Film jest na prawdę dobry. Ukazujący kawałek historii, walkę o tożsamośc narodową i wolnośc państwa, a to wszystko na tle pewnej, rodzącej się w tak trudnej sytuacji miłości. Przypomina nam to wydarzenia polskiego czerwca 56' oraz roku 70. Krwawe tłumienie protestów, nie liczenie się z ludnością, propaganda i oszukiwanie reszty świata, że nic się nie dzieje. Takie filmy powinny powstawac, bo nie dają zapomniec nam o tym co było, a historii nie powinniśmy zapominac.
Film moim zdaniem warto obejrzec, bo wniesie dużo więcej niż kolejna kasowa (masowa) amerykańska komedyjka...