Pewien kowboj ucieka przed Reagerem, farmerem i ich najemnikami, gdyż zabił syna Reagera. Po drodze spotyka Doolaya, byłego żołnierza Konfederatów, który zna miejsce ukrycia skarbu. Ale jak się okazuje Doolay też jest ścigany.
Zobaczyłem, że w obsadzie mój ulubiony jajcarz Emilio Estevez, to już wiedziałem, że film za poważny nie będzie. Usytuowałbym go gdzieś na granicy między pastiszem i parodią. Niby western, ale bardziej komedia. Polewy były z tych groteskowych strzelanin, jak Emilio na raz rozwalał około 100 ludzi. Niezłe ewolucje...