który, choć nie ma ze mną bliskiego kontaktu, zaraził mnie tą muzyką. To jakie emocje mną rzucają podczas oglądania i słuchania tego dzieła, jest nie do opisania.
Mam taką samą historię. Dziękuję za PINK Floyd, ale jednak seans dla 6-7 latki to nie jest. Więc ojciec mnie straumatyzował filmem. ;)