21

2008
7,2 107 tys. ocen
7,2 10 1 107264
5,8 16 krytyków
21
powrót do forum filmu 21

ocenił(a) film na 4

Szkoda, ze ta metoda nie zostala dokladnie (matematycznie) wyjasniona w
filmie.

Nie zastanowilo was ze oni w wieku 21 lat ucza sie o zbieznosci ciagów i
metodzie wyznaczanie rozwiazan funkcji jednej zmiennej (m. Newtona).

Niestety nadal nie rozumiem wyjasnienia z trzema bramkami, przeciez po
odslonieci jednej bramki prawdopodobienstwo sie zmienia, ale 50% na 1
bramke i 50% na 2.

Moim zdaniem najlepszym filmem mowiacym o matematyce byl piekny umysl,
tam teoria gier i równowaga Nash'a zostala w latwy i prawdzywy sposob
wyjasniona, tu mi tego bardzo brakowalo


?...

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
sardynki

1. Metoda została dokładnie opisana w dodatkach do filmu na DVD w bardzo sympatyczny sposób. Poza tym nie powinno być problemu ze znalezieniem w Internecie informacji na ten temat dla zainteresowanych. Nie wspominając o książce od które się wszystko zaczęło.
2. Z bramkami to jest tak że przy trzech masz szansę trafienia tylko 33,33..%, przy dwóch aż 50% :)
3. Zgadzam się z przedmówcą, świetny film.

ocenił(a) film na 4
Pete

ad 1 spoko jasne moge sprawdzic w necie metode, ale wlasnie chodzi oto
zeby bylo to wytlumaczone w filmie, a autorzy zrobili to tak jakby sie
bali matematyki, bo to by przestrszylo widzow

ad 2 no wlasnie to dlaczego w filmie jest ze 2 bramka zwrasta do 66,7%

ocenił(a) film na 6
sardynki

Przeciez to proste,
0,5 owszem byłoby gdyby istniała możliwośc zamiany samochodu. w bramkach po pokazaniu jednej w której nie ma. Wtedy taki układ jest nie zależny od tego co było wcześniej mamy dwie bramki w jednej samochód i prawdopodobieństwo po 0,5.

Natomiast w takim wypadku jak zostało to zaprezentowane trafienie auto ma sie 0,33, więc suma prawdopodobieństw, że nagroda jednak nie jest w wybranej bramce wynosi 2x0,33. W momencie otwarcia wadliwej bramki i braku zmiany układu, cała suma prawdopodobieństwa, że nie ma tego wozu w bramce wybranej przechodzi na zamkniętą bramke nie wybraną. Czyli prawdopodobieństwo samochodu w niej wynosi właśnie 0,66, a w naszej pierwszej wybranej nadal 0,33.
Ale i tak popełniono jeden błąd, albo błąd w tłumaczeniu, ta teoria jest ważna właśnie wtedy, gdy prezenter nie wie co jest w której, a wydaje mi się że było powiedziane, że prezenter wie co gdzie jest, a to raczej zaburza niezmiennośc i niezależnośc układu, ale trzeba by się głębiej zastanowic. Czy aby i w takim wypadku również tak nie jest.

Natomiast rzeczywiście szkoda, że w samym filmie nie przedstawiono zarysu tej metody gry. Ozywiście o ile samo liczenie to banał, to nie pokazano jak zwieksza się prawdopodobieństwo wygrania gracza od wyokośi zliczonych kart. Wiadomo, ż enigdy sie nie ma pewnosci, ale od jak wysokiego wyniku można powiedzie, że prawdopodobieństwo wygrania jest duże powiedzmy przewaga nad kasynem jak 1 do 3 czy przynajmniej 1 do 2

ocenił(a) film na 6
palaczzaba

dobra krótka chwila zastanowienia i rzeczywiście jeżeli prezenter wie i zakłądamy, że celowo wybiera złą bramke z tych dwóch by podtrzymac napięcie wtedy tak jest na pewno

ocenił(a) film na 4
palaczzaba

tak...?

ok 33.3 do 66.7

ale ale rownie dobrze mozna by powiedziec 66,7% dla 1 i 33,3 dal 2

palaczzaba

Trochę to pokrętne. Nie sądzisz, 33,3% prawdopodobieństwa z odkrytej bramki rozkłada się po równo 16,7% na pozostałe dwie bramki? Bo niby dlaczego CAŁE prawdopodobieństwo z odkrytej bramki miałoby paść na tą nie wybraną? I dlaczego nie na tą WYBRANĄ?

ocenił(a) film na 7
Pete

nie zagłębiając się w temat wydaje się, że rzeczywiście powinno być 50/50

ale w tym 0,66/0,33 też coś jest

Początkowo mamy 3 bramki, prawdopodobieństwo nagrody w każdej z nich to 33,3%. Można na to spojrzeć inaczej - w bramce, którą wskazaliśmy, auto jest na 33,3%, czyli na 66,7% jest w jednej z bramek których nie wybraliśmy. Prezenter jedną z nich otwiera i w tym momencie faktycznie całe 0,33 przechodzi na bramkę, której nie wybraliśmy. Ciekawa teoria.
Jednak zdrowy rozsądek podpowiada, że błędna. Chyba mamy do czynienia z paradoksem. To MUSI być 50/50. Niezależnie, czy początkowo wybraliśmy bramkę z nagrodą, czy bez, pozostają dwie, a w jednej z nich samochód. 50/50

sopeltur

http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Monty_Halla

tutaj dokadnie wyjaśnione.

dezerus

Po obejrzeniu filmu cały czas mnie dręczyła sprawa z 3 bramkami i postanowiłem sprawdzić jak to jest. Wszedłem na link
http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Monty_Halla, przeczytałem i faktycznie jest tak, że nie zostaje nam prawdopodobieństwo 50/50. (Sprawdziłem w praktyce na trzech kubkach przy 10 próbach i zawsze losowałem coś w kubku po zmianie decyzji przynajmniej 7 razy)

Postaram się wytłumaczyć
Najważniejszy jest początek:
Wylosowanie rzeczy ma prawdopodobieństwo 1/3 natomiast nie wylosowanie ma 2/3 a więc znacznie większe. Zatem zakładamy że na początku wskazaliśmy pustą bramkę bo to jest znacznie bardziej prawdopodobne i jeśli dostaniemy wskazówkę o drugiej pustej bramce (odkrytej przez prowadzącego) to teoretycznie mamy informację o dwóch pustych bramkach a więc siłą rzeczy zmieniamy decyzję. i wierzcie mi że to działa.

filmaniak_83931

Dla mnie to bujda, podobnie jak bezsensowne są inne paradoksy typu zając nigdy nie dogoni żółwia. Podam Ci to nieco pokrętnie i sam oceń gdzie tu sens.
3 bramki, za tą z numerem 1 stoi samochód. Ty wybierasz tą z numerem 2. Następuje odsłonięcie bramki z numerem 3. Zgodnie z tą teorią szansa że samochód jest za bramką 1 jest 66,6%. Brawo, sprawdza się! Ale co jeśli samochód stoi za bramką 2?
Ta teoria celowo wprowadza w błąd sugerując, że po odsłonięciu jednej z bramek cały układ odniesienia się nie zmienia, a to bzdura. Nawet jeśli ze 100 bramek odkryjemy 98, to nasze wskazanie na jedną z dwóch pozostałych bramek nie zmienia nic w kwestii szansy za którą może stać nagroda. Wyobraźmy sobie, że wyboru dokonują dwie osoby a nie jedna i każda z nich wybiera przeciwną bramkę, albo jeszcze inaczej - wybieramy bramkę ale tylko w myślach nie wskazując na nią palcem. W międzyczasie zmieniamy 5 razy zdanie co do wyboru, w końcu nikt się nie dowie :)

Pete

to nie bujda, pytasz się "Ale co jeśli samochód stoi za bramką 2" to wtedy po zmianie decyzji przegrywasz i to też jest poprawnie (bo przecież to jest tylko prawdopodobieństwo). Tylko że to prawdopodobieństwo przegranej jest znacznie mniejsze, przecież ja nie powiedziałem, że zawsze się wygrywa. Jeszcze raz powtarzam, że na początku wybranie nagrody jest mniej prawdopodobne (1/3) niż nie wybranie nagrody (2/3) i na tym właśnie polega ten paradoks, że następny wybór bramki po odsłonięciu jednej pustej powoduje ,że prawdopodobieństwa 2 pozostałych bramek nie są sobie równe. Po prostu na początku częściej się wskazuje pustą bramkę.

Proponuję żebyś sobie zrobił to w praktyce i zobaczysz co się będzie działo. Tylko do tego są potrzebne 2 osoby. Weź sobie 3 kubki.
Niech ta osoba wkłada pod któryś kubek jakąś rzecz, Ty wskazujesz kubek który chcesz odsłonić, oczywiście ta osoba odsłania inny kubek w którym nic nie ma a Ty zmieniasz decyzję i odsłaniasz drugi kubek. Zrób takich 10 prób i się zdziwisz co Ci wyjdzie. Ja zawsze miałem wynik 7-8 trafionych kubków na 10.

Także to naprawdę nie bujda, tylko trzeba to trochę sobie przemyśleć.

filmaniak_83931

Dobra, olać to. W sumie najmądrzej do sprawy podchodzili starożytni rzymianie: bo nie od dzisiaj wiadomo że zawsze są dwa uda - albo się uda albo nie uda ;P

ocenił(a) film na 5
Pete

rzeczywiscie przy zmianie decyzji na drugim etapie prawdopodobienstwo wygranej rosnie do 2/3. nie jest to intuicyjne i tez kiedys to analizowalem (nie empirycznie tylko matematycznie ;)). nie wiem skad okreslenie paradoks, kiedy to czysty rachunek prawdopodobienstwa, bez zadnych sprzecznosci.
a film sredni, dosc przewidywalny i schematyczny, ale porusza ciekawa tematyke wiec ogladalo sie znosnie

sardynki

Chcielibyście poznać główną metodę, a nie jesteście w stanie pojąć prostego rachunku prawdopodobieństwa z trzema bramkami.
Gratuluję :D:D