansu i wybierania specjalizacji.
    W bardziej ambitnych cRPGach ( PT chociażby ) mają znaczący wpływ na fabułę i na bieżąco komentują postępy i wybory gracza.
    W M&B masz setkę statystów z tymi samymi mordami , różniącymi się między sobą co najwyżej kształtem nosa czy kolorem czupryny.
    Nie mają absolutnie żadnego wpływu na kształt fabuły , nie posiadają żadnych cech szczególnych i trzeba ich traktować jako świadomość zbiorową a nie jednostkową.
    Jest to po prostu zwykła armia taka jak w typowych grach strategicznych i dalsza polemika na temat tego punktu nie ma większego sensu.
    Aha tak dla ogólnej jasności - gry strategiczne to nie tylko seria TW , więc śmieszy mnie , że porównujesz M&B tylko do jednej serii zamiast skupić się na innych tytułach.

    3. Tak samo jak w TBSach ( tak , to podgatunek gier strategicznych ).
    Przykładowo seria Disciples. Bohater trenuję armię , bohater leczy armię itp.

    4. Tak podałeś przykłady tych bardziej "epickich" misji z M&B...
    "Kradzież bydła" , "obrona wioski" - no kurde , takie "Whodunit" to przy tym zwykły quest.
    Znowu wychodzi na światło dzienne twoja ignorancja i brak obeznania.
    H&Sy marginalizują w dużym stopniu wątki poboczne , więc czego się spodziewałeś?
    W strategiach jak sama nazwa mówi najważniejsza jest strategia. A strategia to nie tylko walka , ale też ekonomia , gospodarka , pakty itp.

    Oczywiście można się kłócić , że nie jest to podgatunek cRPG , ale jeśli nim nie jest , to czym w takim razie jest?
    H&S ma po prostu zbyt wiele elementów cRPG i sam fakt , że wywodzi się z karcianek RPG mówi już sam za siebie.



  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    GarvinSitho Powtarzasz się.

    "To co napisałem to tylko niezaprzeczalny fakt - jesteś osamotniony we własnej opinii."
    Wątpię w to. Jest wielu ludzi którzy odróżniają gry Role Playing od siekanek.

    "To , że nie masz jakichkolwiek argumentów dodaje jeszcze większego komizmu całej sytuacji."
    To, że nie widzisz żadnych argumentów też jest zabawne. Ciekawe ile osób czyta te nasze wypociny i czy ktoś ma z tego ubaw.

    "O grach RPG naucza mnie chłystek , który za wzór prawdziwej gry cRPG podaje M&B."
    Rozkręcasz się z uprzejmościami. Jeszcze chwila i będą podstawy do zgłoszenia o nadużycie regulaminu :)
    Nie rozumiesz po raz kolejny. M&B nie jest wzorem prawdziwej gry cRPG (co sobie z palca wyssałeś, bo nigdzie tak nie napisałem), a po prostu innowacyjnym cRPG. Czytaj ze zrozumieniem.

    Ad.1

    "Awansowanie postaci podchodzi pod jej rozwój geniuszu , poza tym twoim zdaniem Lvle są elementem gier cRPG? Powodzenia."
    Prawie. W niektórych grach cRPG rozwój może się odbyć poza awansowaniem (np.: TESy podczas czytania książek). Tak, lvlowanie jest elementem cRPG. Nie mów, że nie jest, bo pozbawisz H&S głównego elementu gier Role Playing :D
    Nie ma gier cRPG bez lvlowania, natomiast są gry cRPG bez fantasy (co chyba jest twoim głównym argumentem w sporze "Diablo to cRPG").

    "Każdy normalny człowiek wie , że H&S pod względem możliwości nie ma nawet startu do strategii z elementami RPG."
    Owszem. H&S nie ma nawet startu do gry RPG, bo to nie ten gatunek (moim zdaniem).

    "Diablo jest z 1996 , M&B z 2005 , widzisz tę sugestywną różnicę?"
    Nie. Diablo III jest z 2012 roku, a mogę się założyć, że jest to prosta jak budowa cepa siekanka z rozwojem postaci i zbieraniem ekwipunku. Lata produkcji nie mają tu nic do rzeczy.
    Swoją drogą dawno nie słyszałem tak słabego argumentu.

    "Diablo umiejscowione jest w fikcyjnym świecie z fikcyjnymi bohaterami (...). Diablo ma wszystko czym winien charakteryzować się czysty H&S wpisany gatunkowo w cRPG."
    Heroes III umiejscowione jest w fikcyjnym świecie z fikcyjnymi bohaterami , opiera się na klimatach fantasy , w świecie gry występuje magia ( typowa dla RPG ) , zawiera rozwój postaci, ma rozbudowaną mechanikę ( jak na czas produkcji ) , bestiariusz.
    Heroes III, według twojej definicji gry cRPG, ma wszystko czym winien charakteryzować się cRPG.
    Masz jeszcze jakieś "mądre" argumenty?

    Ad.2

    "W bardziej ambitnych cRPGach"
    Poprawka: w większości gier cRPG.

    "Aha tak dla ogólnej jasności - gry strategiczne to nie tylko seria TW , więc śmieszy mnie , że porównujesz M&B tylko do jednej serii zamiast skupić się na innych tytułach."
    Patrz swój poprzedni post:
    "Zamiast systemu towarzyszy mamy swoją prywatną armię , co zbliża grę w niektórych kręgach do TW."
    Porównuję M&B do TW, ponieważ ty mi to narzuciłeś. Teraz się dziwisz, że nie odrzuciłem twojego argumentu (jak ty zwykłeś robić z moimi), tylko przedstawiłem swoje kontrargumenty. Porównaj M&B do innej strategii to również o niej zacznę pisać.

    Ad.3

    Masz rację. Ten argument jest błędny.

    Ad. 4

    Odnośnie misji mogę się zgodzić... w końcu nie dotrwałem w Diablo do żadnej ciekawej, a wszystkim nie znam.

    "W strategiach jak sama nazwa mówi najważniejsza jest strategia. A strategia to nie tylko walka , ale też ekonomia , gospodarka , pakty itp."

    To nie ma nic do rzeczy. Szczerze mówiąc, to M&B jest mieszanką kilku gatunków: cRPG (przeważająca część: misje, odgrywanie postaci, relacje, awanse, itp.), strategii (armie, własne królestwo, bardzo niewiele ekonomii czy gospodarki), akcji (system walki). Najwięcej ma na moje oko z cRPG, a nie ze strategii.

    "Oczywiście można się kłócić , że nie jest to podgatunek cRPG , ale jeśli nim nie jest , to czym w takim razie jest?"
    Moim zdaniem jest osobnym gatunkiem. Ja bym to nazwał siekanką z elementami cRPG.

    "H&S ma po prostu zbyt wiele elementów cRPG i sam fakt , że wywodzi się z karcianek RPG mówi już sam za siebie."
    Hahaha. Zbyt wiele elementów cRPG? No tak, faktycznie :D. Tak ich dużo, że prawie nie zauważyłem które to.
    Jakie karcianki? Z tego co wiem, to D&D jest RPGiem, a nie karcianką. Jeśli jesteś na tyle "wiekowy" za jakiego się podajesz, jednocześnie będąc znawcą tematu RPGów, powinieneś grać albo chociaż kojarzyć klasyczny system RPG - D&D. Tak się składa, że brałem udział w dwóch sesjach D&D więc wiem o czym mówię.
    Diablo to nie przypomina, choć przyznaję, na wiki piszą, że H&S ukradły pomysł wkrzeszania postaci gracza właśnie z D&D. Ciężko sobie wyobrazić, żeby w H&S obyło się bez wskrzeżania bohatera, więc co do tego ściągania pomysłu z D&D jakoś nie jestem przekonany.

  • Dentarg Ludzie tacy jak ty?
    Pisałem już wcześniej , że w takim gothick-u ( 3,2 ) masz praktycznie więcej sieczki niż w Diablo.
    Action RPG ostatnimi czasy coraz bardziej upodabnia się do H&S i niedługo może być tak , że ten podgatunek praktycznie zaniknie i stworzy swoistą fuzję z H&S.
    Twój jedyny argument dot. tego , że w H&S jest więcej walki ( czy też sieczki jak zwykłeś ją określać ) , w takim razie idąc twoim tokiem rozumowania możemy od razu z gatunku cRPG wyrzucić Jade Empire , Gothic ( 2 ,3 ) , Two Worlds i wiele innych.
    Po prostu nie kumasz prostej zależności , że niektóre podgatunki mają lepiej rozwinięte niektóre elementy na rzecz innych , które bagatelizują.

    Ale jak zauważyć coś czego w gruncie rzeczy nie ma?
    Ile osób to czyta , w gruncie rzeczy mało mnie obchodzi , bo nie zwykłem pisać specjalnie pod publikę.

    Chłystek to inaczej niepoważny , młody człowiek.
    Raczej zbytnio nie minąłem się z prawdą a o obrażaniu już w ogóle nie może być mowy.
    Zgłaszaj sobie posty do woli , z braku argumentów ludzie już nie takie rzeczy robili.

    Ad.1
    Primo - to jest poziom umiejętności a ja mówię o poziomie ogólnym na który składają się dane umiejętności.
    Secundo - znowu nie rozumiesz. Naucz się czytać ze zrozumieniem i między wierszami a wtedy zrozumiesz co miałem na myśli.
    Tertio - pisałem o elementach gry cRPG a nie o H&S.
    Quatro - ale od kiedy lvle są głównym elementem gier cRPG ? Nie wiem czy nie ma czystej gry cRPG bez lvlowania , wiem natomiast , że wiele podgatunków nie bazuje na tym elemencie
    Quinto - i na dowód podajesz mi jedną grę która wyszła i drugą , która dopiero wychodzi ( sic! ).
    Chcąc nie chcąc i tak musisz przyznać , że większość cRPG jednak bazuje na klimatach fantasy i jeden średni tytuł nie jest w stanie przekreślić całego dorobku cRPG i filaru , którym są szeroko pojęte klimaty fantasy.

    Aha i jeśli cię to nie przerasta , to prosiłbym o nie przeinaczanie fragmentów mojego tekstu , chyba , że lubisz bawić się w taką dziecinadę.

    Ten fragment mnie rozłożył na łopatki.
    Od początku dyskusji piszemy o pierwszej części a ten wyjeżdża z trójką , której notabene nie trawię i nie uznaję.
    Wytłumaczę ci to jeszcze raz:
    Wpływ odgrywanej postaci na przedstawiony świat wszedł na dobre w życie w 1997 roku , Diablo jest z 1996.
    Pytanie do ciebie - jak Diablo mogło mieć wprowadzony element , który w tym roku nie miał jeszcze prawa bytu?
    Oglądając starsze filmy akcji też narzekasz , że nie ma Bullet-time'u?

    Znowu nie kapujesz prostych rzeczy.
    Fikcyjni bohaterowie to oczywiście NPC. Czyli bohaterowie kierowani przez mistrza gry.
    Fikcyjny świat jest w Herosach tak wyeksponowany , że aż głowa boli ( sarkazm ofkors ).
    Questów też nie ma ( chyba , że będziesz liczył te z chatek proroków , po to tylko , by nie przyznać mi racji ).
    Nie masz praktycznie żadnej interakcji ze światem lub jak kto woli jest niezwykle ograniczona.

    Dodam tylko , że gry z serii HoMaM to tak naprawdę strategiczne odpowiedniki gier fabularnych MaM ( o czym pewnie nie masz zielonego pojęcia ) , więc nie dziwota , że HoMaM ma wiele z RPG.
    Zresztą jakbyś znał się na TBSach to wiedziałbyś , że nawet one mają swój podział.
    Są np. TBSy historyczne ( seria Tw ) lub TBSy fantasy ( seria Disciples i Heroes ).
    A jak pisałem wcześniej fantasy to jeden z elementów cRPG , więc nie dziwota , że Heroes jest trochę podobny do gier z tego gatunku.

    Ad.2
    Nie. W bardziej ambitnych. Bo większość w tym przypadku stanowi duże nadużycie.

    Ja podałem tylko swoisty przykład. Nic nie stało na przeszkodzie byś odniósł się do innych gier z tego gatunku. Zamiast tego porównałeś M&B do TW i z zadowoleniem stwierdziłeś , że w M&B nie występuje element strategiczny , bo jest inaczej niż w TW.
    Ciekawość , twoim zdaniem TW reprezentuje cały gatunek gier strategicznych? Jakie to smutne.
    To , że w TW jest więcej jednostek nie znaczy , że w innych TBSach jest tak samo.

    Ad.4
    Nie mówię , że misje w Diablo są wybitne. Po prostu są takie na jakie pozwolił rok produkcji , widok izometryczny i podgatunek , który zbywa wątki poboczne.
    Whodunit w tym przypadku to quest z Obliviona , który IMO jest jak na razie najlepszym questem świata a wychwalanie tych para-questów z M&B zakrawa mi już na kpinę.

    Wreszcie mogę się w jakimś stopniu zgodzić.
    Owszem M&B to mieszanka kilku gatunków i IMO to kwestia gustu , który gatunek przeważa nad innymi.
    Dla ciebie jest to cRPG , dla mnie strategia.
    End of story.

    A czym w takim razie jest karcianka?
    Karcianki to właśnie prawdziwe gry RPG i to na nich oparte są wszystkie cRPGi a nie na książkach.
    Wszystkie zasady tj. mistrz gry , rozwinięta mechanika czy utożsamianie się z graną postacią zawdzięczasz karcianką i bez nich gry cRPG nie miałyby takiego kształtu jak mają dotychczas lub w ogóle by nie powstały.
    Ogólnie gry RPG dzielą się na kilka podgatunków tj. LARP , cRPG , PBF czy właśnie karcianki.
    D&D jest niczym innym jak właśnie karcianką , dziwne , że tego nie wiesz skoro brałeś w nich udział.
    Widziałeś kiedyś na żywo coś takiego?:
    http://blog.8bitlibrary.com/tag/board-games/

    Sam uczestniczyłem w paru partiach , więc m.in. wiem co i jak.
    Skrótowo mówiąc D&D to po prostu zbiór zasad i elementów , które winna zachowywać każda gra cRPG.
    Sam temat D&D i karcianek jest niestety niezwykle złożony i po prostu nie mam czasu , by przybliżyć wszystko co chcę tu ująć , więc może napiszę najważniejsze rzeczy:
    Cechy postaci tj. siła , zręczność i inteligencja są obecne w praktycznie każdej grze cRPG w tym i Diablo ( dlatego piszę , że Diablo opiera się na karciankach ).
    Klasy postaci ( tj. wojownik , mag , łucznik czasem złodziej ) to również pomysł rodem z D&D i następny , który jest obecny w Diablo.
    Mistrz gry w karciankach czyli główny narrator i komentator wydarzeń został zastąpiony w cRPGach przez komputer.
    Wiele gier RPG po prostu bazuje na stworzonych wcześniej settingach jak np. Pt , które bazuje na Planescape czy też Świątynia Pierwotnego Zła , która bazuje na Greyhawk.


  • Dentarg ocenił(a) tę grę na: 10

    GarvinSitho Dobra, skończmy to. Mamy zupełnie inne definicje pojęć... mógłbym toczyć te bezcelowe boje np.: o to, że jeśli w grze używa się kartek/kart postaci to nie jest to gra karciana :D. Dziwne masz te teorie i na tą jedną odpowiem przykładami:
    1. Klasyczne RPG -> D&D, Warhammer, Neuroshima, Zew Cthulu itp.
    Nie używa się do tego kart (najczęściej), a kostek. Jest MG, karty postaci, książka z systemem, czasem wydrukowane pole bitwy w heksach.
    Grałem w D&D, Warhammera i trzy systemy autorskie na konwentach. Poprowadziłem cztery sesje Warhammera.
    2. Planszówki -> Runewars, Osadnicy z Cathanu, Gra o Tron, Magia i Miecz itp.
    Również grałem w wiele planszówek. Jest plansza, kostki/karty/żetony, ale przede wszystkim plansza.
    3. Karcianki -> Magic, Cytadela, Veto itp.
    Grałem. I tu uwaga, cechy charakterystyczne karcianek: karty! Tylko i wyłącznie karty. Bez planszy, bez kostek, bez MG. Karty... D&D karcianką nie jest. D&D ma karty postaci, MG, kostki, rozwój postaci i ewentualnie pole bitwy.
    Nie rozumiem jak można takie proste, podstawowe, pojęcia ze sobą mieszać i jeszcze patrzeć na kogoś z góry.

    Tak się składa, że mam pojęcie zarówno o Larpach jak i MaM. Wyobraź sobie, że są 22 letni ludzie, którzy wiedzą takie rzeczy, a nawet w niektóre grali. Nie wiem ile masz lat, ale jeśli za twoich czasów karcianki były podgatunkiem RPG to faktycznie musiało to być bardzo dawno temu. Pewnie w czasach gdy na każdą grę z "orkami" mówiło się RPG. Tak przynajmniej wynika z tego co ciągle mi wciskasz.

    Dajmy już temu spokój... żebyś był pewien, że doskonale rozumiem twój punkt widzenia (co nie oznacza, że się z nim zgadzam) to pozwolę sobie podsumować dyskusję:

    Twoje zdanie o grach RPG i H&S:
    Cechy RPG: fikcyjny świat fantasy, z fikcyjnymi bohaterami, potworami i systemem klas postaci. Są misje, fabuła, a sama gra często bazuje na grach klasycznych z gatunku RPG.
    Cechy H&S: takie same jak RPG z tą różnicą, że mniejszą wagę przyłożono do wątków pobocznych oraz ogólnej fabuły, a skupiono się na walce. H&S jest podgatunkiem cRPG.

    Moje zdanie o grach RPG i H&S:
    Cechy RPG: rozwój postaci, możliwość integracji z postaciami npc, odgrywanie postaci na które składa się wiele elementów takich jak np.: (przykłady zależą od możliwości cRPGa): dokonywanie wyborów które mogą wpłynąć na losy gracza lub/i bohaterów npc; zajmowanie się tym na co mamy ochotę (podróżowanie po świecie, skrytobójstwa, pomaganie npcom, gildie, frakcje itp.). Dobre RPG powinno pozwalać graczowi na pewną swobodę działania... nie musi to być od razu swoboda TESów, ale powinna być minimum taka, aby gracz mógł się jakoś utożsamić ze swoim bohaterem.
    Cechy H&S: jest rozwój postaci, jest dialog z npcami i fabuła. Na tym kończą się cechy wspólne z RPG. Reszta to dziabanie wrogów (energiczne klikanie lpm na zmianę z ppm :P), zbieranie "dropów" po potworkach, rozwalanie bossów i przechodzenie do następnych poziomów (prawie jak w platformówce). Największe urozmaicenie rozgrywki to wybór postaci na początku gry. H&S jest w takim samym stopniu grą RPG jak Castlevania: LoS czy Actraiser na SNESa. Ma kilka elementów RPG, ale nie sposób prowadzenia rozgrywki.

  • Notbroken ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 Bosmer
    Assasssin
    Lover

    W sumie ze znaku zodiaku niewiele mi przyszło, ale cóż, wybór dokonany, trzeba przejść :D
    Do tego Gildia Złodziei i House Telvanni -skrytobójstwo nie zawsze się udaje, magia też przydatna.
    Zbroja Dark Brotherhood
    100 w akrobacji dzięki ciągłemu skakaniu (ach, brak cierpliwości)

  • Michal Brzoza ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 Rasa: Leśny elf
    Klasa: Łucznik
    Znak:Dama

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    MichalBrzoza Hej, a jak radziłeś sobie z poważniejszymi przeciwnikami? Dało się ich załatwić z dystansu z łuku? Czy musiałeś się wycofywać, szukać przewagi na wysokości i stosować jakieś inne taktyki (w jaskiniach nie bardzo jest na to miejsce)?

    Pytam, bo ja naparzałem wojakiem i moja taktyka była napierać na wroga masą :D

  • Michal Brzoza ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 Powiem ci że zależy od poziomu. Najpierw zacząłem na niskim a szybko znalazłem sobie artefakt, więc miałem najlepszy łuk w grze a wtedy jeden lub na silniejszych parę strzałów i leżeli. Ale ogólnie musiałem się wycofywać i starałem się zauważyć przeciwnika z daleka żeby wykończyć go z daleka. Grałem wiele gier na siłe i dlatego chciałem tym razem spróbować inaczej, a klasę łucznik wybrała mi gra po odpowiedzi na pytania ;).

  • GARN ocenił(a) tę grę na: 9

    Piotrek4 Breton
    mag bitewny
    mag

  • Piotrek4 ocenił(a) tę grę na: 9

    GARN Magia, blee, ohyda. :)

  • GARN ocenił(a) tę grę na: 9

    Piotrek4 Zawsze w każdym RPG gram magiem, w Skyrim też bretonem-magiem.

  • kalijugananda ocenił(a) tę grę na: 10

    Piotrek4 mroczny elf (chyba z 15 razy)
    klasa własna
    atronach, dama, rumak

    wysoki elf (ze trzy razy)
    klasa własna
    atronach

    aureal (z moda)
    klasa własna
    dama, atronach

    dremoroida (z moda)
    klasa własna
    cień

  • sebogothic ocenił(a) tę grę na: 9

    Piotrek4 Pierwszy raz grałem 15 lat temu, więc nie pamiętam dokładnie. Poza tym grę przeszedłem jakieś trzy razy. Coś mi świta, że za pierwszym razem przeszedłem Redguardem albo Bretonem. Klasa to był mag bitewny albo mag zbrojny. Znak zodiaku Wieża, bo robił wrażenie ilością dostępnych zaklęć. Później przechodziłem w podobnym stylu: rasa Redguard, Breton albo Nord, klasa to też była mieszanka wojownika i maga. Jakoś nigdy nie grałem Argonianinem, Khajitem, Orkiem albo elfami. Ostatnio ciągnie mnie do powrotu i chyba znowu zagram w podobnym stylu, choć stworzę własną klasę, a znak zodiaku wybiorę taki, który dodaje sporo punktów do danego atrybutu.