6,6 145  ocen
6,6 10 1 145
The Turing Test
powrót do forum gry The Turing Test

Zaczynając grę mamy wrażenie,że w grze pojawi się jakaś ciekawa fabuła, biorąc pod uwagę narrację Toma. Nie będę zdradzał szczegółów, bo nie to jest istotne. Wydaje mi się,że twórcy chcieli stworzyć ambitne dzieło, a wyszło coś hmm...oklepanego,kolokwialnie mówiąc. Pseudointelektualny bełkot, zagadki na poziomie trywialnym, muzyka bez jakiejś różnorodności. W grze razi przede wszystkim powtarzalność, non stop to samo, aż do końca, co zaczyna być po prostu nudne. Niestety Portala nie przebije,a szkoda,bo zamysł ciekawy.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
sabre

Dla miłośników si-fi fabuła będzie znana i przewidywalna. Dla tych, którzy nie mieli problemu z Portalem tutaj też nie znajdą żadnego wyzwania. Grę przeszedłem w jeden dzień większość zagadek prosta i rozwiązywana bardzo intuicyjnie. Brak tu specyficznego humoru, który uwielbiałem w Portalu 1 i 2, klimat szybko ulatuje. Muzyka akurat mi się podobała, taka relaksująca :) Są jakieś inne zakończenia ? Czy tylko to jedno bo tak się rozpędziłem i tym działkiem.... :D

ocenił(a) grę na 5
RadoslawKamil

Tytuł gry nie bez powodu jest taki, choć to już na wstępie mija się z celem. Człowiek,czyli gracz podejmuje decyzję poświęcenia bohaterki w imię idei ratowania ludzkości. Test byłby zaliczony tylko pod warunkiem,gdyby go wykonywała maszyna. Pomysł jak wydmuszka,z wierzchu ładny,ale w środku pusty. To jest powód,który kładzie grę na "plecy" i z całą pewnością podpadłby Alanowi Turingowi.
Szczerze-nie wiem,ile jest zakończeń. Chciałem jak najszybciej przejść grę.
Pozwolę sobie na dywagację,jeśli chodzi o taki zabieg hmm "zaskoczenia". Najlepiej wykorzystanym pomysłem wg mnie jak dotąd komunikacji gracz-postać z gry był pomysł Hideo Kojimy w Metal Gear Solid 1 oraz Metal Gear Solid 4. W MGS1 podczas walki z psycho-mantis należy zmienić port kontrolera, o czym wspomina Cambell. W MGS4 epicka scena z screaming-mantis,w której to nasz wróg siłą telekinezy przesuwa kontroler leżący na podłodze. Heh,pomimo,że pomysły są prymitywne i trywialne,to pokazują jedynie jaką inwencją twórczą należy się wykazać, by całość przemówiła do odbiorcy,pozostawiając miłe wspomnienia. Pozdrawiam.

sabre

Nie grałem w MGS. W The Turing Test trochę mnie zdziwiło,że na wstępie wiadomo,że nie ma tu żadnego wyzwania, bo powiedziano nam,że komory testowe mogą przejść tylko ludzie i bohaterka jest człowiekiem. Tu się zgadzam. TOM obudził bohaterkę żeby przeszła testy, których on sam nie potrafi. Dodatkowo prostota tych testów była bardziej uderzająca niż w Portalu. Taka gra na 2 wieczory. Fabularnie gra ma nie wiele sensu. Może gdybym miał 15 lat to sprawiło by mi więcej trudności i zabawy przechodzenie jej :D Czasem prosty pomysł można ukazać w ciekawy sposób i stąd popularność gry Portal, o której słyszał każdy. No trudno, szukam dalej jakiejś gry logicznej z wyzwaniem i fabułą :)

ocenił(a) grę na 5
RadoslawKamil

Hmm..polecam grę Unmechanical w takiem razie http://www.filmweb.pl/videogame/Unmechanical-2012-660620 lub The Swapper http://www.filmweb.pl/videogame/The+Swapper-2013-691561. Gry logiczne,które mają w tle fabułę.Pozdrawiam.

sabre

No tu jest wszystko trochę odwrócone do góry nogami bo zagadki które rozwiązuje gracz to jest zupełnie przeciwny biegun do testu Turinga - każda maszyna potrafiłaby je rozwiązać chociażby brute forcem. Te zagadki, niektóre łatwe, niektóre trudniejsze stanowią przerywniki w tym co jest tak naprawdę pogadanką filozoficzną , tak, wiem, po raz kolejny wałkowany temat czyli czy maszyna może myśleć i czuć. Dyskusja ta ukryta jest w mailach, zapiskach i nagraniach sprzed zerwania kontaktu. Dowiadujemy się, m.in że testy Turinga tak naprawdę testują umiejętność udawania/oszukiwania testera ("ability do deceive") a wg najbardziej skrajnych poglądów nie może w ogóle istnieć żaden test Turinga, gdyż : "the only way by which one could be sure that a machine thinks is to be the machine and to feel oneself thinking" . Jednym z momentów które zapamiętałem z gry to dyskusja Toma z chyba Michaiłem, w której Tom przekonuje "nie jestem tylko maszyną. Jestem świadomy, dokładnie tak jak Ty" - wtedy coś we mnie drgnęło bo zdałem sobie sprawę, że zaczynam mu wierzyć. I jeszcze to: to jest taki chichot matki natury gdyż będąc całkowicie deterministyczną stworzyła istoty, którym wydaje się, że mają wolną wolę. Anyway w połowie gry dostajemy twista takiego, że nie jesteśmy Avą tylko jesteśmy Tomem, dla którego Ava jest dronem. I na końcu gry "wypełnia się" test Turinga: maszyna może myśleć i czuć, wiemy to bo właśnie nią byliśmy, niezależnie które z zakończeń było wybrane ("I don't want to die, I'm not ready" / "Ava, are you ok?"). (btw ja na końcu nie mogłem użyć działka, być może to blokada w wersji na nintendo switch). Kończąc: bardzo polecam ten materiał: https://www.youtube.com/watch?v=E2Tc1aniQH0 . A jeszcze o grach: tak naprawdę gry logiczne rozwiązuje się mechanicznie . zagadki którym bliżej do testu turinga to te bardziej ludzkie, które wymagają naprawdę kojarzenia i kreatywności , takie które możemy znaleźć w przygodówkach , polecam np. Grim Fandango (gra autora Monkey Island) .